czwartek, 19 stycznia 2012

Wspomnienia.

-Musimy ci kupić nowe okulary.- Oznajmnia eM prowadząc samochód.
-Dlaczego?
-Bo w tych bez ramek wyglądałaś łagodniej.
- Myślisz, że wraz ze zmiana okularów "wyłagodnieję"? Marzysz, czy jak?
-Oj tam ....- Uśmiecha się eM.- Gdzieżbym śmiał marzyć.... Trzeba było na te okulary bez ramek bardziej uważać. Ty w ogóle ich nie taktowałaś poważnie....
-Traktowałam.
-No wiem.- Wzdycha eM.- Pamiętasz basen w X. i zjeżdżalnię?

Się chłopie rozgadało. Pamięta prawie każdy szczegół. Oczywiście ta jego pamięć nie przynosi mi korzyści i chluby...nie ma czym sie chwalić. Basen był duży i długi. Na piętrze znajdowała się zjeżdżalnia...Marie chciała to z nią poszłam. Okulary miałam na nosie..... Na dole zastałyśmy FULL NIESPODZIANKAS-ZASADZKAS.....Czekał na nas ratownik. Kurde, jak oni takie "rzeczy" widzą!!! Są turbo spostrzegawczy?
-Czy pani nie miała przypadkiem okularów?- Padło pytanie.
-Łał! Przed chwilą jeszcze miałam...-Ścieło mnie.
-A gdzie ma je pani teraz?
-Spadły.
-Gdzie spadły?
-Tutaj...no gdzieś tutaj ...w tej wodzie.... spadły...kurna chata.- Tłumaczę się jak przed sądem najwyższym. Grunt to być "władzą".

Durna kobieta... blondynka...nieodpowiedzialna....

Zatrzymali ślizgawkę. Dzieciaki i ich rodzice stali i czekali cierpliwie, a eM nurkował w Marie goglach i poszukiwał moich okularów. Po piętnastu minutach wyłowił. Oklasków nie było...

-Narobiliśmy trochę zamieszania, co?- Pytam skruszona.
-Nie przejmuj się.- Uśmiecha sie eM.- Ludzie z prowincji przyjechali do wielkiego świata i basen pierwszy raz w życiu zobaczyli....czujmy się usprawiedliwieni... zdarza się.... brak światowego obycia i takie tam inne. A ratownicy pod nosem przeklinali:" Cholera! Że też oni akurat do nas musieli przyleźć. Tak spokojnie było."...Wiesz co?- Dodaje po chwili namysłu.
-Nie wiem.
-Pojedziemy w następnym tygodniu do X. na basen.
-Ależ....z największą rozkoszą.





Czytam coś w stylu dziennika internetowego Krystyny Jandy. Świetna kobieta:)) Jedno z tego dziennika chcę Wam przytoczyć. Nie dosłownie, na tyle na ile zapamietałam. Cezary Pazura jechał swoim wozem z miasta A. do miejscowości B. Zauważył w tylnym lusterku policyjnego koguta, a że prędkośc przekroczył "poważnie" to się zatrzymał na poboczu i zaczął przygotowywać dokumenty do kontroli. Podchodzi do niego naprany policjant i pyta czy z nim pan Cezary nie wypije. Pazura coś w stylu, że on dziękuje, bo on prowadzi i nie bardzo wypada. Policjant zaczał go namawiać na choc jednego, bo on akurat ma co świętować- EMERYTURĘ. Zatrzymywał z tej okazji jadących i namawiał ich na jednego strzemiennego.

28 ale jazda :):

  1. To Ty lepiej zaopatrz sie w okulary z takimi wielkimi, kolorowymi oprawkami a nie jakies tam przezroczyste, bo nie wiadomo co z tego jeszcze wyniknie ;)))
    A pan policjant rowny gosc ;)
    spokojnej nocki :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
    Odpowiedzi
    1. najlepiej Lauro takie okulary na rzepy powinnam sobie zakupić. Do skroni przypiąc i spokojna głowa:))

      Usuń na zawsze
  2. No skoro tak ci ładnie w nich było to.... ja bym zainwestowała;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. wiesz...faceci niby tak nie widzą...a jednak...:P)
    No cos Ty taka ostra Aniu?chłopisko robi wszystko,żebys złagodniała,zaczyna od oprawek...nie jest źle...:P)))
    Co do okularow,to musisz takie oprawki wybrac,żebyś ty się czuła w nich dobrze,ale..najlepiej razem wybierzcie.Może jakiś konsensus?
    Z tym basenem,to fajnie...haha.No przynajmniej coś sie działo...:P))

    OdpowiedzUsuń na zawsze
    Odpowiedzi
    1. Oni przede wszystkim widzą:)) Tylko chodzi tu o to inne widzenie:)) Nooooo..zaczyna od oprawek ...zobaczymy co dalej wymysli...grunt to dobra oprawa:)))Najlepiej to szkła kontaktowe, ale cos mi się widzi, że eM będzie przy okularach bez ramek obstawał:)))

