sobota, 3 maja 2025

Nie wiem, nie znam się, zarobiona jestem ... 😉

 Na wielu sprawach się nie znam. Przyznaję się bez bicia. Nie zawsze wiem o co w życiu chodzi. Czytam, próbuje owe : " nie wiem o co chodzi" zgłębiać ale... mądrzejszą wcale mnie to nie czyni. 

Jednak czy powiedzenie:" nie znam się" to nie wymówka? Albo :" Nie interesuje mnie to" , czyż to nie wymówka? "Dajcie mi żyć w spokoju, jakoś przeżyje." 

-"Na co mi ta wiedza? Co ja mam z tym zrobić?" - Mawiał Jacek Balcerzak. 

Próbuje przejąć podejście Balcerzaka do życia ... drugim okiem próbuję jednak podejrzeć to, co w świecie piszczy. 

A piszczy następująco. Niemiecki kontrwywiad uznał, że AfD to skrajnie prawicowa partia i ... trudno powiedzieć co z tego  wyniknie. Chyba nic. Wszystko będzie zależeć od niezawisłych sądów. Są prowadzone badania w niemieckiej Bundeswehr  ilu pracowników cywilnych i żołnierzy to skrajni prawicowcy. Jest ich około 1%, w świecie cywilnym zaś około 5 %. Ameryka stwierdza, że w Niemczech panuje tyrania. Zareagowało na to  niemieckie ministerstwo spraw zagranicznych: 

"To jest demokracja” – oświadczyło MSZ w Berlinie. „Ta decyzja (kontrwywiadu - red.) jest wynikiem dokładnego i niezależnego dochodzenia, mającego na celu ochronę naszej konstytucji i praworządności” – podkreśliło." 

Źródło w języku polskim ( tutaj) .

Źródło w języku niemieckim ( tutaj). 

Po lekturze niemieckiej prasy wychodzi według mnie na to, że partia ta niczego w Bundestagu nie straci. Jedno co może być pewnym uniedogodnieniem dla niej to trudności w organizowaniu demonstracji.  

Jest to widocznie pewna forma zapobiegania społecznemu chaosowi. 

Poza tym u nas znowu pada. 

Zarobiona jestem bo wsadziłam do skrzynki dwa pomidory i tymianek pośrodku pomidorów. To może fizycznie człowieka zmieść z planszy.


I jednego pnącego ogórka.

Narobiłam się na zapas. Starczy do następnego ogórkowego sezonu. 

Córka na zawodach... zobaczymy co z nich wyniknie. 

Wczoraj wróciła z dyplomem za 10 lat przynależności do miejskich drużyn sportowych. Ot takie lokalne uznanie. 

A Luna leży na swoich piernatach, już zdezelowanych ( wymienić nie można, bo się pies obrazi)  i czeka na słońce. 



PS. Trudno się mówi. Marie wraca dzisiaj na tarczy. 

42 komentarze:

  1. Nie wiem, nie znam się, nie mam zdania, musiałoby mnie interesować, tak mówił mój kolega ze starej pracy 🙃
    A na temat, no nie wiem, jak mają w planie zwalniać urzędników państwowych, ba są sympatyzantami... to z 30% policjantów stracą.
    W naszej wsi w wyborach AfD dochodziła do 40%. Teraz wszyscy do gulagu, czy jak?
    Demokracja wygląda inaczej.
    W Szwajcarii partia, która wygrała wybory, ma obowiązek koalicji z partia zajmująca drugie miejsce, bo taka wola narodu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego wszyscy do gułagu?
      To tak nie działa. Przynajmniej w krajach demokratycznych
      Chyba wiesz kto stoi na straży przestrzegania konstytucji w Niemczech? Kontrwywiad. Oni badają, kontrolują, zwracają uwagę na wszelki ekstremalizm: lewiciwy, prawicowy, islamski. Po badaniach doszli do wniosku, że AfD jest skrajnie prawicowa, więc pokazali coś na zasadzie czerwonego światła i oddali sprawę państwu. A tu już sądy niezawisłe muszą dojść co z tym fantem zrobić.
      Niemieckie czasopisma piszą, że w sumie w Bundestagu nic się dla AfD nie zmieni. Będą jak byli. Sądy mogą tylko np.: nie wydawać zgody na ich demonstrację. A poza tym... nie sądze aby posunęli się do zwalniania z tego powodu pracowników wszelakich. To jakby poświecenie reflektorem w ich kierunku i powiedzenie: " mamy was", choć to raczej wiele nie zmieni.

