poniedziałek, 1 lutego 2016

Dobra smierc.

"Pilat, jak opisuja to kroniki, nie przepadal za procesami. W ciagu dziesieciu lat sprawowania urzedu gubernatora Jerozolimy wyslal na krzyz tysiace ludzi podpisem skrzypiacej trzciny na kawalku papirusu. Niewiarygodny jest pomysl, zeby Poncjusz Pilat- czlowiek slynacy z nienawisci do Zydow, zupelnego braku poszanowania dla zydowskich rytualow i tradycji, gubernator tak skwapliwie podpisujacy rozkazy egzekucji, ze zlozono nan skarge w Rzymie- mogl chocby przez chwile zastanawiac sie nad losem kolejnego podzegacza. 
Ukrzyzowanie bylo powszechna i nadzwyczaj czesto stosowana metoda egzekucji w starozytnosci, korzystali z niej Persowie, Hindusi, Asyryjczycy, Scytowie, Rzymianie i Grecy. Nie stronili od niej tez Zydzi; kare te wymienia sie w zrodlach rabinicznych wiele razy. Krzyzowanie bylo tak powszechne, poniewaz bylo tanie. Moze sie odbywac praktycznie wszedzie; i wystarczy tylko drzewo. Meczarnie moga trwac wiele dni i nie jest do nich potrzebny oprawca. Szczegoly ukrzyzowania- sposob powieszenia ofiary- zostawiano katowi. Niektorych krzyzowano z zaslonieta glowa. Niektorych przybijano glowami do dolu. Niektorym przebijano genitalia. Wiekszosc krzyzowano nago. To Rzym skonwencjonalizowal ukrzyzowanie jako forme kary panstwowej, ujednolicajac jego przebieg, zwlaszcza w kwesti przybijania rak i stop do krzyza. Ukrzyzowanie bylo w imperium rzymskim tak czeste, ze Cyceron nazwal je "zaraza". Wsrod mieszkancow wyraz "krzyz" (crux) stal sie popularna i szczegolnie wulgarna drwina, ktora znaczyla mniej wiecej : "Idz sie powies". (...) Celem ukrzyzowania bylo nie tyle zabicie przestepcy ile odstraszenie innych potencjalnych buntownikow. Z tego powodu krzyzowano zawsze publicznie- na rozdrozach, w amfiteatrach, na wzgorzach, na wzniesieniach- wszedzie gdzie mieszkancy nie mieli wyboru i musieli byc swiadkami okrutnej sceny. Przestepce zawsze zostawiano na krzyzu dlugo po smierci; krzyzowanych prawie nigdy nie chowano. Poniewaz celem bylo upokorzenie ofiary i przestraszenie swiadkow, zwloki zostawiano, zeby zjadly je psy i rozdziobaly drapiezne ptaki. Kosci wyrzucano na sterte i wlasnie stad wziela sie nazwa Golgota, miejsce ukrzyzowania Jezusa: miejsce czaszki. Kare ta stosowano tylko w przypadku najciezszych przestepstw politycznych; zdrady, rebelii, wichrzycielstwa i bandytyzmu. 
Nawet gdyby ktos wiedzial o Jezusie z Nazaretu  tylko tyle, ze zostal ukrzyzowany z rozkazu Rzymu, to wiedzialby praktycznie wszystko, co trzeba by wiedziec, zeby odkryc, kim byl i dlaczego zginal przybity do krzyza. Jego przestepstwo , z punktu widzenia Rzymian, jest oczywiste. bylo wyryte na tabliczce i umieszczone nad jego glowa na widoku wszystkich: Jezus z Nazaretu, krol zydowski. Zostal skazany za ambicje krolewskie.
Prawda jest, ze w cesarstwie rzymskim Zydzi nie mieli prawa wykonywania egzekucji ( choc nie powstrzymalo to ich przed zabiciem Sczepana). Ale nie mozna zapomniec o podstawowym fakcie: Jezus nie zostal ukamieniowany przez Zydow za bluznierstwo; zostal ukrzyzowany przez Rzym za wichrzycielstwo.
Pilat odnotowal przestepstwo w dzienniku i Jezus zostal wyprowadzony z fortecy Antonia na dziedziniec, rozebrany do naga i, po przywiazaniu do pala, okrutnie wychlostany, co bylo stala praktyka stosowana wobec wszystkich skazanych na ukrzyzowanie. Potem Rzymianie umiesciliby mu na  karku belke poprzeczna krzyza, by objal ja ramionami- zgodnie ze zwyczajem- i tak Mesjasz, ktory obiecywal zdjac jarzmo okupacji z karkow Zydow, sam zostalby poprowadzony jak zwierze na rzez.
  Jak wszyscy skazani na ukrzyzowanie, Jezus musialby zaniesc belke na wzgorze za murami Jerozolimy, tuz przy drodze prowadzacej do bram miejskich. Tym samym kazdy wchodzacy do Jerozolimy na obchody swieta pielgrzym musialby byc swiadkiem jego meki, przypomnienia, co sie robi z tymi, ktorzy sprzeciwiaja sie Rzymowi.  Belke przyczepiono by do rusztowania lub pala, a nadgarstki i kostki Jezusa zostalyby przybite trzema zelaznymi szpikulcami. Krzyz zostalby podniesiony. Smierc przyszlaby szybko. Za kilka godzin pluca Jezusa bylyby tak zmeczone, ze nie moglyby dluzej oddychac.
Wlasnie tak, na wzgorzach pokrytych krzyzami, na ktorych rozbrzmiewaly krzyki i jeki agonii setek konajacych przestepcow, a stado wron krazylo czujnie nad jego glowa, czekajac, az wyzionie ducha, Mesjasza zwanego Jezusem z Nazaretu  spotkalby ten sam sromotny koniec , ktory czekal wszystkich innych mesjaszow, tych przed i po nim.

