Piliscie kiedys kawe z chili? Jedliscie kiedys czekolade z chili lub czerwonym pieprzem?
Na czekoladzie sie nie znam. Jedyna jaka lubie to ta z serii Milka, zas kawe z chili pilam i zaskoczyl mnie ow smak, polaczenie i w ogole... niesamowicie harmonizowal. Wydawac by sie moglo, ze taka fuzja nie powinna sie udac, a jednak...
Lubicie chili w muzyce? U mnie roznie z tym bywa. Czasami mnie ow ostry muzyczny posmak porusza, czasami niekoniecznie. Nie trzeba chyba nikomu tlumaczyc, ze bywaja ludzie, ktorzy owego pieprzu ( ostrosci) w muzie potrzebuja wiecej niz przecietnie.
Typowy heavy metal ? Czemu nie... choc ja sie sklaniam ku metalowi symfonicznemu.
O rety ile sie tych gatunkow i podgatunkow muzycznych natworzylo. Ow muzyczny termin nie oznacza obecnosci orkiestry symfonicznej . Jest raczej pojmowany jako symfonia pomiedzy metalowymi gitarami a innymi instrumentami.
Sirenia- zespol z Norwegii . Grupa powstala w 2001 roku. Ci, ktorym mlodosc uplynela w latach 80, pamietaja chyba ten przeboj w wykonaniu Desireless ?
Z naszych, polskich- rodzimych; Via Mistica. Linkowalam ich na moim blogu nie raz.
Czy At the Lake
A jak radzili sobie kiedys ludzie, ci potrzebujacy chili w muzyce? Kiedy nie bylo heavy metalu ? Moze tak ? Choc muzyka klasyczna ma w sobie sporo momentow z pieprzem.
Troche prywaty. Dortmundczycy... jak to mowi eM: " To tylko 26 minut drogi od nas."
Jezeli ktos chce spokojniej to prosze bardzo. Tutaj
hinduską potrawę "Słodki Ból" /nazwa moja, prywatna/ opisuję u siebie, kilka postów temu, to tyle w temacie kulinarnym, dodam tylko, że jeszcze nie miałem okazji próbować czekolady z wasabi, ponoć się już zdarza ją spotkać na polskim rynku, ale nie za często...
OdpowiedzUsuń...
trochę pomiksowało się tych gatunków, czasem wręcz nie wiadomo, czy "metal" to główny składnik, czy tylko przyprawa...
ale mnie się to podoba, takie zjawisko w muzyce...
...
metal w muzyce klasycznej to dla mnie przede wszystkim Wagner, tak mi się to kojarzy od zawsze...
...
wychodzi na to, że dawno nie słuchałem Angel Dust, tyle jest tej muzyki na rynku, że nie sposób być na bieżąco... właśnie nadganiam wiedzę w Encyclopaedia Metallum i widzę, że obecnie klasyfikują ich jako "melodic power metal" i choć nie jestem specem od tych klasyfikacji, to nawet mi się to zgadza...
za to z "symphonic metal" mam tak, że "koniecznie musi" być panienka na wokalu i bez żadnego growlowania, tylko ma to być operowy śpiew /albo chociaż z ambicjami/... widać jestem uwarunkowany na dawne Nightwish z Tarją Turunen, wtedy pierwszy raz zetknąłem się z nazwą całego gatunku...
p.jzns :)
Czekolady z wasabi i ja nie jadlam. Ciekawe jak im to wyszlo? Slodko ostry smak, natomiast kawa z chili mnie zaskoczyla. I jadlam jeszcze konfiture truskawkowa z chili. Oj tutaj bylo juz czuc niezla ostrosc!
UsuńNo, pomiksowaly sie te gatunki. O Wagnerze tez myslalam, kiedy szlo o muzyke klasyczna i dodatek owej ostrosci. Zostawilam go jednak przy linkowaniu na korzysc "tego kawalku" Orffa. Chociaz Orff to nie jest az tak odlegla klasyka. Poczatek XX wieku. W klasyce tez sie porobilo podzialow , ze ho ho.. np.: omawiany teraz tworca to przedstawiciel prymitywizmu muzycznego. Ja go lubie bo on byl czesto wkorzystywany ( polecany przez specjalistow muzykoterapeutow) w muzykoterapii. Mielismy elementy takiej terapii z dzieciakami. Wiem tez, ze tescia od leku przed smiercia tez wspomagano muzycznie (muzykoterapeutycznie).
Czyz Orff nie brzmi terapeutycznie? Choc moze nie w tym konkretnym kawalku. Choc ja bym sie przy tym zrelaksowala.
https://youtu.be/-fQjXbL-kx8
Angel Dust. Pomimo ze w niemieckiej TV nie uswiadczy sie sporo muzyki metalowej ( szlagiery , ktorym kibicuje wiekszosc). W sumie nie czarujmy sie , nie uswiadczy sie jej wcale, to rynek niemiecki jest przebogaty , kiedy mowa o ciezkim brzmieniu. Wszystko na youtube i oczywiscie dla wielbicieli tematu - koncerty. Mam nadzieje , ze koncertowanie ruszy sie po pandemicznych problemach. Lubie Angel Dust i kilku innych. Nie sposob wszystkiego linkowac.
