poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Faceci sa jacys dziwni.

Dobrze, ze swieta sie koncza. Niedobrze, ze za moment  trzeba zwlec sie do pracy....Fajne jest slodkie lenistwo. Niefajnie, kiedy ono sie przedluza.... Kiedys do tej roboty trzeba sie jednak zwlec.

Fajnie, ze w te swieta nie musialam sie "narobic". eM dzialal...niefajnie, ze trzeba bylo poprawiac po eMie.

Kwiaty na swiateczny stol i slodycze od zajaca dla Malej zakupione. Spisal sie facet.....bez gadania i podpowiadania.


Obrus- co prawda na lewa strone, ale ....zalozony. Kurcze, zeby prawej od lewej nie odroznic? OK- nie bawmy sie w szczegoly, powiedzmy, ze sie zdarza....

Zgrzewka jaj (30 sztuk) zakupiona, ugotowana i pomalowana, jak na swieta wielkanocne przystalo, tylko....kto to przerobi?? Kiedy po nocnej zmianie oko swe otwarlam, to myslalam, ze mnie jeszcze nocna mara nie opuscila i halucynacja jaka , czy co innego, dopadlo. Zeby nam jaj na swiatecznym stole nie zabraklo,  eM zakupil 30 "jajow" ugotowal i wymalowal. W nadgorliwosci swej, dokupil jeszcze 6 sztuk juz poddanych procesowi farbiarskiemu.... Co Wam powiem, to Wam powiem- mam przesyt jaj. Wczoraj 5 wszamalam.... wywalac nie chce. A najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, ze ja mu przed zasnieciem polozylam 10 sztuk do obrobienia. Przygotowalam farby, aby Dziecie ucieche mialo i pomimo wszystko zrobili inaczej. Dziwni ludzie ci faceci.
W zwiazku z meskimi dziwnosciami, przypomniala mi sie opowiesc kolezanki o jej obecnym mezu. Hajtali sie sporo po trzydziestce. Przyszly maz przyjechal do niej na urlop.
-W czym ci pomoc?- Pyta.
-Nic nie rob. Wroce z pracy i ustalimy co i jak. .- Zapodaje kumpela swojemu przyszlemu.
Wraca z pracy i nogi sie pod nia ugiely. Chcial byc pozyteczny ten jej przyszly. Upral i wygotowal fierany. Fierany, na ktore dziewczyna zbierala ponad rok...z jedwabiu japonskiego, czy jak mu tam. Drogie po cholerze ....jedno nieudolne pranie, a w sumie gotowanie, fieranki wykonczylo. Tak sie sklocili, ze rozstali sie na jakies 3 miesiace. Prawdziwa milosc przetrzymawszystko, nawet jedwabne fieranki i nadmiar jaj.

Mloda dumna ze swoich zajecy:) Ustawia je wszedzie. Bajki z nimi oglada. Marie wpadla na pomysl. Poprosila babcie aby jej kartke napisala. Owa kartke przykleilo Dziecie na drzwi swego apartamentu.
"Mamo i Tato"- zaczyna sie tresc.-" Czy moglibyscie, prosze, nie wchodzic do mojego pokoju?"
-Dobrze.- Mowi spokojnie ojciec.-Ja w to wchodze. mnie nie interesuje, co sie w twoim pokoju dzieje, ale zaraz przypne na drzwiach naszej sypialni kartke abys w nocy do nas nie przychodzila. Nawet mi sie to podoba, to twoje podejscie do prywatnosci.
-Nie! -Krzyczy Marie- Wy nie mozecie do mnie przychodzic, bo mam duzo pluszakow i mozecie na ktoregos nadepnac.
-To je sprzataj i nie trzymaj na podlodze.
-Nie!- Nie odpuszcza Mala.-Wy nie mozecie miec przede mna tajemnic.
Matko ty moja, coz za cerbera mamy. zazdrosnika jednego....

Po czym pod stolem, urzadzila swoj swiat. zaraz spadam, bo mnie Corka na kawe do siebie zaprasza. Choc my, dorosli, juz kawe wypilismy. Zastanawiam sie, czy nadmiar kaw nie bywa szkodliwy?


Troche muzyki. Chrzescijanski rap, jako echo poprzedniego posta.

22 komentarze:

  1. Pół godziny siedzenia, żeby znaleźć gdzie się tu wpisuje komentarze...
    Jakoś nie pasują mi dynamiczne widoki :-)))
    Wiadomo ,że faceci robią inaczej i myślą inaczej,
    taki ich urok :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka Marie duza. Nie wiem czy tak na zdjeciu wyszla czy juz z niej taka panna sie robi?!
    O moim to ja moge kasizke napisac ;) Ale twoj z jajami the best! Ja po 13 latach przywykalam.
    Zrob jaja w sosie koperkowym lub musztardowym na cieplo. Uwielbialam takiej jak bylam mala ;)
    Pozdrawiam
    ps
    brakuje mi ciebie tutaj i na FB :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami patrze na MArie i nie dowierzam...tez mi sie duza wydaje. Z drugiej zas strony kiedy znajdujue sie jakis dzieciaczek wyzszy od niej w jej poblizu to sobie mysle, ze mala ci jeszcze ona...no i kiedy zaczyna te swoje "madrosciowe" wywody wysnuwac to mnie rozbraja dziecieca logika, wtedy se mysle :"jaki to maluch jeszcze":))
      W sumie tez zaczynam przywykac, tak, jak on z pewnoscia przywyka na moje numery, ktore wedlug niego sa dziwne. Tez nie czai mojej logiki, tak jak ja jego z tymi jajami:)

