wtorek, 20 marca 2012

Krzyż.

Dla Żydów Krzyż był zgorszeniem, dla pogan głupota. Są tacy, którzy noszą symbol krzyża na szyi… miniaturę narzędzia tortur swojego Mistrza.
Czasy sie zmienily. Chrzescijan jest wielu, a pomimo to, nadal istnieją “poganie” uważający Krzyż za głupotę.

W taki sposób umierali kiedyś najgorsi przestepcy. Była to smierć haniebna i bardzo dokuczliwa. Znano przypadki skazańców, ktorzy męczyli się tydzień zanim skonali. Czyżby, w owym układzie, Jezus miał szczęście, że jego śmierć trwała tylko parę godzin? Miał i nie miał. Nie miał, bo nikogo, kogo skazywano na takie unicestwienie, wcześniej nie torturowano, Jezusowi zaś to zafundowano. Ot, pomyłka w sztuce i niezrozumienie intencji: Piłat kontra starszyzna zydowska. Piłat nie znalazł w wypowiedziach Jezusa niczego, co mogłoby dawać mu podstawy do wydania wyroku śmierci . Postanowił więc mędrca wychłostać, trochę otłuc. Pokazać starszyźnie, niech nacieszą swe oczy i do chaty bo wolne sie zbliżało, a starszyzna nieustępliwa była i śmierci sie domagała. Groziła Piłatowi donosami do cezara, no i Piłat spękał, narobił w galoty z wrażenia i umył ręce -kurcze, a mówią , że dla takich ludzi, jakimi byli “tamci”, wydanie wyroku smierci to pestka. Widocznie nie łatwo jest uśmiercić człowieka… przynajmniej nie kazdy potrafi. Piłat wahal sie, poza tym żona mu ględziła, żeby uważał, bo z niewinnym ma do czynienia.
Czyli z jednej strony szczęście Jezusowi nie dopisywało bo dostał wciry przed, z drugiej te wciry spowodowały, że nie męczył sie gdzinami, dniami i tygodniami na krzyżu. Szybko poszło. Śmierć krzyżowa, to dopiero piekło było. Nogi przybite na specjalnej podporze i ciało osuwające sie w dół, ręce w górze, głowa zwisała na piersi. Klient sie podduszał. Próbował sie dzwignąć, aby wypuścić i nabrać powietrza, ale przy każdym ruchu dopadał go niesamowity ból nóg i rąk, więc rezygnował. Zwisał i znowu sie podduszał, więc próbował się znowu ratować i podciągać w górę i apiać to samo…i tak w nieskończoność.

W Nowym Testamencie jest mowa o tym, że Jezus przed śmiercią, na nocnej modlitwie w ogrodzie zwącym sie Getsemani, pocił sie krwią. I na to współczesna medycyna zna odpowiedź. Są to , co prawda, bardzo rzadkie przypadki, występują jednak u ludzi przeżywających potężne cierpienie psychofizyczne. Nasuwa sie więc pytanie, co też Jezus musiał podczas modlitwy wycierpieć?

Po co to wszystko? Świat się nie zmienił po jego śmierci. Ludzie byli, są , może nie będą sukinsynowaci?

Uczysz kogoś, uczysz… pokazujesz jak może być- oby tylko ten ktoś uwierzył. Co będzie mógł ów ktoś czynić, jeżeli jego wiara stanie się jak ziarnko gorczycy. I nagle, bo kilku innym to przeszkadza, bo im przy okazji imprezę zwącą sie “handel pod świątynią” zepsułeś, postanawia cię zmusić do tego, abys wszystko odszczekał. I jeszcze ich draźnisz ponieważ używasz wobec siebie określenia, które ich bulwersuje i wychodzi na to, żeś Syn Boży… no to trzeba ukatrupić. Możesz się jednak “uratować”, powiedziec, że to wszystko co wcześniej gadałeś to bzdety, a to co czyniłeś to fatamorgana. I zrobiłbyś to?

11 komentarzy:

  1. Czasy prześladowań i mordowania chrześcijan na świecie wróciły. Dla mnie Jezus był nie tylko męczennikiem, ale żołnierzem wiary. Ofensywa zaprowadziła go za daleko, ale nie poddał się przeciwnikom. Wolał bohaterską śmierć, która stała się zwycięstwem. My Jego walkę będziemy kontynuować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Końcówka zabzmiała prawie tak, jak: "Do boju!" :)))

      Usuń
  2. Hmm... czasy prześladowań i mordowania chrześcijan na świecie.. co? Świat się nie zmienił od czasów Jezusa, dalej jest handel w świątyniach, tylko teraz handlarze mają czarne stroje i białe koloratki. Za obrazek kasa, za to kasa, za tamto kasa. Sam jezus zrobił się symbolem, za który trzeba płacić. Teraz zamiast krzyża wszyscy nosimy dolary... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze jest to, że i za modlitwę ludzie płacą. Idziesz i zamawiasz Msze za kogos i..kasa:( To akurat, powinno byc za darmo.

      handel pod swiatyniami był, jest ...nie wiem czy będzie.

