Chcialabym troche wiecej popisac o Niemcach. O ich kulturze, mentalnosci, zyciu codziennym. O Polakach tu przebywajacych
Robiac dobry (w sumie ktorys z kolei) poczatek, zacznijmy moze od tego....
Z czym kojarzy sie przecietnemu Polakowi balet? Ze sztuka wyrazania emocji? Sztuka poruszania sie? Czy tez sztuka wyrazania emocji poprzez poruszanie sie, poprzez taniec?
A kiedy zapytamy przecietnego znawce tematu, ktory z teatrow tanca jest najslynniejszy na swiecie, to niewatpliwie kazdy pojdzie sciezka wyniesiona z komunistycznej szkoly (oczywiscie ci, ktorym przyszlo w szkole tego typu pobierac edukacje), ze najslynniejszy jest balet teatru Bolszoj.Tak nas propaganda swojego czasu ustawila, ze wszystko co najlepsze to wschod. Tak nami manipulowanio, ze nam wmanipulowano ten teatr do glow.
Otoz okazuje sie, ze nie tylko Rosjanie przoduja w swiecie, kiedy o taniec chodzi. W tej dziedzinie rowniez niezli sa Niemcy, a konkretniej kiedy o choreografii mowa. Nie wiem, czy slyszeliscie o Pinie Bausch, prowadzacej od 1973 Tanzteather Wuppertal?
Bilety na jej przedstawienia rozchodzily sie jak przyslowiowe swieze buleczki. Jej spektakle taneczne mozna bylo zobaczyc od Adelajdy po Rio i od Toronto po Tokio. A tam gdzie osobiscie teatr nie zagoscil, docieraly nagrania na kasetach wideo, ktore przekazywano sobie z rak do rak. Powiadaja o niej, ze w ostatnim cwiercwieczu XX stulecia Pina Bausch zmienila swiat tanca jak nikt inny.
Do szoly baletowej mala Philippina trafila, kiedy klienci knajpy jej rodzicow zauwazyli, ze porusza sie jak czlowiek-waz. W wieku 15 lat przyjeto ja na wydzial tanca w Folkwang Hochschule w Essen, jak wiesc niesie byla najzdolniejsza studentka w historii tej szkoly. Wiele lat spedzial w USA gdzie chlonela wszelkie nowinki, po czym wrocila do Niemiec. Zajela sie praca pedagogiczna i tanczyla w Folkwang Ballett. Znudzona tancem zaangazowala sie w choreografie. W 1973 zaproponowano jej objecie kierownictwa w teatrze tanca w Wuppertal, od tej pory nie snula dalekosieznych planow, tylko robila to, co bylo konieczne w danej chwili.
Przekroczyla wszystkie granice wspolczesnego baletu. Na nowo zdefiniowala samo pojecie tanca. Stala sie symbolem tanca wyzwolonych cial, swobodnego ducha, ktory poszukuje milosci, czulosci i zaufania pomiedzy partnerami oraz nowego jezyka tanca wzbogaconego slowami i piesniami.
Jej spektakle dotykaly tematyki czlowieczego losu i ciagle naklanialy widzow do zadawania sobie egzystencjalnych pytan. Powiadaja, ze w spektaklu "Siedem grzechow glownych" probowala poprawic swiat zdominowany przez mezczyzn. Przedstawienie odwaznie balansowalo pomiedzy baletem, teatrem a show- biznessem. Zaspokoilo potrzebe rozrywki u publicznosci, ale ani na moment nie zamienilo na drobne swojej koncepcji sztuki.
Poczawszy od lat 80-siatych tematyka jej spektakli poszerzala sie o nowe tematy, chociazby o problemy ochrony srodowiska. Poszukiwala nowych wrazen w odleglych miejscach - Japonia, Indie...
