czwartek, 1 czerwca 2023

Najglosniejszy barak.

 


Za czasow naszej przyjazni z ZSRR i naszej przynaleznosci do obozu panstw socjalistycznych , bylismy okreslani jako najweselszy barak. 

Jak mozna nazwac nas obecnie? Moze jako najglosniejszy barak? Najbardziej skandalizujacy? 

Od kilku dni jestesmy na ustach dziennikarzy zachodniego swiata za sprawa podpisanej przez polskiego prezydenta ustawy o badaniu rosyjskich wplywow na bezpieczenstwo wewnetrzne. Niemieckie pisma podaja, ze ustawa ta przewiduje powolanie komisji, ktora moze retrospektywnie karac  urzednikow za rzekomy "rosyjski wplyw" na ich dzialania i zakazac im pelnienia funkcji publicznych. 

Komisarz ds. sprawiedliwosci UE Didier Reynders wyrazil "szczegolne zaniepokojenie" i skrytykowal, ze ofiary tej komisji nie beda mogly  odwolywac sie do niezaleznych sadow. 

Departament Stanu USA krytykowal rowniez to, ze prawo moze byc naduzywane do ingerowania w wolne i uczciwe wybory w Polsce. Komisja "moglaby zostac wykorzystana do blokowania kandydatur politykow opozycji bez nalezytego procesu. Wzywamy rzad polski do zapewnienia, aby ustawa ta nie uniemozliwiala wyborcom glosowania na wybranych przez nich kandydatow."

Profesor Stanislaw Mazur rektor UEK zrezygnowal z zasiadania w powolanej przez prezydenta A. Dude Radzie do Spraw Szkolnictwa Wyzszego , Nauki i Innowacji.

"Majac na wzgledzie bezsprzeczne wady prawne tej ustawy, a takze jej antydemokratyczny charakter, nie moge pozostac bierny." 

Wirusolog prof. Krzysztof Pryc zrezygnowal z zasiadania w Narodowej Radzie Rozwoju. 

Jednym zdaniem: Dzieje sie. 

Zwolennicy tej ustawy bronia sie mowiac, ze podobne komisje dzialaja na zachodzie. Komisja we Francji  przesluchiwala  juz Marine Le Pen. Niemiecki land Meklemburgia- Pomorze  Przednie powolal podobny organ do zbadania sprawy Nord Stream 2. 

Co by jednak nie mowic polskie kolegium i te zachodnie, przywolywane przez zwolennikow ustawy , to nie sa podobne gremia . Dzialaja na calkiem odmiennych zasadach. A piejacy za prorzadowymi dziennikami, ze : "Jak to?!  Inni moga a my nie?", powinni sie wysilic- sprawdzic owe roznice i sprobowac je pojac. 

We  francuskim dokumencie wskazano, ze : 

"„Ze względu na niezwykle delikatny charakter tej komisji proponuje się, aby Prezydium i uprawnienia wykonywane przez jego członków ściśle odzwierciedlały reprezentatywność Zgromadzenia Narodowego”.

Mnie ujelo stwierdzenie o "niezwykle delikatnym charakterze", czyli nie prostacko, glosno i aby dobic kogos. 
Powinna ona odzwierciedlac reprezentatywnosc Zgromadzenia Narodowego, w takim celu przewidziano w niej 30 miejsc. Nie moze skladac sie z przedstawicieli jednej partii. Sklada sie z czlonkow parlamentu, a wiec politykow wybranych w demokratycznych wyborach.

Pomyslodawcy w Polsce przewiduja 9 czlonkow. Nie ma mowy o  roznorodnosci. Nie ma zabezpieczen , ktore uniemozliwialyby zasiascie w takiej komisji przedstawicieli jednej pratii. We Francji i w Niemczech czlonkowie moga przesluchiwac osoby podejrzane o wspolprace z obcym panstwem. Maja za zadanie  wyjasniac, nie moga jednak karac. Nie maja uprawnien policji, prokuratury  czy tez sadow. 
W polskiej wersji takie uprawnienia sa przewidziane. Komisja bedzie mogla  zakazac osobie pelnienia funkcji zwiazanych z dysponowaniem srodkami publicznymi, a takie zakazy to kary wynikajace z kodeksu karnego, choc tworcy ustawy nazywaja to zgrabnie "srodkami zaradczymi".

Zalinkuje material, z ktorego czerpalam wiedze i odsylam zainteresowanych do poglebionej lektury. 

6. NZZ. 


.