      Usuń
    2. Pożyjemy, zobaczymy.
      Pracując dla Konsens- Koordinierte neue Software- Entwicklung der Steuerverwaltung- Tobi podpusal listę organizacji, w których czlonkowstwo równało się wydaleniem z owej pracy.

      Verfassungsschutz... w Niemczech jest jedynie Grundrecht, nie ma Verfassung. Ot taka ciekawostką 🙃

      Usuń
    3. Dokładnie. Pożyjemy, zobaczymy...
      Nie wiem czy wiesz , ale szeregi Neonazi szacuje się w Niemczech na 37 tysięcy ludzi. To są faceci potrafiący walczyć. Mający odpowiednie przeszkolenia itd. Powiązania idą , aż do niemieckiej armii, są w policji. Nie sądze aby państwo ich nie znało. Nie buduje dla nich nikt gułagów. Nie słyszy się o masowych zwolnieniach z pracy. Nie wiem jak to jest i nie chciałabym się przekonywać jak to jest trafić w ręce takiego funkcjonariusza.
      Wiesz, cybernetyka to chroniony teren do tego Entwicklung- rozwój.
      Dobra , nie ma co gadać. I tak nie mam na to wszystko wpływu. Trzeba będzie przyjać to co zapodadzą.

      Usuń
    4. Jednakże marzeniem Södera, kilka lat temu, było, aby nieszczepionych internowac, coś w rodzaju planów jak Żydzi na Madagaskar. Orgyginal tonu.
      37 tyś. Ja obawiam się milionów, którzy być może, nazwą mnie innowiercą i tak potraktują. Stawiam tu na Verfassungsschutz, że i w tym kierunku porządnie pracują.

      Usuń
    5. Ogólnie wymaga się od ludzi bycia poprawnym politycznie. Tego nie wolno mówić, tamtego nie wolno... a politycy jakoś dziwnie stoją z reguły ponad. Fanatyzm jednej jak i drugiej strony jest szkodliwy. Droga dobra jest ponoć wąska.
      W Polsce był swego czasu , podczas pandemii, zakaz wychodzenia po zmroku a rządziła wtedy w Polsce tzw. skrajna prawica:)

      Usuń
    6. Tutejszą prawica była podczas pandemii przeciwko takim rzeczom, zdaje mi się, że obie prawicę bardzo się różnią.
      Co do prawicowych policjantów, poznałam dwoje w ostatnich dwóch latach. Jednego już tutaj we Frankonii. Jest emerytowany i oficjalnie jest wierny sobie i swoim przekonaniom, I otwarcie mówi, co wybiera.
      Policjantka była jeszcze w Dolnej . Poszłam na policję, bo mnie Murzyny z lokalnego Shelter głupio i seksistowsko zagadali. Policjantka na komendzie obiecała, że podejmie wszelkie kroki, ipowiedziała mi też, że jeszcze krótko przed tym, miała piecze nad tą placówka, i dała się przenieść, bo, jak mi powiedziała, w pewnym momencie mogła by nie zapanować nad swoją bronią, a nie chciała się uczynić nieszczęśliwą do końca życia przez takich...
      Szczerze?
      Ci policjanci nie napędzili mi żadnego strachu.

      Usuń
    7. Nie byłam na policji na skargach, nikt mnie tutaj nie zaczepiał. Mój kontakt z policją to tylko podczas dwóch stłuczek. Jeden raz wjechałam w wóz policjanta, był w cywilu, ale tak wokół mnie skubany krążył, że wyciągnął ze mnie wszystkie informacje. Dopiero eM mi powiedział, że nie mam obowiązku zdradzać nikomu danych. Podać mu numer ubezpieczenia i to wszystko, a nie cały adres, nazwisko... On wezwał kolegów. Tak mnie "skanował" i non stop zapuszczał żurawia do wozu. Nie wiem jakie miał poglądy, ale czułam się podczas tej stłuczki jak na jakiejś uwięzi. Jego koledzy byli normalni. Zrobili swoje i spoko. Ciekawe jak bym mu powiedziała, że nie podam nazwiska?
      To, co Söder mówił o tych nie chcących się szczepić. U mnie w pracy miałam wielu, którzy krzywo patrzyli na tych nie chcących się szczepić. Uważali, że to oni stoją na przekór temu aby populacja uzyskała odporność. Niemcy należą raczej do karnych i przestrzegających zaleceń, nacji. Powiedziałabym nawet, że Ci starsi, bardziej konserwatywni byli za tymi szczepieniami. W maskach, rękawiczkach do sklepu...
      W pracy tylko koleżanka Polka do końca, że ona się nie zaszczepi. Biegała codziennie przed zmianą na testy.
      Masz rację, że prawica w każdym kraju jest inna, ale...kraj ten nie miał dobrych historycznych doświadczeń z własnym ekstremizmem. Cytat z zalinkowanego przeze mnie artykułu.
      "Nauczyliśmy się z naszej historii, że prawicowy ekstremizm musi zostać powstrzymany” – podkreśla Berlin. "
      Skoro mieszkam w tym kraju wypadałoby się interesować co się tutaj dzieje. Jak sprawy idą. Choć wpływu na to nie mam żadnego.
      Pozdrawiam Lucy

