W Polsce prawdopodobnie wybory. I jak zwykle troche sie dzieje. Kiedys w sprawie polityki gadalam z jednym tutejszym czlowiekiem. Rzadkie to, gdyz Niemcy nie politykuja publicznie i glosno ( w sobie politykuja). On uwaza, ze w polskiej polityce jest nawet fajnie, ciekawie. Pobija sie, nagadaja, podniosa ludziom cisnienie, a w Niemczech spokoj, bez emocji, poprawnie...nuda! Nie wiem, czy to takie ciekawe? Pokazywanie swiatu domowych brudow. Z reguly to sie je pod dywan zamiata.
Na wybory, jak co roku nie pojde z wiadomych wzgledow...ale zagrajmy pod wybory.
Kukiz - wiadomo dlaczego , a piosenka z sentymentu do wujka. Niespiewajacy byl. Czasami jednak czlowiek musi, bo inaczej sie udusi, wtedy jedyne co spiewal, to byly utwory o rezerwie.
Podoba mi sie artystyczne wydarcie Kukiza ..zaczyna sie tak jakos od 2 minuty i 56 sekundy, konczy okolo 3 minuty i 2 sekundy. Jak dlugo spuszczal powietrze? 6 sekund ? No coz....bywa lepiej. Nas na studiach uczyli do 11 "drzec jape":) Potem sie nie raz przydalo, nie powiem.... dobra, praktyczna umiejetnosc:)
Wroce moze po krotce do tematu, ktory poruszylam dosc skromnie w poprzednim moim poscie, a mianowicie szlo o fazy dzieci, kiedy to szantazuja rodzicow emocjonalnie i oznajmiaja im , ze opuszczaja zacne domostwo. Biora cos, co jest pod reka i teatralnie wychodza..... Mi tak statystycznie wynika (ludziom roznie wynika, jakies tam badania przeprowadzaja, ankiety na blogach umieszczaja, statystyke tworza...potem listy obok, pod , nad umieszczaja kto, jaki i z kim , i powiedzmy sobie, ze na pieciu wypowiadajcych sie wyszla im srednia dla wiekszosci blogerow ..) biorac trzy przypadki pod rozwage, iz: dzieci opuszczajace rodzinna schede z tornistrem z ksiazkami szkolnymi (ja tak robilam ) maja zaciecie naukowe, lubia sie uczyc. Sztalugi , bloki , kredki, olowki to dzieciak artysta. Torba z biedronki, lidla, aldiego to...pener, lump. Sorry psiolo:) Tak wyszlo jakos...
A teraz kulturalnie...Moze nie wiecie, ale ja czasami cos czytam. Nawet bloga osobnego o ksiazkach zalozylam. Nic tam sie jednak nie dzieje, bo ...recenzje mi nie wychodza. Przezywam dzielo, powinnam je na goraco opisac. Z reguly zas odkladam. Emocje opadaja i ...po ptakach. Nic mi sie napisac nie chce. Zatrzymuje dla siebie.
Przeczytalam, odlozylam niedawno, jeszcze goracy to ebook, "Corke polarnika" Kari Herbert. Od jakiegos czasu urzekaja mnie miejsca odludne. Nieskazone ludzka obecnoscia, dziewicze...Nie musza to byc plaze, slonce i lezenie pod palmami. Wole kraje umiarkowane. Ostatnio zesmy z eMem o naszych urlopach gawedzili. Ogolnie to my gnamy do "dziewiczej" Polski. Mama, siostra, siostrzency, psiola....ale czasami chce sie poganc dalej, gdzies indziej. Mamy kilka palnow, zbieramy forse, ja przynajmniej zbieram, a w oszczedzaniu niezla bywam. Te chociazby wypady do Holandii to moje ciulanie wlasnie...
Wracajac- ksiazka nie zachwyca bogactwem przemyslen. Nazwala bym ja ksiazka podrozniczo -techniczna, nie psychologiczna. Brak mi glebi przezyc i omowienia mentalnosci autochtonow, ale nie musza przeciez o tym traktowac wszelkie ksiazki swiata. Ta ksiazka jest pomocna. Przybliza kulture Inuitow, nich zwyczaje, dzien powszedni, wierzenia.... Mowi dlaczego do dziecka w rodzinie zwracaja sie czesto bliscy uzywajac okreslen: "dziadku", "wujku", "mamo". Autorka opowiada o wychowywaniu dzieci na Grenlandii....o podejsciu do seksu. Jezeli tam kiedys pojade, to bede bogatsza w wiadomosci. Nawiazalam nawet kontakt ( moze jednak "kontakt" to zbyt szumne slowo) z Polakiem mieszkajacym w tym zakatku swiata. Organizuje wycieczki, przyjmuje gosci za oplata u siebie na Grenlandii
Slicznie, nieprawdaz? Trzeba o czyms marzyc... czasami bywa , ze samo marzenie jest lepsze niz wtedy, kiedy sie je zrealizuje.
