piątek, 30 marca 2012

Podoba mi się.

Podoba mi się wypowiedź jednego z polskich muzyków, który określił rocknrolla jako manipulację przy rozporkach. Oczywiście nie pamiętam, kto to powiedział i nie cytuje doslownie, ale o to, mniej więcej, szło. Bardzo lubię rocknrolla...uważam jednak to określenie za dośc trafne. Szczególnie kiedy oglada się, chociażby, taki koncert.



Owa "manipulacja" zaczyna się w 29 sekundzie...przyjrzyjcie się gitarzystom. Poza tym...podoba mi sie ta kapela, podoba mi się głos wspomagający wokalistę. Ogólnie fajne chłopaki.

Podoba mi się, że Magica (rumuńska grupa) została uznana za najlepszy, nowo powstały heavy metalowy band w 2002 roku.


Podoba mi się, że sa chrześcijanie grający taka muzykę.


Podoba mi się, że w Indiach, też się "cos dzieje".


Podoba mi się tekst z "Przyladka strachu" ...Moment , kiedy biora Roberta De Niro na przesłuchanie. Proszą go, aby się rozebrał. Widza jego ciało pokryte tatuażami i ..." nie wiem czy mam go oglądać, czy czytać"- mówi jeden ze stróżów porządku.

Podoba mi się głos Tomka Kamińskiego


To też...



I podoba mi się , oczywiście, ostatnio odkryty zespół.


i w ogóle kupa ...rzeczy mi sie podoba.

21 komentarzy:

  1. a wiesz Aniu,właśnie taka powinna byc muzyka...jak grają rocka,to niech manipuluja przy tych rozporkach,haha...i niech ich ręka nie zaboli,niech dadzą z siebie wszystko,a to po widowni widac,jaki czad...ho..ho...:P
    A ja Ci dziękuję za Tomka Kamińskiego ,jego głos mnie powala na łopatki a ta pieśn...jest piękna i to dowód,że pieśni,piosenki religijne tez nie są gorsze,są po prostu inne...
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myslisz, ze ten czad to od tych rozporkow? Nie , no ja nie mam nic przeciwko. jakby se powiesili wyzej to by znowu im , byc moze , zarzucono, ze to memlanie biustow (p).

      Te religijne w niczym nie ustepuja ostatnio muzyce"swieckiej". Heavy metal chezwscijanski jest czasami super....ja sie ciesze, ze te koscielne zespoly podniosly swa jakosc. Oni sa inni tylko i wylacznie poprzez temat jakim sie zajmuja , a wszystko inne jest takie samo:))

      Usuń
    2. no tak,położenie gitar powoduje,że ma się skojarzenia...haha.Ja myślę,że muzyka rockowa,ta dobra...wyzwala dużo energii i w grających i w słuchających(często podskakujących),no bo jak inaczej?To wciąga,ja tez skakałam kiedyś,tłum porywa,to znam to uczucie,dlatego koncerty są nieporównywalne do słuchania biernego.
      Co do religijnych,to bardzo dobrze,że pieśn wyszła trochę z takiego worka co się oazą zwie...i poszła w stronę rockowych wykonań...czyli jest i ta grzeczna,oazowa i jest ta "czadowa"..:P))

      Usuń
    3. To nie tak...to zaczelo sie od oaz:)) Mlodych ludzi nie posadzisz w rzadku i niech sluchaja gorzkich zalow. Kosciol musial sie na te rytmy otworzyc, bo starcilby bardzo duze grono mlodziezy. Toz przeciez chlopak lub dziewczyna o heavy metalowym wnetrzu lub rocknrollowym wierzaca w Jezusa nie jest beeee bo slucha innych czestotliwosci, bo taka akurat jest jej wrazliwosc i wewnetrzna poezja:)))
      pamietam ile rozterek wewnetrznych przezywal proboszcz jednej z miejskich parafii, kiedy uslyszal, ze chemy na slub kolezanki perkusiste do kosciola wprowadzic. Jak mu ta perkusja sen z oczu spedzala. I tak wszedl perkusista i pobebnil, ale jak fajnie pobebnil.....:))) A ksiadz wcale niestry byl. Mial troche po trzydziestce.)))