      Usuń
    8. Definitywnie nie miał dobrych historycznych doświadczeń, jak i wiele innych krajów, ale tylko ten kraj w sensie rządu czuje się w obowiązku robić za Caritas całego świata, na przekór woli wyborcy i normalnego podatnika.
      Miałaś szczęście, że nie miałaś z rządowymi gościami niepożądanych kontaktów.
      Te na serio nie potrzebuje nikt, szczególnie kobiety.
      Z baaardzo poprawnie politycznie burmistrzem też miałam spięcie, przez tych Murzynow, ale go usadzilam, bo zabroniłam mu porównywać mojej własnej i rodzinnej emigracji z teraźniejszą. Ani ja, ani mój ojciec wcześniej, ani mój dziadek wracający z niewoli- tak, był w Wehrmachcie- nie był oczekiwany z misiami na dworcu, nikt nie dmuchał nikomu z nas cukru do pupy, nikt nie kazał nic nie robić i pomocą socjalną obdarował, zachowywaliśmy się socjalne poprawnie, bo taki już niekryminalny charakter w rodzinie, chodziliśmy do pracy, ŵychowalusmy dzieci na normalnych, porządnych ludzi, bylismy samowystarczalni, Ślązacy i Pomorzanie 10 lat po przybyciu zaczęli budować pierwsze domy- a kiedy to nastąpi u obecnych emigrantów, jeśli to niby to samo? Od tej pory bardzo mnie nie lubią i na 100% zameldował mnie do Verfassungsschutz. Ale co durne, to durne, I takie ludzie muszą żyć między nami, tylko dlaczego na takich stołkach siedzą?

      Usuń
    9. Mój to całkiem inny rodzaj emigracji, bo nawet nie za chlebem. Miałam już jakąś tam pozycję w Polsce, grono baaardzo dobrych przyjaciół i znajomych, a uczucie do faceta mnie na te tereny przywiało. W którymŝ momencie eM postawił sprawę jasno, oświadczył się, a ja wiedziałam tylko to, że jeżeli mam być z nim w Niemczech to nie w konkubinacie.
      Ale ludzie nie wierzą takiej emigracji. Dla nich wszystkie emigracje to powody ekonomiczne.
      Już przestałam nawet komukolwiek tłumaczyć. Niech im będzie, że za chlebem.
      Mój teść jako 17 latek walczył na froncie zachodnim i to nie był Wermacht. Dziadek zaś był w AK. Dobrze, że tamte czasy minęły i niech nigdy nie powrócą. Wolę dmuchać na zimne.
      Poza tym obecni politycy, ci na górze, prowadzący rozmowy ze stronami poszkodowanymi podczas II wojny światowej wiedzą jak te rozmowy przebiegają. Ja usłyszałam kiedyś fragment, ktoś w prawicowej TV opowiadał. Zmroziły mnie przykłady w jaki sposób poszkodowani rozmawiają. Nie, nie, tu nie chodzi o jakieś nieprawidłowości. Po prostu o argumentację stron poszkodowanych.
      Ty nie musisz na swoich zebraniach miejskich stawiać temu czoła.
      Tak masz rację. Ideologia faszyzmu była przed wojną dość popularna. W każdym jednak kraju przybierała inne formy. We Włoszech na ten przykład pozbywano się konkurencji politycznej. Mordowali się tam, na górze zwykłych ludzi pozostawiając w spokoju. Nie wychodziło to na ulicę w takim wydaniu jak np.: w III Rzeszy.
      Natomiast to co z ową ideologią zrobił swego czasu naród niemiecki, jak ją zrealizował... pomińmy milczeniem. Jeżeli już to ja też byłam, być może, podawana do jakichś urzędów przez lokalsów za opowiadanie chociażby przeżyć mojej rodziny podczas II wojny światowej. Teściowa wiele razy zarzucała mi kłamstwo, bo nie chciała tego przyjmować do wiadomości.