Tylko, ze w odroznieniu od nich on nie zostal zapomniany."   

Zrodlo: "Zelota. Zycie  i czasy Jezusa z Nazaretu."- Reza Aslan.

Klik. Rozne sa rodzaje smierci. Strzez nas Panie przed tymi opisanymi powyzej i w zalinkowanym materiale. Czlowiek u skraju swoich dni musi jakos ten swiat opuscic, ale oby nie byly to meczarnie. Ludzie wierzacy modla sie ( z czasem) o wlasna dobra smierc.



5 komentarzy:

  1. Śmierć na krzyżu była zwykła śmiercią w tamtych czasach, w przypadku Jezusa chyba chodziło o to, co działo się wtedy, gdy konał na krzyżu mam na myśli zjawiska nadprzyrodzone stąd zapamiętano to wydarzenie. Na Filipinach ludzie krzyżują się i gdy po jakimś czasie zostają zdjęci z krzyża dostępują łaski oświecenia, zawsze idą na ten krzyż z jakąś intencją. Kościół tej tradycji nie pochwala, ale się jej nie sprzeciwia. Mimo wszystko ta tradycja nie zanika a ma coraz więcej wyznawców cos w niej jest i jakieś pozytywne skutki mieć musi skoro, co roku mężczyźni do tego krzyża się przybijają, To byłby bardzo ciekawy temat na notkę …
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosciol , ogolnie rzecz ujmujac, nie sprzeciwia sie wierze ludowej, wrecz ja bierze z czasem pod swoj plaszcz. Jezeli jest nieszkodliwa ma sie rozumiec ( nie ma skladania ofiar z ludzi, obrzezan niehigienicznych kobiet etc...).
      Powiem szczerze, ze tej filipinskiej tradycji krzyzowania sie nie rozumiem i ona mnie straszy.
      Prawda jest, ze kiedys krzyzowanie bylo tak powszechna kara smierci jak za naszych czasow krzeslo elektryczne. Dobrze , ze czasy sie zmieniaja i znosi sie tego typu karanie ludzi.
      Jezus nie zostal zapomniany ze wzgledu na wydzwiek swoich nauk spolecznych. One sa nieosiagalne nawet w czasach nam wspolczesnych. Zjawiska nadprzyrodzone, ktore towarzyszyly jego smierci, to calkiem inny temat. kontrowersyjny temat.

