Trzeba umiec tez o nich zabiegac. Szczegolnie w swiecie polityki. Nie , nie chce powiedziec, ze nasi politycy nie potrafia o sojusze zabiegac, ale ...
Po co potrzebni sa nam przyjaciele? Coz za smieszne pytanie. Po to, zeby zachcialo sie im , w styuacjach dla Polski kryzysowych , wspierac nasz kraj, a nie kalkulowac co bardziej sie w danym momencie oplaca. Zdaje sobie sprawe, ze w polityce obowiazuje raczej zimne kalkulowanie , niz sentymenty. Warto jednak przygladac sie politykom tez pod wzgledem ich osobowosci i charakterow. Wiekszosc ich reakcji, decyzji zalezy od tego jakimi sa wewnetrznie ludzmi. Lgna do takich politykow, jak to w zwyklym zyciu, ktorzy sa im pogladowo podobni. Zawieraja sojusze z tymi, z ktorymi dobrze sie dogaduja...
Zapisalam sie do facebookowej grupy "Absolwent UMK". Pojawiaja sie w profilu owej grupy swietne artykuly naukowcow danej uczelni. Ostatnio trafilam na :
Jest to wywiad z prof. UMK Agnieszka Bien- Kacala Wydzial Prawa i Administracji UMK, Kadedra Praw Czlowieka.
Umiesilam cytat z owego wywiadu, ale musze poinformowac redakcje, ze to uczynilam, wiec ... zdecydowalam sie cytat wykasowac a namiar na artykul pozostawic. Polecam Wam go. Bardzo ciekawy o konstytucji, o naszych rzadzacych i o prawie.
Zaczynam sie obwiac, poniewaz rzad zamierza manipulowac przy Konstytucji RP. Dlaczego wlasnie teraz? U sasiada goraca, ze hej... media zajete sa tematem wojny, pomoca ludziom. Dlaczego teraz? Zamiast zakasac rekawy, wesprzec wolontariuszy na polskich dworcach, mamy akcje "Konstytucja RP". Wolontariusze narzekaja, oj narzekaja... zadnej pomocy, chaos... zas przedstawiciele rzadzacej partii i politycy uwazaja, iz swietnie rzad sobie radzi i wszyscy mu tego zazdroszcza. Co jest?
Trzeba zabiegac o przyjaciol. Trzeba ich szukac i polski narod wykazuje niebywala przyjazn i pomoc ludziom z sasiedztwa, ktorzy znalezli sie w opalach.
Znalazlam w niemieckiej prasie artykul o tym, jak radza sobie w Polsce mlodzi Ukraincy, podczas toczacej sie u nich wojny. Artykul , czy tez reportaz , ukazal sie w mediach francuskich . Przetlumaczono go na niemiecki i zamieszczono w niemieckiej prasie. Autorem reportazu jest Pascal Hugues. Z francuskiego na niemiecki przetlumaczyla Odile Kennel.
"Mloda spolecznosc ukrainska rozwinela sie w Polsce na dlugo przed rosyjska agresja.
Paloma Coffee na Placu Solnym na wroclawskiej starowce stala sie miejscem spotkan mlodych ukrainskich emigrantow. Wlasciciel kawiarni Anton, w malym pomieszczeniu na tylach kawiarni sam wypala ziarna kawy brazylijskiej, kolumbijskiej i honduraskiej. Jest Ukraincem z Chersonia. Od szesciu lat mieszka we Wroclawiu z zona i trojka malych synow.
Opuscil Ukraine w 2015 roku po Euromajdanie . Byl prokuratorem w Ukrainie, ale po dwoch latach pracy mial juz dosc. "Za duzo korupcji. Wszyscy nienawidza prokuratorow. Dwanascie godzin pracy kazdego dnia, takze w weekendy." Postanowil rozpoczac nowe zycie w Polsce. Czuje sie tu dobrze. "Polacy sa lepsza wersja Ukraincow, a do tego dochodzi stabilnosc polityczna i gospodarcza. "
W Paloma Coffee robi sie wszystko, aby okazac solidarnosc. Niebiesko zolte bukiety kwiatow na stolach. Ukrainskie flagi na stole barowym. Anton i jego zona przyjeli pod swoj dach cukierniczke z chersonskiej filii i jej dziewiecioletniego syna. Odebrali ja samochodem z granicy.