      Usuń
    10. I dlatego odpowiedź Berlina :
      ""Nauczyliśmy się z naszej historii, że prawicowy ekstremizm musi zostać powstrzymany” – podkreśla Berlin. "
      Uważam za słuszną.
      Co nie znaczy, że nie należałoby zmienić politykę migracyjną.

      Usuń
    11. No to mnie zdziwilas że tesciwoa nie wierzyła w twoje opowiadania rodzinne z okresu II wojny światowej. A ona coś co opowiadała z tego okresu?

      Usuń
    12. Nie wierzyła. Teściowa i teść opowiadali sporo. Teść był Partnerem w miarę w porządku do tego typu rozmów bo swoje przeżył. Był po wojnie 4 lata w niewoli we Francji. Teściowa nie. Teściowa przeżyła wojnę w gospodarstwie u zaprzyjaźnionego Bauer'a- uczyła się zawodu prowadzenia gospodarstwa domowego. Miała do czynienia z robotnikami przymusowymi.
      Na początku nie mówiłam nic, bo uważałam, że tego typu sprawy należy zostawić za sobą. Dopiero po czasie zaczęłam się odzywać, kilka razy dotknięta jej wypowiedziami, które uważałam za ... jakby to nazwać? Trudno znaleźć mi określenie: zadowolenia z tamtego czasu? Czucia się lepszą? No nie wiem jak to fachowo określić. A potem zaczęła mi zarzucać, że co ja mogę o wojnie wiedzieć skoro jej nie przeżyłam. Ja jej zaś na to, że co znowuż ona może o tym czasie wiedzieć skoro przeżyła ten czas kręcąc się tylko w swojej okolicy? Konkretnie szło mi o to, że nie wyściubiwszy nosa spoza gospodarstwa. Skąd wie jak to przebiegało na okupowanych terenach?
      Takie tam.

      Usuń
  2. W Ameryce demokracja powoli umiera, mamy bezprawnego króla, który tępi opozycję, albo zmusza do uległości odmową funduszy. Nasze sądy są stronnicze, a te co nakazują przestrzeganie prawa są bagatelizowane. Bardzo wielu rzeczy nie rozumiem, jak można wysyłać ludzi do więzień w innym kraju i twierdzić, że nie można ich przyjąć z powrotem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedawno, tak niecałe dwie dekady temu świat dążył do globalizacji. Straszono nas nieustanną kontrolą, monitoringiem... ludzie się z tym obyli. W końcu przyjęli. Straszono nas rasą ludzi gadów, że niby brytyjska rodzina królewska to najlepszy przykład, straszono nas pandemiami... którą też zaliczyliśmy.
      Teraz powstają takie ugrupowania i podnoszą się takie partie, które chcą izolacji. Nie chcą uni. Chcą wszystkiego na swoich zasadach.
      Jak dla mnie historia kołem się toczy. Średniowiecze dążyło do globalizacji pod religijnym orężem jednej słusznej religii. Potem mieliśmy unię komunistyczną pod patronatem jednej słusznej partii...
      Tych związków nie udało się utrzymać- ludzie się rozłażą, ale izolacjonizm zdrowy też nie jest. Mieliśmy tego przykłady. II wojna światowa była tego przykładem - świat pod panowaniem jednej " najlepszej" rasy.
      A amerykańska polityka- muszę ja zgłębić, bo nic z tego nie rozumiem.