42 komentarze:

  1. Nie wiem czy najgłośniejszy, ale na pewno najbardziej żenujący...
    Nie pierwszy raz nasi politycy dają za przykład ustawy w Niemczech czy we Francji, po czym okazuje się, że czegoś tam nie doczytali lub nie zrozumieli.
    Nie znam całej ustawy powołującej ową komisję, ale to co czytałam wygląda mi na świecką inkwizycję.
    jotka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba masz racje, ze jestesmy zenujacy. Nasi najwazniejsi politycy to prawnicy. Na dodatek ze stopniami naukowymi doktorow, wiec to wszystko jest jeszcze bardziej zenujace kiedy okazuje sie, ze tworza ustawy, czy tez podpisuja ustawy, ktorych albo nie rozumieja, albo celowo nie rozumieja i udaja, czy tez wszystko rozumieja a ludziom tylko kit wciskaja bo... chca wyjsc na swoje.
      Kiedy zagranica odzywa sie do nich w danej sprawie, to zrzucaja, ze to ta zagranica czegos nie zrozumiala, albo, ze tlumacze zle im cos przetlumaczyli... Watpie w to mylne tlumaczenie. Tam siedza tacy tlumacze, ze smiem twierdzic, iz my nie rozumiemy tak naszych zwiazkow jezykowych, gramatyki jak oni... zwykly Polak popelnia wiecej bledow niz oni. )

      Usuń
  2. Nie dodam niczego do tego, co napisałaś, bo cóż tu dodać? Wstyd i zgorszenie. Zastanawiam się jednak, jaka jest odpowiedzialność poszczególnych posłów głosujących nad taką ustawą? Płacimy im za to, żeby wiedzieli, za czym głosują i jakie to będzie miało konsekwencje. Jak dla mnie powinni być rozliczeni kiedyś za to, tak samo jak pomysłodawcy. Nie muszą być prawnikami, ale powinni znać Konstytucję. Machają tymi łapkami w górę, a potem się tłumaczą dyscyplina partyjną. To w końcu za co biorą pieniądze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Szarabajko, z tej kadencji Sejmu wrażenie zrobiły na mnie ujęcia z samego początku. Wtedy to posłowie kupowali sobie książki z zakresu prawa, ekonomii itd. za prawdopodobnie mniejsze pieniądze niż w księgarni (kupowali na korytarzu sejmowym bodajże). Jak widać u większości pomoce te służą do podpierania mebli na przykład.

      Jest wielu polityków, którzy nie mają pojęcia o czymkolwiek, jednak są tak zachęcani przez większe ugrupowania do ,,pomocy", że zrobią wszystko. Najlepszym przykładem jest pan Kukiz, pomijam fakt, że właściwie nie ma wykształcenia ani doświadczenia innego niż śpiewak. Za rzekome obietnice bycia na listach PiS zrobi teraz wszystko. A w dniu wyborów przyjdzie pewnie gorzka lekcja, gdy zobaczy nazwisko swoje i kolegów na samym końcu list, do tego w najmniejszym okręgu wyborczym.

      Pozdrawiam!
      Mozaika Rzeczywistości.

      Usuń
    2. Szarabajka i Piotr.
      NZZ ( Neue Zürcher Zeitung Deutschland) tlumaczy swoim ludziom , ze senat w Polsce odrzucil owa ustawe,a sejm przeglosowal stosunkiem glosow 234 do 219. Czyli roznica 15 glosow. 234 to konserwatywny PiS, ktory nie ma w sejmnie wiekszosci, ale z Suwerenna Polska i prawicowo , populistycznym odlamem partii Kukiz zrobio sie te 234. Krzyczano przy tym do Tuska : "Wynos sie do Niemiec", "Spadaj do Niemiec".
      Wlasnie to glosowanie, w koncu sejm jest wyrazicielem glosow narodu, ludzi ktorzy na danych poslow glosowali. Mnie to najbardziej zawstydza, ze w sumie jezeli cos przechodzi przez sejm to nie mozna powiedziec, ze to odbylo sie niedemokrytycznie.
      Ale wlasnie owa roznica 15 glosow swiadczy tez i o tym, ze jednak to nie byla miazdzaca wiekszosc narodu. I te osobiste przytyki do Tuska , te zachety aby spadal... swiadzca o tym, ze oni brali owa ustawe dokladnie jako ustawe na jednego czlowieka. Najwazniejsze aby dojechac ryzego. I to niewatpliwie informuje o glupocie, o brakach w wyksztalceniu, o jakims nieorientowaniu sie w sprawie ... przeciez ta ustawa moze stac sie z czasem biczem na kazdego niewygodnego przeciwnika.
      Poslom z ramienie PiS nie mozna raczej zarzucic braku prawniczego wyksztalcenia. Na czele Suwerennej Polski stoi prawnik... mozna doczepic sie tylko do stronnictwa Kukiza.
      Moze mam jakis idealistyczny obrazek jak poslowie pracuja , ale mi sie wydaje, ze przed glosowaniem to oni takie ustawy czytaja i jak ktos nie jest prawnikiem to dowiaduje sie w czym rzecz, jezeli czegos nie rozumie... no tak bym przynajmniej chciala to widziec.
      Jezeli tak nie jest , a jest tak jak napisal Piotr to ten kraj nigdy nie wyjdzie z bratobijczej walki. W NZZ stoi, ze znowu pograzylismy sie w bratobijczej walce. :(