      Usuń na zawsze
  4. Jeśli do czegoś wracam, to po pierwsze dlatego, aby coś tam jeszcze wyjaśnić, a po drugie - aby poinformować mojego rozmówcę, że zapoznałem się z jego odpowiedzią /co bynajmniej nie wszyscy komentujący robią/.
    Pozostanę przy tych dwóch punktach, chociaż zapewne mógłbym jeszcze parę dorzucić.
    Zarzut pisania niemerytorycznych komciów/czepiania się szczegółów technicznych - odrzucam w całości. Widzisz, w moim rozumowaniu tkwi na ogół pewna logika - idę mianowicie po nitce do kłębka. A więc - w tym konkretnym przypadku - najpierw wielkość liter musi być na tyle duża, aby moje stare oczy mogły to w ogóle przeczytać, po wtóre - musi być coś napisane z sensem, czyli w taki sposób, abym rozumiał czytany tekst. Wtedy możesz się spodziewać, że napiszę merytoryczny komentarz, inaczej piszę co mi nie pasuje, a więc co mi przeszkadza w napisaniu tego merytorycznego komcia.
    Dla mnie takie rozumowanie jest jak najbardziej logiczne i nadal będę się tego trzymał, niezależnie od Twoich reakcji, najwyżej mnie pogonisz w cholerę z tego bloga, jak Ci się to nie będzie podobać.

    A teraz mój komentarz do bieżącego posta /moim zdaniem - jak najbardziej merytoryczny/, chociaż "przypnę się" do kwestii, która Cię zapewne lekko zaskoczy, a mianowicie, cytuję:
    "-Musimy ci kupić nowe okulary.- Oznajmnia eM prowadząc samochód."
    Otóż zadziwiła mnie forma tej wypowiedzi, a mianowicie, że "musimy ci kupić".
    Czy to oznacza, że eM mówi Ci także, że "musisz kupić" nową bieliznę albo inne osobiste gadżety? :P

    OdpowiedzUsuń na zawsze
    Odpowiedzi
    1. "stare oczy" - nie wiedziałam, że jestes stary.... w takim układzie będę z szacunem do Ciebie sie odnosić jak na stary wiek przystało i znosic te wszystkie "logiczne do bólu" przytyki:))) Spoko nie pogonię Cie w cholere z tego bloga...chyba , że sam zechcesz:))

      No ...tak mówi...szczególnie o bieliznie...w sumie to on ma z tego wiekszą radoche niż ja.Choć nie zaprzeczę, że bielizna i mi musi sie podobać, a że nie jest perwersyjny...to może mi spoko powiedzieć jaka bielizna mu się podoba:)) JA mu mówię, że muszę mu kupić nowe perfumy i z reguły on wtedy niewiele gada...prawie nic do powiedzenia nie ma...a kiedy "kupujemy" pachnidło dla niego to kiedy uzna , że o to jest oki, to i tak niesie mi i pyta jak mi się to "widzi" :)))

      Usuń na zawsze
    2. " a że nie jest perwersyjny...to może mi spoko powiedzieć jaka bielizna mu się podoba:))"...powinno być: " a że eM nie jest perwersyjny (według mnie) ...to może spoko zaproponować mi bielizne i taka zakupie" :)

      Usuń na zawsze
    3. jaką bieliznę proponuje i kupuje mężczyzna perwersyjny, jaka mu się podoba?...
      tylko nie zbywaj mnie wykrętem w stylu: "taka jaka nie podoba się eM-u, taka jakiej by mi nie zaproponował i nie kupił", tylko przyłóż się porządnie do odpowiedzi :P :))))...

      Usuń na zawsze
    4. Nie przyłożę się (p) :)) I odpowiem wymijająco...trzeba by było ustalic, co i dla kogo jest perwersyjne:))))

      Usuń na zawsze
    5. no właśnie... chciałem Cię podpuścić, byś się określiła :P :)))...
      zastanawiam się teraz, jaki jest sens używania słowa "perwersyjny" zanim się nie uzgodni, co ono dla kogo oznacza... zresztą ta kwestia jest ciekawa również w przypadku mnóstwa innych słów :))...

      Usuń na zawsze
    6. Wiem, że szło Ci o moje samookreslenie się i nie uważam, że okreslenie się to cos złego...to ok sprawa, o ile trafi się na "w porzo" współrozmówców:))) Tylko chyba nie chce w tym temacie się tak publicznie okreslać :))))

      Usuń na zawsze
  5. zastanawiam się, czy można sobie zrobić kuku wskakując /w sensie szybkiego, gwałtownego znalezienia się, przemieszczenia/ do basenu w okularach, takich 'zwykłych', klasycznych... zwizualizowałem sobie kilka takich sytuacji i wyszło mi, że można... ciekawe, czy notowano takie przypadki?...
    ten policjant skojarzył mi się z filmem "Chłopaki nie płaczą" i inaczej jakoś skojarzyć się nie chce...
    pozdrawiać :))...