      Usuń
    2. Chodziło mi o to, że oprócz jego nauk musiały się dziać wokół niego niewytłumaczalne zjawiska, bo same nauki by raczej nie spowodowały powstaniu nowej religii. W tamtym okresie było wielu filozofów, etyków, którzy mimo mądrości nie stworzyli nowej religii.
      To tak samo jak Budda, który po uzyskaniu oświecenia tez posiadał pewne umiejętności paranaturalne, chociaż on jakoś nie zwracał na to uwagi twerdzac, że jest to skutek uboczny oświecenia.
      Jeżeli chodzi o Filipiny to owszem jest to dziwna tradycja, ale z tego, co czytałam osoby, które uczestniczą w takim obrzędzie dzięki temu uzyskują oczyszczenie oraz łaskę np. uzdrowienia także dla swoich rodzin. Trudno mi to jednoznacznie ocenić ani negatywnie ani pozytywnie trzeba by było poszperać na ten temat, Z tego, co wiem także w Peru istniała taka tradycja, ale już zanikła.
      Ania czy ty znasz jakieś fajne linki o Jezusie albo materiały w PDF chętnie bym coś na ten temat napisała zwłaszcza, że powoli zbliżamy się do świąt wielkanocnych;-)

      Usuń
    3. Tu podaję linki o Filipinach

      http://www.tajemnicamilosci.pl/przydatne-ciekawostki/krwawy-rytual-krzyzowania-ludzi-na-filipinach.html

      http://natemat.pl/56135,na-filipinach-ukrzyzowano-ponad-20-ochotnikow-chca-oddac-czesc-jezusowi

      http://www.polskatimes.pl/artykul/3810681,wielki-piatek-2015-filipiny-krzyzowanie-biczowanie-procesja-czarnego-jezusa-zdjecia-video,id,t.html

      Usuń
    4. Czasy Jezusa to czasy oczekiwania Zydow na Mesjasza i takich mesjaszow w tamtym okresie bylo sporo. Wedrujacych medrcow, nauczycieli, wielu czyniacych cuda...Jezus nie byl jedyny. Byl raczej jednym z wielu. Do miana mesjasza pretendowal pewien Egipcjanin, chciano tytul mesjasza nadac Janowi Chrzcicielowi, byl tez Bar Kochba...pamiec jednak o zadnym z nich nie utrzymala sie tak silnie jak pamiec o Jezusie z Nazaretu. On byl na prawde niesamowicie rewolucyjny, kiedy idzie o spoleczny przekaz swoich nauk. W Pismie Sw jest mowa o poznawaniu kogos po owocach...czyli przyjrzec sie, poczekac- dobre drzewo rodzi dobry owoc, zle zly.
      Slyszalas o sekcie niebo? Wspolczesnie ona zaistniala. Wodzem ich byl niejaki Kacmajor, rowniez uzdrowiciel i bioenergoterapeuta. takwlasnie pozyskiwal ludzi do sekty. Przyjezdzali do niego jego pozniejsi wyznawcy najpierw po zdrowie, uzdrowienia.
      Dlatego tez cuda to nie wszystko- to pojecie wzgledne. Ktos patrzy na dane zjawisko i uwaza je za cud miemany, a ktos inny nie widzi w tym nic nadzwyczajnego...

      Teraz sprawa owych Filipinczykow, napisalas cos takiego:
      "...osoby, które uczestniczą w takim obrzędzie dzięki temu uzyskują oczyszczenie oraz łaskę np. uzdrowienia także dla swoich rodzin." No i to jest wedlug mnie potwierdzenie na to co probuje ludziom powiedziec kosciol o cierpieniu, ze ma ono niesamowita wartosc bo dzieki niemu mozna pomoc innym. Wyjednywac laski dla tych, ktorych kochamy, wzrastac w swym czlowieczenstwie...Przeciez ci przybijajacy sie do krzyza cierpia.
      Inne religie ujmuja cierpieniu wartosci..po prostu jest, ale no wlasnie, czy ma jakas niesamowita moc?
      Wiem jedno- pod wzgledem duchowym przezylam kiedys kilka razy cos w stylu ofiarowania mojego trudu za kogos i ...rezultaty byly niemale.
      Kiedy chodzi o Jezusa historycznego to poszukaj sobie cos co napisal Pawel Janiszewski, Pawel Nowakowski, Bart D. Ehrman...a jezeli chcesz cos o Jezusie teologicznym to dla mnie najprostszy jest Twardowski, albo mistrz Eckhart:)
      Nauki Jezusa to na tamte czasy bylo cos takiego jak dla nas obecnie nauki gender:)

      Usuń

Drogi Czytelniku. Prosze podpisuj sie. Komentarze anonimowe nie beda publikowane.