      Usuń
    3. @Aniu, wykształcenie nie jest wyznacznikiem niczego. Jeśli to są prawnicy, to aż boję się iść do jakiegoś w swojej przyszłej ewentualnej sprawie.

      Wątpię w to, aby poseł przeczytał wszystkie projekty ustaw jakie w swoim życiu procedował. Składa się na to ilość ustaw uchwalanych na jednym posiedzeniu oraz ilość stron wielu z nich. Przez te dwa elementy nie sposób poznać każdego przepisu z ustaw.

      Usuń
    4. I to co napisales jest smutne... bo ten kraj jest prowadzony w takim ukladzie jakims przypadkiem(?), zrzadzeniem losu(?) ... a nie wiedza specjalistow i rozumem.
      Choc owi specjalisci wlasnie akurat grzmia, ze ustawa jest niedemokratyczna. Troche po czasie.

      Usuń
    5. Taka prawda niestety. Specjalistów w Sejmie nie wiem czy nawet z 10% by było.

      Prezydent Duda nagle obudził się, że zaproponuje nowelizację ustawy. Samo to świadczy o tym jaki to jest nieprzemyślany bubel prawny. Dzień czy dwa po podpisaniu (nie śledziłem uważnie) nagle przyszło oświecenie, że coś jest nie bardzo tam zapisane. Dlatego już od roku mniej więcej nie oglądam właściwie i nie czytam nic co ma związek z polityką. Zaglądam tylko na jeden blog, gdzie widzę jak polemizujesz z autorką, jednak nie mam sił na komentowanie. Zwłaszcza jak napiszę A, a w odpowiedzi mam B,C i jeszcze D.

      Usuń
    6. Kurna chata te ustwy to sa wazne sprawy, wiec zasrany obowiazek glosujacych jest taki, ze powinni je znac i trzeba im dac ku temu czas. A mi sie wydaje, ze pomyslodawcy ustaw licza wlasnie, ze poslownie nie doczytaja, ktos im stresci o co chodzi i tak jest wyedukowana tez reszta spoleczenstwa i to jest straszne.
      Pan prezydent ze stopniem doktora w dziedzinie prawa obudzil sie po podpisaniu ustawy?

      Ten blog , na ktory zagladasz... wlasnie napisze sie tam: A i chce sie dopowiedziec B, C i D czasami , a ja uslyszalam bodajze przedwczoraj od gospodyni, ze elaboraty pisze i nudna jestem ... wiec nie dziwie Ci sie, ze uznajesz, iz nie warto.

      Usuń
    7. Bardzo mi się podoba, że NZZ podaje proporcje, jest to uczciwe wobec Polaków. Trzeba byłoby jeszcze dodać, że w liczbach bezwzględnych PiS przegrał - ma więcej mandatów "dzięki" Metodzie D’Hondta.
      Ole najzabawniejszy moment dla mnie był w chwili głosowania nad tą ustawą o WPŁYWACH ROSYJSKICH, zwaną Lex Tusk, a prawica ryczy do Tuska DO BERLINA :)))) To naprawdę zabawne :)))) Albo smutne i głupio. Bo z tego wychodzi, że Tusk chciał po prostu żyć w zgodzie ze wszystkimi sąsiadami i trzeba to przykładnie ukarać. "Prawdziwy patriota" w/g prawicy to taki, kto nieustannie wojuje i macha szabelką.

      Usuń
    8. *Ale, nie ole ; głupie nie głupio, sorki.