Anton pokazuje zdjecia na swoim telefonie komorkowym. W polmroku piwnicy ludzie owinieci w grube anoraki, dzieci owiniete w koce. "To sa moi pracownicy, ktorzy zostali w Chersoniu."-mowi.
Na pytanie co mysli o pojsciu na wojne, jego twarz sie wykrzywia . Pewny siebie czlowiek, ojciec rodziny placze . "Moja zona tego nie chce. Mamy troje dzieci." Ci, ktorzy decyduja sie zostac, czuja sie tu bardziej przydatni.
Filip , staly bywalec Palomy, siedzi przy stole z grupa przyjaciol i zastanawia sie : "Czy naprawde jest sens isc na wojne tak niedoswiadczonym?" Filip, Tetiana, Ana i Adam ciagle sa w pogotowiu i sledza wyswietlacze swoich komorek. Juz prawie nie spia, a kiedy wstaja rano , pierwsza rzecza, jaka robia jest rzucanie sie na telefony komorkowe i sprawdzaja czy cos sie stalo ich rodzinom, krewnym i przyjaciolom w Ukrainie? Kiedy armia rosyjska zaatakowala Ukraine Tetiana zaplanowala urlop narciarski w Dolomitach z grupa przyjaciol po obu stronach granicy. Podroz zostala odwolana. "Tydzien temu wymienialismy sie : "Ile swetrow zabierasz?" Teraz niektorzy z moich przyjaciol pakuja walizki, aby isc na wojne."
Tetiana ma 33 lata i pracuje jako informatyk w duzej firmie we Wroclawiu. Ana przyjechala z Kijowa na stypendium aby studiowac biotechnologie na Uniwersytecie Wroclawskim.
Tetiana oddala swoja sypialnie pewnej matce Ukraince i jej dziecku. Maz Ukrainki pozostal w kraju. Dziewczyna dala im klucze , napelnila lodowke, sama przeniosla sie na kanape w salonie. Dla niej to najmniej co moze zrobic. "Moj trzydziestoletni brat studiowal politologie w Ukrainie. Zglosil sie na ochotnika. Ma bron. Jest moim bohaterem. Przed wstapieniem do wojska zabral zone w bezpieczne miejsce na zachodzie kraju. Podroz trwala trzy dni, drogi byly bardzo zatloczone. "
Przed wybuchem wojny co dziesiaty mieszkaniec Wroclawia pochodzil z Ukrainy.
-Status Ukraincow w Polsce jest bardzo niepewny.- ubolewa Anton. Bez stalego pozwolenia na prace nie moga zaciagac pozyczek, budowac domu ani naprawde integrowac sie z krajem przyjmujacym. W ostatnich latach Ukraincy wielokrotnie zglaszali na portalach spolecznosciowych incydenty rasistowskie.
Czesto role odgrywa tu II wojna swiatowa, w szczegolnosci wymordowanie polskich cywilow przez ukrainska powstancza armie, ktora zawarla pakt z niemieckim okupantem. Ale odkad rosyjskie czolgi wjechaly w Ukraine, miasto zjednoczylo sie w wielkiej fali solidarnosci.
"Polski rzad robi dla nas naprawde niesamowte rzeczy. Jak tylko Ukraincy zdolaja przekroczyc grance, sa bezpieczni"- relacjonuje Anton. Czterogwiazdkowy hotel we Wroclawiu otworzyl swoje podwoje dla uchodzcow.
Podczas calej rozmowy Adam, polski maz Any, nie odezwal sie ani slowem. Nagle jego twarz ciemnieje: "Nic dziwnego, ze Polacy okazuja taka solidarnosc. Jestesmy nastepni na liscie. Putin nie cofnie sie przed niczym. Boimy sie. " "