Ja zas w ogole nie jestem specem od klasyfikacji. Oczywiscie , ze slysze roznice w brzmienu , ale jakos kalsyfikacje malo mnie obchodza. Albo sie podoba, albo sie nie podoba:)) Natomiast symfoniczny metal, uzywajac juz tych okreslen przypadl mi do gustu prawie, ze w 80%. Glosy kobiece w danej muyzce czasami mi przeszkadzaja. Musze od nich odpoczac. To jest jednak dzialka spiewania bardziej zajeta ( powinna byc zagarnieta) przez panow- dlaczego faceci nie spiewaja tutaj operowo? Co nie znaczy oczywiscie, ze panow w tym brak, ale jednak panienki do wokalu w metalu symfonicznym sa czesciej zatrudniane .
https://youtu.be/Z93SdirnzTw
Tarja jest , jest klasykiem tego gatunku, jakos najbardziej ona sie mi z nim kojarzy.
I jak dla mnie to Holendrzy sie tym gatunkiem dosc dobrze bawia- zajmuja, zagospodarowywuja go (?). Taka istotna roznice i ow "kawowo chilowy" posmak owej muzy dotknal mnie wlasnie u nich , w wykonaniu Epic`a ( Epica).
A wspomniamy przez ciebie Nightwish miodzio- juz slucham:)) . No i Therion:))
Zapomnialam o tym wykonaniu. Dla mnie Aerosmith chocby na fujarce pasterskiej zagral zawsze bedzie rockowy.
Usuńhttps://youtu.be/zthQPe41w24
faktycznie jakoś nie spotkałem się z klasycznym "operowym" śpiewaniem panów do metalu... jedyne, co mi na biegu przychodzi do głowy, to Sepultura feat. Pavarotti "Roots, Bloody Roots"
Usuńhttps://youtu.be/0b66If6wFI0
ale to się nie liczy, bo to raczej gościnny występ był, taki eksperymentalny... moim zdaniem eksperyment udany, więc czemu nikt tego nie pociągnął dalej?... w wolnej chwili poszukam, może coś wydłubię...
z tymi panienkami w "symphonic" to może chodzi o kontrast: "męskie łojenie" vs. "babski trel"?...
mnie tam akurat panienki w metalu pasują, że się za to zabierają, obojętnie czy śpiewają, czy po prostu się drą... ale jako facet mam inne spojrzenie na sprawę...
albo jak nic nie śpiewają tylko grają, mam taką swoją "sympatię":
https://youtu.be/GIZx3QxgFsI
wypłynęła w godnym towarzystwie, bo grała w ekipie Alice'a Coopera...
Epicę zaliczyłem kiedyś koncert na Ursynaliach, to był złoty okres tej imprezy, przez parę lat zapraszali samych tuzów ze Slayerem włącznie... "zaliczyłem" w tym sensie, że u znajomych otworzyliśmy okno i to wystarczyło, żeby nieźle posłuchać...
...
a wracając do kawy z chili... prawie wcale nie pijam kawy, czasem najwyżej jakiś deserek kawowy plus jakieś typowe(?) dla kawy przyprawy: cynamon, wanilia, imbir, ale faktycznie jakoś z chili mi się nie zdarzyło... trza będzie spróbować, "nie spróbujesz - nie wiesz" :)
Nita Strauss:) Drzewiej ( nie pamietaj kiedy) ja linkowales i dzieki temu ja poznalam. Dobrze wyglada i faktycznie warsztatowo bardzo, bardzo...
UsuńTak mi sie teraz pomyslalo o kobietach gitarzystkach. Mnie np.: interesuja wystepy polskich wykonawcow w Niemczech. Nie kazdemu z nich udaje sie zapelnic sale koncertowa. Natomiast mamy pewna polska, mloda- 24 letnia gitarzystke jazzowa Kinge Glyk. Bilety na nia, tu w Niemczech rozchodza sie jak nie przymierzajac swieze buleczki. Wymiata dziewcze niezle.
POdaje nagranie z jakiegos klubu w Niemczech - ale ogolnie Glyk zapelnia tez filharmonie np.: w Köln, a ta pomiesci niemala publike.
https://youtu.be/zDrrv1ZgKT8
No dobra, Kinga Glyk to jakby nie w temacie, czyli omawianym przez nas metalu ( wrazliwosci heavy metalowej).
Meskie lojenie i babski trel. Kobiety tez potrafia niezle , glosowo loic:) Wiesz zreszta sam:)
A kawy z chili , jezeli nie masz zbyt czestego kontaktu z kawa , nie serwuj jej sobie. Trzeba miec dobra kawe do tego , pianke i chili. Jezeli kawoszem nie jestes- mozesz roznicy w kawach nie odczuc, a z byle jaka kawa nie ma co fuzji jakichkolwiek i z czymkolwiek robic. Wyjdzie scierwo :))
funky metal też istnieje /Faith No More, Infectious Grooves, Rage Against the Machine, etc/, więc Kinia ze swoim basem mogłaby się w tym nieźle odnaleźć...
Usuń...
lubię za to kawę zbożową, są teraz fajne odmiany instant na rynku, np. kokosowa, waniliowa, zabarwiam symbolicznie śmietanką i mocno słodzę, tu można by z chili poeksperymentować... no, ale to już osobny temat, bo to jest "kawa" tylko z nazwy...
Poczytalam sobie o funky metalu, oni do tego gatunku zaliczyli tez Red Hot Chili Peppers (lubie chlopakow, ale zeby funki metal (?) - ciekawa kwalifikacja) i Skunk Anansie. Skoro Skunk, to czemu nie Glyk. Chyba nic nie stoi na przeszkodzie:))
UsuńZbozowka i chili-w sumie... . Eksperymentuj!:)) Blogoslawie ci w tych eksperymentach (P) :))) Zabrzmialo misjonarsko? :) Jezeli tak, to niezamierzenie. ;)