środa, 22 lutego 2012

Temat zastępczy, czyli...

Ciekawe, czy da się radę komentować posty banalne. Z małą ilością tekstu- przewagą "obrazków". Wiem, że to zależy od wielu czynników...
Poza tym, życie upływa, goni, pędzi, przecieka przez palce- jego pełnią potrafi żyć niewielu.

Pączki.
Przepis znalazłam tutaj.
No i ruszyło...












5 ale jazda :):

  1. W Popielec o pączkach! Ale jesteśśś...:)
    Aniu, znowu cierpię na brak czasu. Jednak w najbliższym czasie nadrobię lekturę Twych postów, bom ich ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Domowe pączki! Marzenie.. przypomniałaś mi tym postem o moim Dziadku - On robił najlepsze na świecie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądają przepysznie. Nie lubię pączków, tłusty czwartek to dla mnie pomyłka, ale babcine wypieki pączkowe wspominam z nutką rozmarzenia! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. posty kulinarne komentuje się kurtuazyjnie... np. "niam, niam" lub jakoś w tym stylu...
    chyba, że małże... wtedy kładę folię na monitorze i walę rytualnego pawia... no, nie lubię i już... od czasu jak się zatrułem, mam uraz psychiczny z którym nie mam ochoty nic robić... co prawda złośliwi twierdzą, że to rakiją się wtedy zatrułem, ale gadają bzdury... na widok butelki rakiji jakoś mnie nie odrzuca...

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak to prosto na obrazkach wygląda. Może się kiedyś skusze na własnego paczka? Właśnie się pomyliłem przy zakupach i mam 2 kg maki z która nie wiem co zrobić. Może od paczka zacząć moja przygodę z ciastami?

    OdpowiedzUsuń