      Na fejsie bywam rzadko, ale na blogu to mam wrazenie, ze za czesto:))

      Usuń
  3. Oj no przecież to jajeczne święta, więc jaj zbraknąć nie mogło :) A z tym obrusem to sprytny myk - jak się zabrudzi odwracasz i nówka ;) Ja nie wiem, żeby tak nie doceniac no.. ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, ze niewdzieczna jestem, ale....kiedy wpierniczam juz 10 jajo w ciagu dwoch dni, a on mi mowi: "nie dziekuje, za duzo cholesterolu" to mnie taki "wkurw" bierze, ze hej...oczywiscie, ze sie powstrzymuje...chyba na mnie spadnie ciezar tych jajek....ciezar ich spozycia:))
      A z obrusem , to spoko...zostawilam na lewej stronie....przewrocilo sie niech lezy:))) Masz racje , zaoszczedzimy proszku. najwyzej za jakis czas przewale go na wlasciwa strone:))

      Usuń
    2. Ile jaj zostało jeszcze? Dasz radę? :)

      Usuń
    3. Wszamalam dzisiaj 2. Zostalo jeszcze 10:))

      Usuń
  4. faceci są w sumie dziwni...to fakt...:P
    niby prosto zbudowani,a jednak...
    w sumie dobrze Ci się facet spisał,nie ma co narzekac:)
    ten psalm na drugim klipie dosc fajny utwór,a ten rap...o matko!...haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faceci sa tak samo9 dziwni dla nas, jak my dla nich:) Sa prosci, co nie zanczy, ze prostaccy...nie maja tylu problemow co my:) Czasami mi sie wydaje, ze im sie latwiej zyje.
      Pewnie, ze dobrze mi sie spisal...z jajami go ponioslo. nie zlapal umiaru, a mowia, ze to kobiety potrafia z przygotowaniem zarcia przesadzac:)))

      E tam...rap jest czadowy:)) Wydaje mi sie , ze latwiejszy niz heavy metal, ale oczywiscie moze mi sie tylko wydawac:))

      Usuń
  5. Moim zdaniem to kobietom odwala na święta. Robią tę obfitość żarcia, żeby się popisać jedna przed drugą. Mnie całkowicie wystarczyłyby normalne, skromne posiłki, za to więcej przeżycia duchowego. Takiego, jakie zaprezentowałaś w teledyskach - chrześcijańska muzyka bardziej do mnie trafia niż teologiczna filozofia prezentowana przez większość kapłanów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chodzi o popis jednej przed druga. My chcemy wykarmic rodzine...nie na darmo zwa nas matkami karmicielkami. Miec wypasionego na "wlasnej" piersi faceta- to dopiero osiagniecie. nie powie mi zadna inna hetera, ze glodze chlopa. Facet cienki to....pokazac w towrzystwie nie ma kogo, zniknie za drzwiami, a taki co jak wchodzi to zajmuje od razu kawal miejsca...to jest cus:)))

      Pozycie duchowe stawiasz wyzej niz "wielkie zarcie"- tos mnie zadziwli...nie wiem w jakim przedziale wiekowym Cie umiescic. A moze Ty jestes zakamuflowanym na blogach ksiedzem? :)))

      Usuń
  6. Aniu, ty też masz zamiłowanie misjonarskie. Może gdyby nie celibat zostałbym księdzem, a ty - gdyby nie wykluczenie kobiet z tego sakramentu - zostałabyś kapłanką?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty musialbys jeden problem zwiazany z kaplanstwem przebrnac. problem pt.:"celibat". Ja dwa, pierwszy to niedopuszczanie kobiet do sprawowania Mszy Sw, a drugi to celibat...moja droga do kaplanstwa jest w takich warunkach niemozliwa:))

      Usuń
  7. a ja nic nie napiszę bo mnie najpierw wykończyło Wielkie Żarcie naszej mamuni a dzis doprawiłam aerobikiem...siedzę więc bezmyślnie i nic mi się nie chce...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpierw grzech w postaci "Wielkiego zarcia", a potem skrucha w postaci areobiku...czyli ogolnie, doszlas do porozumienia ze sama soba- przypuszczam:)))

      Usuń
  8. mój wnuk, jako dziecię małe wykaligrafował sobie drukowanymi literami "prosze pókać"!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem pelna podziwu dla Twojego wnuka....moja to wysluguje sie doroslymi w pisaniu. Albo panie w przedszkolu pisza jej listy do rodzicow- smieszne te listy sa, albo babcia...Marie kaligrafuje tylko swoje imie:))

      Usuń
  9. wszystkie 30 jajek zjedliscie!??? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy zauwazysz u mnie oznaki sklerozy, to....od cholesterolu zawartegow jajkach:)))

      Usuń
  10. a u nas po raz pierwszy w zyciu jaja zostaly, nawet te piekne w cebuli farbowane i w kminku "wylezale ! ;-)))))) obzarstwo i tyle... a moze juz w tym wieku tyle zjesc sie nie da ;))) musze sie nad tym zastanowic... a mnie juz tak dlugo nie bylo i widze , ze nowa szata graficzna ;) swietnie- sciskam poswiatecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas zostalo jedno jaja do zjedzenia...nawet jezeli nie poradzimy, nic to:)) Szata graficzna to muss. Cos mi w usatwieniach wysiadlo i nie potrafie przywrocic poprzedniej wersji. dziwny chaos sie z tego zrobil....ten szablon "jakos" choc nie w calosci, ow chaos ogarnia:))

      Usuń

Drogi Czytelniku. Prosze podpisuj sie. Komentarze anonimowe nie beda publikowane.