      Usuń
    9. Wychodzi na to, ze ilu ludzi tyle tez pojec patriotyzmu, ale prawda jest, ze z sasiadami wypadaloby zyc w zgodzie, zas my nie lubimy i tych z zachodu i tych ze wschodu... to tak jak w "Odprawie poslow greckich" Kochanowski pisal jak Polacy uwazaja, ze najlepiej trzymac sie z tymi co daleko od nas, bo nie bede nic od nas chcieli i bedziemy mieli swiety spokoj. Zawierac wiec powinno sie uklady z Francja, z Chinami ... bo im dalej tym lepiej:)) Polska polityczna mysl.
      I to fakt- my walczymy jak nie z samymi soba to szukamy z kim by tu zadrzec:)) Kto cos nam przeskrobla, jak nas nieusatysfakcjonowal swoimi politycznymi posunieciami...
      Niektore z tych przyczepek maja byc moze sens, ale u nas ze wszystkim jakos tak pod gorke.

      Usuń
  3. Zauważam nawet wśród popierających rządzących pewne poruszenie, nie mniej jest to swoista mniejszość. Z drugiej strony nawet odosobnione głosy sprzeciwu, krytyczne uwagi wśród ,,swoich" powinny dać do myślenia PiS. Bo przed wyborami każdy nieostrożny ruch może skończyć się źle. Co widać po kazusie PO i ich nagraniach.

    Co do komisji badających wpływy rosyjskie według mnie powinna być ponadnarodowa komisja. Co z tego, że w jakimś państwie wykryje się ,,szpiega", nie przekazując tej wiedzy z dowodami innym państwom. W ten sposób można by wyłowić kolejnych, prawdziwych szpiegów w UE, którzy działają na rzecz Rosji.

    Pozdrawiam!
    Mozaika Rzeczywistości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwazam podobnie, ze przed wyborami , ktore w sumie tuz , tuz... decydowanie sie na jakiekolwiek tego typu posuniecia zniechecaja wyborcow. I to absolutnie nie do tych, korych ustawa ma dotykac, a do tworcow ustawy.
      Na dodatek kiedy czyta sie na blogach podsmiechuje, jakies emocje zamist merytoryki to widac tez jak wyborcy rozumuja.
      Nie wchodza zbyt gleboko w temat. Chapna jakis ochlap z ulubionych gazet i juz uznaja sie za wyedukowanych w temacie...
      Ci myslacy- refleksyjni- w roznych partiach, ci maja problem: "Jak w danej sytuacji sie zachowac?"

      Ja mysle, ze w UE polityka panstw czlonkowskich jest dosc dobrze sledzona. Nie ujdzie uwagi ludzi tam kto zostal posadzony i jakie ma sie na to dowody.
      Choc faktycznie ... do dowodow moga nie miec dostepu. Poszczegolne rzady moga nie dzielic sie szczegolowymi informacjami.

      Usuń
    2. W tym właśnie rzecz, część centro-lewicowych komentatorów uznaje, że komisja taka może być strzałem w kolano rządzących. Bowiem jakaś część wyborców widząc próby osadzenia D. Tuska i odsunięcia go od władzy przed wyborami może uznać to za coś jak zrobił J. Piłsudski ze swoimi rywalami politycznymi. Tylko teraz spowoduje to wzrost chętnych do głosowania na PO.

      Nie zgodzę się w pełni z Twoim osądem sytuacji. Są w UE szefowie partii i wyżej postawieni politycy, których relacje z Moskwą są wyjątkowo zażyłe. Problemem jest właśnie to, że nawet jakby takiego premiera Orbana na przykład osądzili kiedyś, to nie powiedzą raczej kto za nim stał, ilu było agentów Rosji na Węgrzech itp.

      Poza tym wchodzą tu różne konwencje i inne umowy międzynarodowe. Może się okazać, że jedyną ,,karą" dla współpracowników Kremla nie będących szpiegami będzie odesłanie ich do domu. To przypomina mi dziwaczną sankcję pt. ,,zakaz przyjazdu na teren UE". Jakby przyjaciele satrapy nie mieli gdzie jeździć na świecie.

      Usuń
    3. Cos mi sie wydaje, ze te kraje postkomunistyczne maja spory problem z wplywem Rosji na ich obecna polityke. Prawdopodobnie Litwa, Estonia, Lotwa skarzyly sie amerykanskiemu prezydentowi, ze wschod im miesza.
      Orban i jego sympatie... nie jest widocznie latwo odciac sie od powiazan z przeszlosci.

      Ale jakie inne sankcje moga zastosowac ci, ktorzy uwazaja sie za cywilizowane rzady?

      Usuń
    4. O rety. Mieszam już w dwóch miejscach. :D Może już w tym wątku zostanę.