Jakim byla czlowiekiem prywatnie? Palila jak smok i zamieniala noc w dzien- przykladem moze byc pewien wieczor w Bombaju. Feudalny hotel Oberoi, dobrze po polnocy, otworzyl swoje podwoje dla choreografki i jej swity. Zmarla w 2009. Dosc szybko po ustaleniu diagnozy, ze ma raka. Zmarla, kiedy jej zespol przebywal na wystepach we Wroclawiu. Jej smierc byla poteznym zaskoczeniem dla artystycznego swiata. Postac Piny Bausch zostala uwieczniona w filmie Pedro Almodovara "Porozmawiaj z nia"
Taki balet "w plenerze" to nawet mogę oglądać :) Chociaż nijak nie wiem, co chcą przekazać (emocje w tańcu widać, ale nie wiem jakie :)
OdpowiedzUsuńKasiu kochana:)) To tak, jak z ksiazka:) W drugim materiale widac chyba, ze on jej nie chce bo cos tam namieszala, a ona probuje jeszcze, przytula sie, goni go...on ja odrzuca -meska duma-- a ona w uczuciach wali do niego jak w dym, walczy o niego ( jakby to mozna bylo nazwac(?) meska duma, uraza a u niej zal, l potrzeba czulosci)....Potem mamy plener gdzie laska swobodnie rozwala facetowi jego klocki ( w tym przypadku krzeselka) , bawi sie , bawi- a on naprawia, naprawia..... jak w zyciu, rozne konfiguracje ...A potem on niesie ja w zyciu , a potem przychodszi moment, ze musza zamienic sie miejscami i ona musi poniesc go- partnerkie wspieranie sie. niekoniecznie to mezczyzna musi byc ten silny, Ma tez swoje slabosci.....na pierwszym to dla mnie mowa o tym, ze kobieta i facet to jedno- na samym poczatku. taki taneczny pokaz...dalej to nie wiem musialabym znowu zajrzec:)))
UsuńDobra, nie maco interpretowac. Po prostu taniec to specyficzna forma wyrazu- dla ludzi do tematu przyzwyczajonych:) Niestety bywaja dziedziny sztuki, ze jak sie nie ma "wyrobienia" ( ja go czesto nie mam) to po ptakach. nie dojrzesz za czort.
Mi sie bardzo podoba, bo w tego typu tancu trzeba byc czasami pantomimem, ta dlokladnosc ruchow, precyzja:))
Ale czytając książkę, to masz czarno na białym i możesz sobie wyobrazić jak chcesz. A żeby obejrzeć balet najpierw dają Ci ten cały "program" co to, że teraz wytańczą to, później tamto i że tańcem opowiedzą - dla mnie carna magia :) Stanowczo wolę poczytać :)
Usuń*czarna być miało, coś mi zet nie działa :)
UsuńW ksiazce to jednak czlowiekowi wyobraznie naprowadzaja, a w balecie to se mozesz faktycznie wyobrazic to co chcesz i odebrac sztuke wbrew intencjom ich tworcow:)) Ale...niech i tak bedzie:))
UsuńJa bardzo chętnie poczytam o Niemcach i Niemczech, Aniu. O wszystkim, co z tym związane. Lubię poznawać inne kraje i nacje a o Niemczech wcale tak wiele nie wiem, choć nie jest to znów taka egzotyka jak np. Indie. Ale często o ty, co bliżej wie się niej niż o tym, co dalej...
OdpowiedzUsuńO balecie nie mam zaś absolutnie żadnej wiedzy, ale o tej Philippinie z zainteresowaniem poczytałam. Pasję swoją uczyniła całym swoim światem. Lubię takich ludzi, choć ja chyba bym tak nie umiała.
Wiesz? Niemcy sa egzotyczni dla nas, a my dla nich.Roznic jest mnostwo. Mi sie po prostu zaczyna to wsyzstko zacierac- zaczynam myslec i oceniac sprawy jak Niemcy. Lapie to juz w sobie...ten ich krytycyzm:)
UsuńNie wiem czy to dobre, czasami tak, czasami nie....
Natomiast ludzie pokroju tej kobiety, z takimi pokladami wrazliwosci raczej do "swiata"- zycie malzenskie, dzieci, garnki, weki, praca na godziny... sie nie nadaja:)) Oni spelniaja sie inaczej:)
Z całą pewnością inni Aniu, dlatego pisz o tym - chętnie poczytam. Cóż, egzotyka kojarzy nam się głównie z krajami odległymi i bardzo od nas różnymi, ale tak naprawdę to nawet regiony tego samego kraju mogą się różnic i być dla siebie nawzajem egzotyczne.
UsuńDokładnie to samo o tej kobiecie pomyślałam - że ona spełniała się w tańcu i choreografii poświęcając temu całe swe życie. Na "normalne życie" nie było pewnie ani chęci ani miejsca.
Kobiecie biega o spelnienie uczuciowo- emocjonalne. My to znajdujemy w uczuciach do dzieci, meza, rodzicow,w uczuciach do bliskich...pokazujemy to, dajemy temu upust . Kobiety typu Pini Bausch uspust swoich uczuc znalazly w tancu. Tam pokazuja cal palete tego co wewnetrznie doswiadczaja, co je wenetrznie nakreca....dlatego tez nie wiem, czy one potrzebuja rodziny, skoro poglaskaniem, nagroda emocjonalna nie jest przytulenie sie do niej dziecka, a wlasnie caly spektakl emocji, ktory wyrazaja chociazby w tancu.:)) A kiedy tesknia za czlowiekiem fizycznie to przeciez maja partnerow, czasami stalych, czasami raz na jakis czas, czasami na dluzsza chwile:)))
Usuń