      Usuń
    4. pierwszy zespół beatowy /tak to się wtedy nazywało/ wpuścił swojego czasu na teren kościoła w Podkowie Leśnej proboszcz Leon Kantorski /+2010,RIP/ pod koniec lat 60-tych... Trapiści /tak się nazywali/ najpierw grali swoje kompozycje /o tematyce katolickiej/, potem części mszy podczas rytuału...
      obecnie w Polsce najbardziej chyba znani "chrześcijańscy metale" to Armia i '2 Tm 2,3'...
      zaś Arkę Noego założył niejaki Litza, muzyk z Acid Drinkers /najwyższa półka w polskim metalu/...
      dla mnie idiotyczne jest wiązanie na sztywno jakiegoś gatunku muzyki z ideologią, np. heavy z "szatanostwem" /cokolwiek by to słowo miało znaczyć/...
      nie wszyscy muzycy reggae to wyznawcy Jah /rastafarianie/...
      .......
      ale znałem też księdza, który miał jeszcze na przełomie lat 80-90 spore zgrzyty ze zwierzchnością za granie na gitarze /klasycznej!/ podczas mszy...

      Usuń
    5. muzyka to muzyka... i tyle...
      http://youtu.be/nrPVPyYls38

      Usuń
    6. Fratello Metallo ma wydarcie, nie mozna zaprzeczyc:) No wlasnie, chrzescijanie bioracy sie za metal zaprzeczaja pogloskom, ze to satanistyczny rodzaj muzyki. Ta beatowa Msze z konca lat 60 widzialam raz w TV, jako powtorke w jakichs tam rozmowach o muzyce. oni nawet nagrali po tym czarny krazek, tylko nie pamietam, czy cala msza byla na plycie , czy tylko singiel z nagraniem "Swiety, Swiety..."
      A jezeli chodzi o tych muzykow, ktorzy zajeli sie tematem Jezusa w muzyce i chrzescijanstwa, to jest kurcze moc dla mlodych. Swiadectwa takich starych wyjadaczy jak Majelonek, ;Litza, Pospieszalski, Budzynski....robia wrazenie.
      Pamietam jak Budzynski opowiadal jak mu sie to stalo...po prostu przychodzi cos ( wiem po sobie) i ...z TYM sie w sumie nie gada, bo wszystko "wiesz"....a potem zostaje czlowiekowi wiara, ze tak sie stalo:)))
      Budzynski , kiedy zaczal na koncercie przed ktoras piosenka nawijac o Jezusie zostal,obrzucony tym co ci ludzie w rekach mieli. Takie byly jego poczatki po nawroceniu. Opowiadal jak ze swoja panienka bez slubu zyl sporo latek i odwiedzali pewnego ksiedza, ktory ani pary z geby, ze to nie tak. Rozmawial z nimi o wszystkim, o muzyce przede wszystkim, az kiedys weszli na takowy temat i ksiadz powiedzial swoje zdanie. oczywiscie nie od razu parka zagoscila na slubnym kobiercu, ale.... w koncu to zrobili, z przekonania zrobili.
      Litza zas kiedy nawija jakie to on miala doswiadczenia, lacznie z choroba corki na raka...to faktycznie trzeba miec silna wiare , aby to przejsc.
      No i Pospieszalski, akurat sie nawrocil i kurcze...dzieciak mu w wypadku na motorowce zginal- to sa dopiero proby wiary- bo nie sadze aby sie tzego typu sprawy bez zalu i obwinianiu Boga obyly...a droga wolna, nie musisz...albo wytrwasz, albo nie ...nic nie wiadomo.
      http://youtu.be/axKx5G21tBA

      Usuń
    7. http://youtu.be/eXjm830Rbqo

      Usuń
    8. bo to jest właśnie kwestia umiejętności oddzielenia różnych spraw od siebie... można nie akceptować osoby, sylwetki samego wykonawcy, może nie trafiać do kogoś przekaz werbalny zawarty w tekście, ale jeśli sama muza jest zajebista, to zero problemu...
      nie rozumiem ludzi, którzy odrzucają jakąś muzykę motywując to tym, że wykonawca ma takie, czy inne poglądy lub upodobania... dla mnie to oznacza, że wcale tej muzyki nie słyszą...
      "zamiast patrzeć na Księżyc, skupiają się na palcu, który Księżyc wskazuje i tracą jego cały niebiański blask"...