      Usuń
  3. Gdyby Jezus nie był wcześniej torturowany i nie umarł przed zmierzchem, to i tak by Go dobito (jak dobito ukrzyżowanych wraz z Nim dwóch łotrów), bo zbliżało się największe święto żydowskie - Pascha i ciała nie mogły pozostawać na krzyżu.
    Śmierć Jezusa nie zmieniła ludzi, ale otworzyła im (zamkniętą dotąd) bramę do raju/nieba - możemy przez nią wrócić do Boga, wejść do domu Ojca. Poprzez śmierć w Nim. "Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony".
    Czy się Go zaprę jakby co? Mam nadzieję, że nie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dobito by go, czyli wychodzi na to, że nie miał szczęścia....możemy pogdybać...gdyby nie tortury wczesniej polamano by mu nogi, aby szybciej skonał...dołozono by mu bólu...a tak- obyło siebez tego.
      Ale przeciez nie o to w tym wszystkim idzie, wiesz o tym i Ty i ja...tekst napisałam troche zaczepnie. Nie o szczęscie lub jego brak przy kryzzowaniu tu idzie.

      Brama, a jak mozesz przez nią wejść? Bo dla wielu kojarzy sie to z takim samym koncem, jaki miał Jezus. I ludzie tego nie chcą...uciekaja przed tym, kojarzy się im to niefajnie.

      Usuń
    2. Koniec i tak będzie jaki będzie. Idzie o to, by dokonał się on w Jezusie. Nieważne czy dokona się we własnym łóżku, w roztrzaskanym samolocie czy na krzyżu. Ważne, by dokonał się w Nim. Ale przymusu nie ma. Wejście do nieba jest dobrowolne, wejściówki są dostępne - za darmo. Bo On je nam wykupił, nas odkupił.

      Usuń
  4. Ja tak w ogóle twierdzę Aniu,że dzisiejsze czasy to prześladowanie tych "innych",a to za wiarę,a to za włosy,kolor i długośc...a to za...itd,itp.Nieważne,ważne to,żeby pokazac swoją wyższośc i zarazem głupotę.
    A prawdziwi katolicy?...chodzą co niedzielę na mszę,by się pokazac,odklepac,zając swoją ławkę,bo na innej nie usiądzie taka...modlitwy szczerze nie zmówi...
    Pozdrówki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że czasy nigdy nie były dla człowieka sprzyjające. Kiedyś katolicy szli na wyprawy krzyżowe. Walczono i zabijano w imie Boga. jednio uważali się za lepszych od drugich...minęło ileś stuleci a natura człwieka pozostała taka sama.
      Teraz walczy sie z palącymi i odziela się ich od reszty społeczeństwa. Dokładnie tak, jak piszesz długowłosi z krótkowłosymi, palacze marychy z degustatorami alkoholu, kobiety kontra mężczyźni.... człowiek musi widocznie o coś, o kogos , w imię czegoś walczyć.:)))

      Usuń
  5. Podgladam Twojego bloga Aniu...i tak odpowiem na Twoj, jak to napisalas zaczepny wpis "Moze w kazdym czlowieku brakuje czegos fundamentalnego. Masa ludzi przenosi sie sie ze wsi do miasta, a mlodziez miejska ucieka na wies. Kobiety chca byc mezczyznami, a mezczyzni upodabniaja sie do kobiet. Kazdy chce nasladowac boskosc, w desperacji pragnie uciec od bycia stworzeniem. Mlodzi ludzie na Zachodzie zwracaja sie w kierunku Wschodu, ci ze Wschodu pragna kapitalizmu. Zakonnicy uciekaja z klasztorow, zonaci szukaja pstelni. Liberalowie poszukuja demitologizacji Pisma Swietego, aby odejsc od biblijnej wiary, a fundamentalisci probuja wypelnic puste miejsce w ich religii przez powrot do Starego Testamentu, uciekaja od obowiazku intelektualnego wyjasnienia wiary. Czy obietnice mozna zawsze znalezc gdzies daleko poza horyzontem? Skad ta ciagla potrzeba znakow, cudow, nowych slupow ognia, ark przymierza, tablic z przykazaniami - tego wszystkiego, a nie mocnej wymagajacej i pelnej zaufania wiary" Z ksiazki Ojciec Eliasz Czas Apokalipcy Michaela O'Briena... bardzo polecam . A po mojemu na wojnie jestesmy, na najbardziej niebezpiecznej ukrytej wojnie na smierc i zycie. Filozofia dzisiejszego swiata, to powszechna tolerancja, a Kosciol rzymskokatolicki jest ostatnim bastjonem nietolerancji na naszej planecie. "Ci, co najwiecej krzycza, sa najmniej niebezpieczni. Prawdziwy wrog atakuje po kryjomu i uderza w kazda sfere zycia spolecznego"
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj. Miło mi, ze skomentowałaś:))) Tak czasami się własnie czuję, jak na froncie.... i ciągle dziwi mnie jak można maqnipulować prawda...jak można ja ustawiać i przekręcać....co mozna z niej zrobić:))

      Usuń

Drogi Czytelniku. Prosze podpisuj sie. Komentarze anonimowe nie beda publikowane.