      Nie ma co się oszukiwać, wpływy są też i w Polsce. Wystarczy wspomnieć spotkania prezydenta Kwaśniewskiego z niejakim Awganowem, który podejrzewany był o dość bliskie relacje z Kremlem. Od jakiegoś czasu też słyszy się co jakiś czas o złapaniu kolejnych agentów Rosji w Polsce. Pytanie tylko na ile szkodzili krajowi, a na ile była to jakaś przygrywka do komisji.

      Nie wiem tak do końca. Może jakby oligarchów nieco uszczuplić z majątków, uważać za persona non grata w cywilizowanych miejscach, może wpłynęliby na usunięcie byłego oficera KGB z urzędu prezydenta. Bo początkowo liczyłem, że jak zwykły Rosjanin zostanie pozbawiony np. sklepów ze zgniłego Zachodu wystąpi przeciwko Putinowi. Potem się rozczarowałem, bo to Homo Sovieticus, tam nawet był przypadek, że matka wydała własną córkę w związku z wojną na Ukrainie (córka podważała kłamstwa Kremla).

      Sankcje to niestety słabe narzędzie w świecie powiązań i zależności. Co z tego, że na ok. 190 państw uznawanych ponad połowa jest za Ukrainą (a może więcej nawet). Zawsze zostanie parę państw będących uzależnionymi od Rosji w jakiś sposób, przez te państwa można dostarczyć wszystko reżimowi. To są trudne kwestie, które jeszcze komplikuje dostęp niektórych państw do broni jądrowej itp. itd.

      Usuń
    5. Niewatpliwie wplywa jakies sa, w koncu polityka na tym polega miedzy innmi, aby wplywac tak na innych aby interesy wlasnego kraju zabezpieczyc. A jezeli na dodatek bylo sie ponad 50 lat w jednym obozie z obecna Rosja to trudno sie od pewnych powiazan odciac.
      I dokladnie owe ustalanie na ile ktos zadawal sie ze wschodem szkodliwie na ile nieszkodliwie dla interesow panstwa... toz przeciez i obecnemu rzadowi zarzuca sie te staje benzynowe Orlen na Wegrzech sympatyzujacych ze wschodnim sasiadem.
      Sa pewni vlogrzy podrozujacy duzo po wschodzie. Ich kanal nazywa sie Planeta Abstrakcji. Ostatnio , kiedy ogladalam rozmawiali z Rosjanami w zwiazku z wybuchem wojny i tam owi Rosjanie sami mowili o swoich ludziach w kraju- co ich cechuje. Jezeli moge Ci zaproponowac to poogladaj sobie ich filmiki o Rosji.
      https://youtu.be/iVxujYwR54E

      Prawda, powiazania bardzo mocno komplikuja. Nie da sie odciac nikogo na 100%. Polska moze by i podobne sankcje odczula, ale Rosja ( moloch) nawet sobie w danej sytuacji niezle radzi. I sankcje to jest kij z dwoma koncami. Bije tez tych, ktorzy je nakladaja.

      Usuń
    6. Cały ten temat jest trudny do analizy, jeśli nie ma się dostępu do pewnych dokumentów, analiz, zestawień. Wszystko trzeba opierać na domysłach swoich.

      Jakoś nie jestem fanem Rosji. Owszem wiele lat temu myślałem nawet czy nie pojechać na wycieczkę po najważniejszych miejscach i miastach. Ale teraz mi przeszło i szybko chęci chyba nie wrócą.

      Wystarczy jak jakieś dobra odcięte przez sankcje dostarczą Chiny. Odłączyć sankcjami ten kraj, koniec wielu gałęzi przemysłu na świecie. Wystarczy przypomnieć sobie jak zwolniły chińskie fabryki chemiczne w czasie pandemii, przez pewien czas brakowało w Polsce niektórych ważnych leków.

      Usuń
    7. Co do procedowania ustaw to już poważnym błędem jest spędzanie towarzystwa głosującego raz na jakiś czas. Poseł jeśli zarabia tyle ile zarabia powinien siedzieć większość miesiąca jednak w Warszawie. Bo uchwalanie np. budżetu, gdzie są tysiące punktów nie może odbywać się ciurkiem cały dzień, w którymś momencie wszyscy mogą się już mylić.