      Usuń
    9. To tylko na poczatku... albo w przypadku utworu,w ktorym trudno jest rozeznac slowa- zrozumiec je- bo w odmianach metalu roznie bywa z "czystoscia" ( chodzi o werbalizacje) przekazu. No ale powiedzmy, ze tekst mozna odczytac ...wtedy tylko na samym poczatku nie ma to znaczenia, o czym spiewa wykonawca...muzyka najwazniejsza, zawsze to ona pierwsza przyciaga. Kompozytor wazniejsza role odgrywa niz teksciarz. potem zas kiedy slucha sie czegos ktorys raz z kolei zaczyna miec znaczenie tekst- co tez ci ludzie spiewajacy to lub tamto chca mi powiedziec....No i niestety wchodzi ideologia. Satanisci jak i chrzescijanie moga rownie dobrze poslugiwac sie tymi samymi rodzajami muzyki...wazne , co chca poprzez nia nam powiedziec. :)))

      Usuń
  2. O, Kamiński :) Długo nie słyszałam :) I przedostatni mi się podoba kawałek też :)

    OdpowiedzUsuń
  3. temat seksu w metalu jest ciekawy, bo tak wprost istnieje on w zasadzie tylko w nurcie "Motley Crue i okolice"... w twardszych odmianach przewija się jedynie aluzyjnie, "freudowsko" /motocykle Judas' Priest lub Motorhead/ albo na zasadzie kultu "macho" /Manowar/... u thrashersów w ogóle właściwie tematu nie ma, o deathowcach czy blackowcach już nie wspomnę... zastanawiałem się kiedyś, dlaczego tak jest i wyszło mi "naukowo" :)), że sama muza jest tak naładowana zdrową, pierwotną, seksualną energią, że w samej treści wokalnej i image'u nie ma co się już tym zajmować...
    są oczywiście wyjątki... swojego czasu na koncertach Kata tryskało seksem ze sceny, bo Roman aranżował show z udziałem dupeniek...
    oczywiście babskie kapele /lub wokalistki/ są zwykle szalenie sexy, ale to już inna historia...
    pozdrawiać :))...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bonus:
      http://youtu.be/vdxWwqk8SXE

      basista Murderface przypłacił tą solówkę porządną kontuzją, resztę filmu występował w opatrunku :)))...

      Usuń
    2. Ale to nie life przeciez...animacja. Jak ja mam Ci uwierzyc, ze tak bylo w rzeczywistosci? :)) I to w Dubaiu jeszcze sie stalo, gorszyciel. Nasunela mi sie jedna mysl. meskie nagie tylki nie sa rewelacyjne. Mogl o image poldupkow zadbac i sie wydepilowac. I gdzie go opatrzyli? Tylko nie mow, ze tam... uwierze szybciej , ze glowe mu owineli (p) :))) No to zrobil chlopak dobrze swojej gitarze....moze to jedyna panienka, z ktora sypial, co? Choc nie bardzo w to wierze:))

      A jezeli o seks i muzyke idzie to fakt, powiazanie jest. poza tym w Kabacie sami faceci, nie robia se opraw w stylu "chorek" dupeniek, ale ta koncertowa oprawa, ilez tam rozbujanych damskich, wcale niczego sobie, biustow :)))

      Usuń
  4. Chrześcijański zespół heavy-metalowy to musi być straszliwa herezja dla satnistów. Ale mnie z tego zestawu najbardziej spodobał się zespół hinduski. Wreszcie zrozumiałem, o co chodzi temu Krisznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Az sobie jeszcze raz odpalilam indyjski zespol...i tak- niewatpliwie, oni nie sciemniaja, mowia jak jest- juz w 27 sekundzie zaczynaja..."...samo pastetam..." czyli jednym slowem o sam pasztet chodzi:)))
      Nie wiem jak satanisci podchodza do zespolow heavy metalowych chrzescijanskich...trzeba by bylo ktoregos z nich zapytac:)))

      Usuń
    2. pod warunkiem, że ten satanista słucha heavy metalu /bo przecież nie musi/...
      jak się znam na satanistach i ich stosunku do sztuki, to nie kierują się ideologią, lecz estetyką, klimatem i jakością wykonania...
      znałem takiego, co pasjami słuchał muzyki organowej /także sakralnej/... warunkiem były dobre organy i dobry organista... co więcej, sam się uczył na nich grać...

      Usuń
  5. Aniu, pozdrawiam tylko (i aż), bo tym razem nie mam możliwości, by wysłuchać zapodanych.

    OdpowiedzUsuń
  6. Na koncert by się poszło. Mnie się też podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam...atmosfera koncertowa jest po prostu super:)))

      Usuń

Drogi Czytelniku. Prosze podpisuj sie. Komentarze anonimowe nie beda publikowane.