    OdpowiedzUsuń na zawsze
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że mozna sobie kuku zrobić... tylko , że ....w sumie to nie powinno byc jakiegokolwiek "że", bo to jakby nie było chęć usprawiedliwienia się, to był basen rodzinny...niezbyt głęboki.... czyli trzeba by było być kamikadze skacząc tam do wody na "główkę". Jednak- jaka by ta woda głęboka nie była, okulary powinnam zdjąc, ale nie zdjełam. Mea culpa.:)

      Zaś przypadek policjanta i skojarzenie z filmem ...przyznam się szczerze, że nie oglądałam, ale przypuszczam, że motyw w filmie jest identyczny z opisanym w dziennikach? jeżeli tak, to ....może być, że skorzystano z dośwaidczeń C. Pazury i przeniesiono je zywcem na ekran:)) Dziennik był pisany na początku 2000 roku, ...chyba taka wersja jest mozliwa? Wiem, że to spekulacje, ale....:)))

      Usuń na zawsze
    2. nie... moje skojarzenie było luźniejsze... jedyny motyw łączący, to pijani policjanci... zatrzymują samochód, by ten ich podholował, bo sami nie są w stanie prowadzić radiowozu...
      a zresztą, co ja Ci będę film opowiadał, sama sobie na YT obejrzyj, jest naprawdę niezły... Pazura też tam gra, ale to już ma się nijak do motywu pijanej policji...

      Usuń na zawsze
    3. Wydaje mi się, że dobra polska komedia, bez Pazury to nie to....co prawda i Sthur (chodzi mi o starszego) i inni tez potrafia, ale Pazura jest chyba najlepszy ... Obejrzę, muszę tylko czas znaleźć:)

      Usuń na zawsze
  6. Chlopy i ich pamiec;)
    Pozdrawiam!!!
    ps
    dzieki za wsparcie,dzis juz o wiele lepiej:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. Szacun za dystans do siebie ! :)
    I za oswajanie wpadek , takoż. Z innej beczki , mam wrodzony chyba uraz wobec pouczającej władzy , a jak już są w tzw. prawie do pouczania i karania - to zyczę sobie absolutnie bez komentarza. Strasznie ciężko przychodzi mi naginanie się do jakis wypracowanych i nie niezbędnych obyczajów , regulaminow etc., są kraje w których nie mogłabym egzystować. :)
    I co z tym debilem pijanym Pazura zrobił ? Zawiadomił kompanów ?

    OdpowiedzUsuń na zawsze
    Odpowiedzi
    1. Ja z władzą problemów urazowych nie mam. Sama w sumie stanowiłam jej częśc pracując w szkole. Ja z władzą , typu policja, raczej się zawsze dogadywałam..tyle tylko, że ja "grzeczna" byłam. Udawało mi się np. : mandaty niższe dlA eMa wytargować. On sie tam w tle "szarpał", nie zgadzał sie na mandat, policjant pytał mnie o co mu chodzi, a ja , że go ząb boli i dawaj z drugiej strony targowałam niższe przekroczenie..a potem zarzut "pokonanego" eMa ( w sumie nie pokonanego, bo zamiast dwóch stów zapłacić 50 złociszy) słyszałam: " byłaś dla nich bardzo miła". :)))

      Usuń na zawsze
    2. Odnajde z Pazura to Ci napisze dokładnie jak się skończyło...mi się wydaje, że on uległ namowie:))Ale pewna nie jestem...sprawdzę:)))

      Usuń na zawsze
  8. :)) no tak , kobieca siła , spoko . Ja się jeżę na maksa - tak już mam .
    E tam , nie sprawdzaj , w Kraju - pijak to święta krowa , a pijana glina - święta krowa do kwadratu.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
    Odpowiedzi
    1. Z tym pijakiem to prawda. Nie wiem jak to z pijaną gliną jest ale , że przecietny pijaczek to święta krowa, to fakt:) Smutny fakt.

      Usuń na zawsze
  9. Nasza tolerancja , docenianie wolności ? Kurczę , nie czaję .

    OdpowiedzUsuń na zawsze
    Odpowiedzi
    1. Mówisz o pijakach? Jeżeli o tym to pozostałość po epokach...szczególnie tej ostatniej...pijany narodzik jest łatwiejszy w kierowaniu...nie pozostalo nic innego jak tolerować, chociaż te renty dla alkoholików to ...rozpieszczanie , okropne rozpieszczanie....oni są chorzy. W sumiesą ,ale ta choroba to cos zafunowanego sobie na własne życzenie:)

      Usuń na zawsze
  10. Miłego tygodnia życzę na basenie...:) i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń na zawsze