      Akurat ten blog przekształcił się w pewnym momencie w coś gdzie nie mam ochoty zaglądać. Jak będę chciał czytać wiadomości to sam sobie znajdę. Mnie interesuje zdanie czyjeś na jakiś temat, a nie metoda kopiuj-wklej artykułów z Sieci. A komentowanie przypomina mi tam rzucanie grochem o ścianę. W pewnym momencie uznałem, że muszę szanować bardziej swój czas i nerwy. Bo nic mnie nie wpienia tak bardzo jak właśnie takie bicie piany i różne dziwaczne argumenty pisane tak, jakby człowiek swój komentarz zostawił po chińsku napisany.

      Usuń
    8. Czyi jestesmy ze soba powiazani. Jedni od drugich zalezni i nie da sie ot tak uciac od reki owych powiazan.
      Natomiast z sejmem. Ja mam takie wrazenie, ze na wielu posiedzeniach nie ma kompletu poslow. Czasami pokazuja owa sale sejmowa a tam przeswity ze ho, ho... jak bym w takim przypadku nagany stosowala.
      I to prawda, skoro wybrali sobie taka sluzbe spoleczna, za ktora sa tez sowicie wynagradzani to niech sluza, uczciwie i solennie pracuja, bo to wazna sluzba.

      A ze sprawa, o ktorej piszesz. Ja mam wrazenie, ze ten ktos prowadzi wewnetrzny monolog... rozmawia sam ze soba.

      Usuń
    9. Czasem nawet zrozumienie tych zależności jest rzeczą trudną. A co dopiero mówić o przecinaniu ich, usuwaniu.

      Pełna sala jest właściwie zawsze jak są głosowania. Ale jak nie ma kogoś na kolejnym czytaniu ustawy to skąd (poza partyjnym prikazem głosowania) ma wiedzieć co się dzieje.

      Już nie mam sił zajmować się takimi osobami. I tyle w temacie.

      Usuń
  4. Teraz to już nie barak, tylko bardak.

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama się z tego "baraku" wyeksmitowałaś, więc po co ujadać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Aisab. Czy wiesz na pewno, że Ania ,,wyeksmitowała" się na własną prośbę z tego baraku? Może zdecydowały jakieś sprawy rodzinne na przykład? Poza tym ujada to pies.

      Każdy może pisać u siebie co chce, nie ma obowiązku komentowania.

      Pozdrawiam!
      Mozaika Rzeczywistości.

      Usuń
    2. Piotrze> dlaczego robisz za adwokata Ani?
      Nazwanie własnego kraju "barakiem"
      to nie jest "ujadanie"???. A co? .
      Moim zdaniem> zasługuje to na bardziej dosadne określenie; bo kto własnej matki [Ojczyzny] nie szanuje,
      to sam na szacunek nie zasługuje.
      Piotrze> jakim prawem zwracasz mi uwagę?
      Ania u mnie komentuje, więc ja się rewanżuję.
      Tylko co Tobie do tego ?

      Usuń
    3. @Aisab. Sama sobie odrobinę przeczysz. Jeśli najpierw zwracasz uwagę, że z tego ,,baraku" się wypisała, to oznacza, że nie uznajesz, że Polska jest jej ojczyzną. Poza tym na samym początku notki Ania nawiązuje ,,Za czasow naszej przyjazni z ZSRR i naszej przynaleznosci do obozu panstw socjalistycznych , bylismy okreslani jako najweselszy barak". A potem następują uwagi dotyczące sytuacji obecnej, tyle.

      Podchodząc w ten sposób do słów niedługo nie będzie można nic napisać, bo komuś się z czymś skojarzy.

      A dlaczego nie mogę zwrócić uwagi?

      Poza tym jeśli zauważasz w Sieci czy gdziekolwiek indziej zachowania godzące w Polskę to możesz to zgłosić odpowiednim organom. W taki sposób, gdy komentuje się w sposób ostry nakręca się tylko spirala wzajemnej niechęci.

      Usuń
    4. Piotrze> czego nie rozumiesz?
      Sama się "wyeksmitowała" [wyjechała]; nie wnikam z jakiego powodu; to jej wybór.
      " ,,Za czasow naszej przyjazni z ZSRR i naszej przynaleznosci do obozu panstw socjalistycznych , bylismy okreslani jako najweselszy barak".
      Przez kogo Polska była nazywana "BARAKIEM"?
      Zapewne Niemcy nie były nazywane "BARAKIEM".
      Pamiętam czasy kiedy wszystko co niemieckie podziwiane i było "ryktyk fajne" a u nas mówiło się, że nawet g...owiniete w niemiecki papierek też było "ryktyk fajne".
      Jeśli komuś mieszkanie w obecnym "baraku" [Polsce] nie odpowiada, nie podoba się > jest wolność; może stać się kosmopolitą i wybierać sobie dowolny "barak".
      Ania to uczyniła i każdy może to uczynić; tylko po co urządza m.in. mnie życie wedle swego "punktu siedzenia".???