OK...wiadomo nie od dzisiaj, ze nie samym chlebem zyje czlowiek...czasami tez do szczescia potrzeba mu igrzysk. I nie mowie tu tylko o blogowych potyczkach. ktos kogos znowu obsmarowal, ktos kogos wyrzucil, tamtemu morde sprali.... ktos w zciaszu swego pamietniczka dopisal do listy tych, ktorzy go denerwuja- zaiste smieszne to, tym bardziej , ze owe listy rosna, oj rosna i niedlugo przerosna..... Dobra nie wazne..zostawmy dorosych fizycznie ludzi z mentalnoscia dziecka w spokoju. Niech se siedza w bamboszach, w zaciszu domowym i niech sie ucza na bledach innych. Niech sie dowiaduja z opowiesci innych jak smakuje zycie, bo zdobywanie wlasnego smaka, probowanie zycia za bardzo boli. Taki minimalizm...nie garsciami, a lyzeczka od herbatki i to najlepiej z cudzej szklaneczki:)
Jedziemy dalej z potrzebami. Czasami tez ogladam teatr telewizji. Opisywalam raz na blogu Florence Foster Jenkins, a tutaj dadam.... mistrzostwo. Polecam!!.
Polecam tez, w wolnych dla WAs chwilach ( do poznania, lub ponownego obejrzenia):
1 Herbatka u Stalina.
2.Udreka zycia
3.Chcialam polecic "Wizyte starszej pani". Niestetynie ma jej juz na youtube.
A co Wy czytacie? Co byscie polecili: muzycznie, ksiazkowo, filmowo, fotograficznie, wystawowo....?
PS. Wiecie chyba, ze Janerka dostal Fryderyka za caloksztalt?
"Boską" oglądałam już chyba ze trzy razy.I za każdym razem z przyjemnością.I jeszcze się pochwalę ,że dosłuchałam do końca oryginalnego wykonania Florence Foster Jenkins,A wymagało to poświęcenia ;)
OdpowiedzUsuńNa "Boskiej" mozna sie kilka razy niezle polac ze smiechu:)) Janda jest rewelacyjna w tej roli...nie wiem, ale wydaje mi sie, ze ona twarz nawet zmienila ...gra oczami- trudno mi to okreslioc, ale jest cos w jej wzroku, twarzy. Dzieki tej roli nawet polubilam Florence Jenkins:) I fakt wymaga poswiecen dotrwanie do konca, kiedy biega o spiew oryginalu:))
Usuńostatnio nie czytam, nie ogladam, bo czasu nie mam. wieczorami to juz nawet checi na telefoniczna gierke sil mi brak... jak mam wolna chwile to wnetrzarskie gazety, blogi, strony ogladam... mam na to faze... a i wakacje planuje, bo te juz za niecaly miesiac!
OdpowiedzUsuńU nas jest problem z planami wakacyjnymi. Przede wszystkim nie mozemy sie wstrzelic oboje w ten sam termin na urlop.kiedy mi w pracy daja to eMowi znowu nie chca wtedy dac. kiedy on juz dostanie w tym terminie , o ktorym myslelismy to.....nagle mi cos przesuwaja. A kiedy juz w koncu jakos sie urlopowo dopasujemy to .... mamy odmienne zdania gdzie jechac. Ogolnie to eM najlepeij wypoczywa w Polsce, w naszym mieszkaniu, wiec go nie nudza coroczne urlopy tam. Grenlandia mu pasi bo spokoj, ale na to finansowo nie jestesmy jeszcze przygotowani...czyli jezeli chce pojechac gdzies indziej niz do Polski to musze liczyc tylko na siebie i.... powoli zaczynam to robic. eM nie wierzy , ze sie odwaze:)) :))))
UsuńJa ostatnio cierpię na ciągły brak czasu.