      Usuń
  3. O, temat o tyle poważny, jeśli dotyczy konkretnych sytuacji.
    Kiedy w pracy poprosisz kogoś o pomoc, a on odpowie - nie wiem, nie znam się, a ty wiesz, że się zna, a nie chce pomóc - to nie jest fajne.
    Ale znać nie musimy się na wszystkim, bo nie wszystko nas interesuje, za dużo dziś dziedzin wiedzy i poddziedzin, że życia nie starczy, by wszystko ogarnąć.
    Słyszałam 3 po 3 o tych prawicowcach w Niemczech, ale chyba wszędzie się to rozwija, nie wiem co ludziom w demokracji się nie podoba, a może wojen za długo nie było...odpukać!
    Luna pozuje na tle kwiatków, śliczny portrecik:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ogarniemy tego wszystkiego. Tak, jak piszesz, robi się tyle poddziedzin, że naukowcy też chyba gubią pomiędzy sobą kontakt. Kiedyś przepływ wiedzy był płynniejszy. Teraz każdy boi się, żeby drugi nie podebrał jego pomysłów. Nie ma czegoś takiego jak lojalność- nie moje to nie ruszam. Tylko korzysta się z okazji, bo żyje się raz. Tak, takie czasy many, że prawica prawie wszędzie zdobywa coraz więcej głosów. Ale prawica prawicy nie równa. Każda jest inna, bo specyfika mentalności , historia poszczególnych narodów jest różna.
      AfD mówi jawnie, że reaktywuje rurociąg gazowy dostarczający gaz z Rosji, mówią o relokacjach migrantów, mówią coś o dumie ze swoich żołnierzy walczących podczas II wojny światowej...
      Nie znam się, ale np.: p. Mentzen mówi, że mu się z AfD dobrze współpracuje.
      W Wyborczej czytałam też pewien artykuł, nie pamiętam kto- pewien profesor ale nie prawicowy, wypowiadał się, że dla Polski trudniejsza jest współpraca z SDP niż AfD.
      Ja jednak wolę aby dmuchano na zimne.

      Usuń
    2. Czytałem gdzieś, że niektórzy w AfD wracają do starego tematu - kwestionowanie granicy z Polską.

      Usuń
    3. To jest właśnie to, o czym mówił w Oświęcimiu pan Turski - zło nie kroczy wielkimi krokami przez bramy , zło wciska się powoli szparami, a my tego nie zauważamy...

      Usuń
    4. Lechu
      W razie co powrócą stare tematy na tapetę. Będą się ludzie nawzajem gryźć.
      Będą rozdmuchiwane stare, niby przegadane sprawy.

      Jotko
      Dokładnie. Tylko jak się przed tym zabezpieczać?

      Usuń
    5. Krzyczeć głośno i nazywać zło po imieniu!

      Usuń
    6. Kiedy krzyczę to zawsze znajdzie się ktoś kto to, co wygłaszam nazwie kłamstwem. I walczy o swoją prawdę, że dobro wygląda inaczej.

      Usuń
  4. Mimo, że żyję głównie tenisem, to o AFD słyszałam i wiem. I nawet mam swoje zdanie :) Jeśli kontrwywiad wykrył rosyjskie finansowanie, to partia jest do delegalizacji. Nie tylko ta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy co z tego wyniknie. Nastroje ludzi są coraz bardziej prawicowe.
      Pachnie izolacjonizmem.

      Usuń
    2. Moja śp. Kuzynka (Zielona) już dawno mi nadawała i ostrzegała, że "wylewa się brunatna zupa". Może i dobrze, że nie dożyła? :(

      Usuń
    3. Czy mogę prosić o komentarze werbalny? Tych znaczków nie rozumiem, ani, po prawdzie, dobrze nie widzę :)

      Usuń
    4. Co zrobisz jak nic nie zrobisz? Nic nie zrobisz. Ludzie podczas wyborów pokazują swoje polityczne nastroje i dopiero widać co i jak. :(

      Usuń
  5. nie będąc obywatelem Niemiec mam kłopot z odpowiednią wiedzą na temat AfD, tylko tyle, co opinie polskich mediów, które nie muszą być miarodajne... wiem tylko, że ideologicznie partia przypomina polską Konfederację, co już nie jest dla mnie atrakcyjne, ale na ile przypomina, tego już nie wiem...
    a tymczasem ciekawią mnie dalsze sukcesy Marie na macie, coś dawno o tym nie było...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marie wróciła na tarczy, czyli do finału doszła. Walkę finałową miała późno - około 19:00, a wyjechali o 5:00 raniutko. Ileż to można wytrzymać?
      Na tarczy, czyli walkę o srebro przewaliła. Trzy razy leżała na macie. Prała dobrze, bo punktowy wynik był remisowy. Musiały zrobić dogrywkę. Trzecia runda to o jeden zaliczony kopniak więcej dla przeciwniczki. Wróciła z bronzem, a dla niej to obecnie normalne , nic ponad. Ogólnie przegrana.

      Usuń
  6. Fakt, nie wiem, nie znam się 😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli Cię to martwi to nie przejmuj się... ja też nie wiem o co chodzi, nie znam się.