      Piotrze; od początku notki tu dyskutujesz; nie wtrącałam się do Twoich wypowiedzi. To co Ty piszesz, Twoja sprawa. To co ja piszę do Ani Ciebie też nie powinno obchodzić. Pouczanie mnie na cudzym blogu, delikatnie mówiąc, nie fer z Twojej strony, bo mieszasz się do naszej rozmowy nie znając historii naszej znajomości.
      Już kiedyś z tego bloga chciała mnie przepędzić Klarka.
      Ania nie napisała, że tylko klakierom wolno komentować.
      Dlaczego więc wcielasz się w rolę adwokata Ani???
      Co Cię do tego uprawnia?
      Jeśli masz ochotę ze mną podyskutować zaproś mnie do siebie, albo pofatyguj się na mój blog; po co mamy robić tutaj zawieruchę???
      Wybacz, ale więcej tutaj się do Ciebie nie odezwę.

      Usuń
    5. @Aisab. Proszę bardzo.

      Zaglądam na Twój blog ale nie komentuję. Dziwię się monotematyczności jaką tam masz, PO, Tusk, Tusk, PO. Wszystkich nie myślących jak Ty atakujesz, jeśli chcą przekazać jakieś swoje uwagi są zbywani.

      Dziwi mnie to jak z łatwością wypominasz wszystkim dookoła brak kultury, jakieś dziwne zachowania itp. A jednocześnie piszesz u kogoś na blogu o ujadaniu? Sprowadzasz tę osobę do roli nie ludzkiej, nie wartej uwagi w ten sposób.

      Niby mówi się: ,,Miłuj bliźniego jak siebie samego". Szkoda, że w praktyce nie zawsze to działa. Szkoda, że tak sama siebie miłujesz, miłując innych.

      Pozdrawiam!

      Usuń
    6. nasza neokomunistyczna basia kochana uparła się, żeby stać się głupią, upierdliwą, fanatyczną pizdą, trudno, co robić, nie dla wszystkich starość to radość LOL...
      był taki czas, gdy trochę ją lubiłem, ale ona tego nie chce, postanowiła być taką przeżartą nienawiścią do normalności glizdą...
      ...
      Aniu sorry, że na Twoim forum mi się wymsknęło niekulturnie, ale tak po prostu miało się stać...

      Usuń
  6. Jak niefortunne to określenie; nazwanie Polski "barakiem" dowodzi, że wraca moda na nazewnictwo wojenne;
    "baraki "..."komory" ["komora dla Dudy i Kaczora" ],
    a przecież skojarzenie jest jednoznaczne;
    Oświęcim [Auschwitz] tam były baraki i komory;
    panami byli Niemcy, a Polacy na własnej ziemi więźniami.
    To jest nie tyle szokujące, co...przykre i bolesne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak sobie poczytałem te twoje komentarze i mam kilka przemyśleń.

      „kto własnej matki [Ojczyzny] nie szanuje”
      Szacunek to nie tylko uniżone kłanianie się, bezmyślne poniewieranie innych tak samo, jak ta „matka” ich poniewiera, powtarzanie bez pomyślunku słow po matce, szacunek to również troska o drugą osobę, tak jak matka troszczy się o swoje dzieci, tak później dzieci będą się o nią troszczyć - wiadomo to idzie w obie strony - szacunek, to uznanie prawa do odmiennego zdania, do własnych poglądów, podejmowania samodzielnie decyzji, to uszanowanie również godności drugiej osoby, prowadzanie dyskusji w sposób spokojny bez zakamuflowanego dopier*****nia, poniżania, zarzucania komuś braku szacunku, atakowania słownego itd. Opowiedz mi zatem swoją „historię” SZACUNKU, jestem jej bardzo ciekaw.


      „tylko po co urządza m.in. mnie życie wedle swego "punktu siedzenia".???”
      czyli jak ci to życie urządza? Wchodzi ci do twojego domu i przestawia w nim meble, czy wypowiada swoją opinię, która nijak ci nie pasuje do tego twojego postrzegania życia i pojmowania słowa szacunek.