OdpowiedzUsuńPraca, wyjazd Małej, remont...ach marzy mi się chwila odpoczynku.
Uciski! :)
Normalne zycie pracujacej kobiety....zycze Ci wypoczynku:))
Usuńw takim razie skoro nie wychodza recenzje cudzych ksiazek to tzreba spisywac wrazenia wlasne, kto wie moze to droga do wlasnej publikacji, powaznie :o) czytam Cie juz dobrych kilka lat czyz nie! zapewne nie tylko ja i wracam co jakis czas. sporo ostatnio nadrobilam (przy robieniu sweterkow) polskich filmow na youtubie, teatr co jakis czas mnie wciagnie na tv polonii w srody, widze ze najciekawsze sztuki z englertem! sa na razie. niestety jestesmy uziemieni z trojka dzieci na razie, podroze wiec sa jednodniowe! a ze jeszcze mamy remonty, to wolny czas schodzi pomiedzy dziecmi, remontem i ogrodem. 200% wyrobie ale na 300 nikt i nic mnie nie namowi ;o)
OdpowiedzUsuńOstatnio ogladalam jakas sztuke z Englertem i Seniuk na TVP POlonia- komedia ::)) Seniukowa i Englert grali bardzo autentycznie:) Niestety zapomnialam tytulu , rezyserem byl MAchulski:) Byc moze ogladalas tez....
UsuńNas tez przy chacie trzuyma troche rzeczy. Np. ogrodka nie zostawi sie na dluzej samego, a i kroliki...na razie babcia moze siano i wode im podrzucic la eja jej jakos tak nie do konca ufam:)) Dbac bedzie o zwierzaki tyle tylko, ze dopasie je resztkami z wlasnej kuchni, a one niestety nie sa zwierzetami wszystkozernymi:)) Nie, spoko, przsadzam...nie ma co kreslic czarnych scenariuszy:) A o wyjazdach i poznawaniu swiata marze:)
Z ta wlasna publikacja- to kiepski rynek i ...mozna wydac a nikt tego nie kupi:)
Tylko z tego gadania polityków niewiele wynika. Piękny wynik Kukiza myślę, że ludzie mają dość tego, co dzieje się w Polsce chcą zmian. O ile, co, do JOW mam pewne wątpliwości choćby takie, że wtedy nie będzie całej reprezentacji społecznej w Sejmie to chciałabym, aby wreszcie ludzie mogli podejmować decyzje w referendach. Ciągle są te same tematy poruszane np. temat aborcji, szkolnictwa czy też służby zdrowia robi się to już nudne może czas, aby społeczeństwo wreszcie podjęło decyzje w tych sprawach. Podoba mi się demokracja bezpośrednia w Szwajcarii tam ludzie podejmują ważne dla siebie decyzje, co prawda w Polsce taki system jest niemożliwy, ale uważam, że jeśli obywatele zbierają podpisy w jakieś ważnej dla nich sprawie to powinno być to dla rządu wiążące a nie tak jak teraz. Była Akcja ratujmy maluchy i kilka tysięcy podpisów poszło do kosza.
OdpowiedzUsuńCo do Kukiza podoba mi się piosenka, Bo tutaj jest jak jest. Lubię Rap, pop i rock, ale nie mam jakiś szczególnych Ulubionych zespołów. Nie lubię metalu te huki doprowadzają mnie do szału ;-) Jeżeli chodzi o książki kliknij sobie w link na moim blogu Lubimy czytać tam mam książki, które mnie zainteresowały. A jeśli interesuję cię fotografia to zerknij na mój blog fotograficzny ten z imieniem i nazwiskiem.
Pozdrawiam.
PS A lubisz Paulo Coelho?
Aniu, podziwiam Cie, ze po tylu latacha na obczyznie jestes na biezaco jesli chodzi o polittke, kulture, film ecc.,i ogolnie co sie dzieje w Polsce. Ja wsiaklam tutaj, nawet po polsku juz prawie nie rozmawiam, bo nie mam za bardzo z kim.
OdpowiedzUsuńCzytam co tu piszesz, co inni pisza w komentarzach i nie mam pojecia jak sie to tego wszystkiego ustosunkowac. Tak jakos dziwnie mi, az trudno mi samej uwierzyc. Oj, chyba musze troche w Polsce pobyc ;)
Pozdrawiam goraco