      Usuń
  7. Piękne masz widoki za oknem i wcale nie przejmuj się ani polityką ani tym,że padało. Dziś mam imieniny-Florianna mi na imię i cieszę się bardzo z tego dnia jak co roku bo jestem dumna z mego imienia. Niedługo bo w lato nadejdą i Twoje-26 lipca świętujesz może? Fajnie, że masz wokół siebie dużo zieleni w dobie marmurów i betonów po miastach naprawdę podziwia się fakt tego, że jakieś miasta lub miasteczka wolą pozostać przy zieleni-tylko nie mylić z polityką i ich Zielonym Ładem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ładne imię i rzadkie. Masz podstawy aby je lubić. Wszystkiego dobrego Florianno.
      Odkąd mieszkam w Niemczech świętuje urodziny, tutaj gdzie mieszkam imieniny nie bardzo są obchodzone.
      Niemcy chcą trochę odbetonować te wszystkie posesje. Jaki będą mieli na to plan? Nie mam pojęcia.

      Usuń
  8. Ja też raduję się wiosną i początkiem maja. Podzielam zdanie Floriany. Ona ma imieniny, a ja urodziny i majówka od zawsze była moim ulubionym "weekendem", nawet w czasach świętowania tylko 1 Maja.
    Natura obdarzyła nas taką wspaniałością, po tej długiej zimie, że aż nie do wiary. Wszystko kwitnie. Ja długo się tym nie nacieszę , bo jutro jadę do Islandii🤣 a tam tylko będą mlecze i łubiny.
    A jeśli chodzi o politykę, to trzeba uczestniczyć w wyborach na każdym etapie oraz jak najwięcej w lokalnym samorządzie. Ja edukuję ludzi gdziekolwiek mam możliwość.
    Jeszcze muszę się pochwalić swoimi urodzinami. Wspominałam już u wspólnej koleżanki, ale nie wiem czy widziałaś. 2 maja, w moje urodziny byłam na spotkaniu z Izabelą Trojanowską. Zadałam jej pytanie w związku z piosenką Wszystko czego dziś chcę, jako hymnu mojej młodości i ona poprosiła mnie na scenę, żebyśmy razem tę piosenkę zaśpiewały. Słowa znam, bo w końcu to mój hymn 🤣 Ale najpierw było 100 lat dla mnie od całej widowni, a potem koncertowo wspólnie wykonana piosenka ❤️ wszyscy mi składali życzenia. A Iza gratulowała odwagi. Potem miałam kolację z rodziną w tym samym miejscu. W małej grupie, bo następnego dnia świetowaliśmy komunię u drugiej córki.
    Migawki mają być na Youtubie organizatorów - Dwór Amelii, ale jeszcze się nie ukazały.
    To będą niezapomniane urodziny ❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wstępie przyjmij serdeczne życzenia z okazji urodzin. Zazdroszczę Ci duetu z Izą Trojanowską i przyznam, że miałaś spektakularne urodziny. Nie zawsze mamy możliwość zaistnieć wtedy na scenie. ❤️
      Zazdroszczę Ci również kolejnej podróży na Islandię.
      No i wszystkiego dobrego dla Waszej Małej Komunistki.:)

      Usuń
    2. Dziękuję, już na walizkach. Lot z Warszawy, ale dopiero około 21:00.
      Wkrótce coś napiszę.

      Usuń
    3. Udanego pobytu ardiolo:)

      Usuń
  9. Z przyjemnością oglądnęłam mini koncert Anny Jantar. Jakie to wciąż świeże, niedoskonałe w inscenizowanej rozmowie przed, naturalne i człowiecze... a głos niedościgniony. Wtenczas pewnie ta scenografia i stroje to był niemal barok, a dziś czarno-biały minimalizm, który koi wzrok. Odpoczywam przy black and white.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wtedy to było coś. Ogólnie tego typu " zagadanie" przed wykonaniem było nieznane, więc wychodzi na to, że teledysk Anny Jantar był nowatorski. :) Ja znowuż z przyjemnością patrze na czarno białe rodzinne fotografie. Nie wyobrażam sobie dziadków w kolorze.

      Usuń
  10. Mamy powrót faszyzmu w Europie . Z tego co wiem w Rumunii wygrywa skrajna prawica . jest to przerażające , bo ja pamiętam co się działo w Serbii w latach 90 tych jak faszyści podjudzali ludzi przeciwko sobie . Niestety imigracja z krajów Islamskich się do tego przyczyniła a i lewica ma też sporo na sumieniu w tej kwestii . Zobaczymy co będzie dalej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikt święty nie jest. Pewnie, że polityka migracyjna ma z tym wiele wspólnego. Trzeba coś z tym zrobić.

      Usuń

Drogi Czytelniku. Prosze podpisuj sie. Komentarze anonimowe nie beda publikowane.