      „bo mieszasz się do naszej rozmowy”
      komentarze mają to siebie, że są widoczne dla każdego. Komentując czyjegoś bloga, reportaż, film itd. uczestniczysz w dyskusji ogólnej, tak jak siedziałabyś przy stole z 10 innymi osobami, które dyskutują na dany temat i po twojej wypowiedzi sami się wypowiadają. Powinnaś o tym wiedzieć, że na każdy komentarz może odpisać każdy. Jeśli nie chcesz, żeby ktokolwiek wypowiadał się pod twoimi komentarzami pisz do autorki na priv., a nie uzurpujesz sobie prawo do tego, że komu jak komu ale tobie już odpisać nie wolno! Zakaz odpisywania pod twoimi komentarzami to takie typowe, dla tych którzy bardzo głośno krzyczą o tym szacunku, nie znając w ogóle pojęcia ani znaczenia tego słowa.

      „wraca moda na nazewnictwo wojenne;”
      Słowa „barak” i „komora” są słowami ogólnie używanymi. Teraz jeśli ktoś będzie mówił o prawej lub lewej komorze serca, będzie obrażał wartości „matki ojczyzny”? Baraki budowano przed wojną, w trakcie wojny i budują je do dziś, wszystko zależy od tego z czym i komu kojarzy się dane słowo.

      Usuń
    2. Moge zapytac, kto pisal ten komentarz?

      Usuń
  7. nigdy nie byłem legalistą, w tym sensie, że zasady dyktowane przez jakichś pojebanych wujków byłyby moimi zasadami... kwestia, czy coś jest legalne, czy nie, to jest coś na dalszym planie u mnie... chciałbym, aby było inaczej, chciałbym mieć pewien komfort, żeby coś działało za mnie... niestety takie maliniaki, czy inne potwory neokomunizmu jednoznacznie dają przykład, jak jebać prawo stanowione...nie ma sprawy, mówisz - masz, więc ja to jebię...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie bede sie ustosunkowywac do powyzszych komentarzy- wszyscy wybaczcie, bo sama nie wiem jak to zrobic. Kasowac nie chce i przykro mi , ze Aisab zebrala "joby", ale i ja od Aisab dostalam ich niemalo.
    Ja po prostu nie wiem jak ze slowa "barak" mozna zrobic komentarz o obozach? Wymiekam! Niepojete sa ludzkie drogi kojarzenia.
    Pomimo wszystko pozdrawiam kazdego mojego Czytelnika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko.

      Też nie wiem jak to wszystko czasem zrozumieć.

      Tak jak napisałem niedługo nijak nie będzie można nic napisać, bo się komuś z czymś złym skojarzy. Baraki są przecież na budowach, czasem też przy boiskach wszelakich, są barakowozy, a nawet był serial ,,Chłopaki z baraków". Czyli to oznacza, że trzeba to wszystko przekreślić, bo kojarzy się albo z komunizmem, albo z II Wojną? O rety po prostu.

      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Chcialam cos napisax, w tym temacie barakowym, jednak tego nie zrobie. Pozdrawiam

      Usuń
    3. @Piotr P.
      "niedługo nijak nie będzie można nic napisać, bo się komuś z czymś złym skojarzy". Co to za pomysł, żeby się dać zastraszyć jakiejś sfrustrowanej postaci? Na blogach toczą się dyskusje i to właściciele blogów decydują, czy na nie pozwolić, czy nie. Komentatorzy są tylko gośćmi i powinni się dostosować do reguł ustanowionych przez gospodarza.
      Piszesz rzeczowe, wyważone komentarze, więc nie rozumiem, czemu miałbyś z nich rezygnować.

      Usuń
    4. I tak jeszcze z innej beczki...Czy taka dyskusja byłaby możliwa, gdybyś każdemu komentatorowi odpowiadał na jego blogu? ;)

      Usuń
  9. Tak sobie tu zajrzałam, po latach.

    Dziś przeczytałam to: "Gazeta Wyborcza prezentuje badania międzynarodowej organizacji Global Witness, z których wynika, że platforma TikTok promowała w kampanii treści skrajnie prawicowe pięć razy częściej niż wszystkie inne. Podobny scenariusz wystąpił w Rumunii. To wskazuje na jedno. Chińczycy (albo Chińczycy na zlecenie Rosjan) manipulowali naszą kampanią.

    Tego nie da się już zatrzymać, takiego sposobu prowadzenia kampanii. Inne oblicze wywiadu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę, czego to można w komentarzach się dowiedzieć.
      TikToka nie śledzę. Nie mam konta.
      Mam takie wrażenie, że ważni tego świata chcą jego nowego podziału.

      Usuń

Drogi Czytelniku. Prosze podpisuj sie. Komentarze anonimowe nie beda publikowane.