Chaos? Zaskoczenie? Cos sie konczy... cos sie zmienia.... Nikt w 21 wieku nie potrzebuje wojny!!
Czyzby? Cos mi sie wydaje, ze niekoniecznie jest to prawda. Koniec wieku XX i obecny czas to czas wojen. Wojen regionalnych, lokalnych.
W Polsatnews2 przypominaja wypowiedzi zwyklych obywateli rosyjskich, ukrainskich zamieszkujacych w Polsce... wszyscy zaskoczeni. Mysleli, byli przekonani, ze do tego nie dojdzie. Rosjanie demonstruja pod swoja ambasada w Polsce. Mowia, ze sie wstydza za Rosje. (Klik)
W Niemczech? Tez odbywaja sie jakies demonstracje, ale z powodu covida sa one mocno okrojone . Prawdopodobnie pod budynkiem przedstawicielstwa rosyjskiego zebralo sie jakies 50 demonstrujacych . Niewielka to sila i niezbyt mocny glos.
W Rosji ktos ze zwyklych obywateli odwazyl sie wystapic w sprawie . Ktos wyszedl z transparentem na ulice. Wylapano ponad 1000 demonstrujacych. Tyle ich, co przeszli i pomachali kilka minut ulozonymi antywojennymi haslami.
Co jest z rosyjska wladza? Pamietam film na TVP Historia opowiadajacy o Iwanie IV Groznym. To byl okrutny wladca, ktory wymordowal sporo ludzi w swoim kraju, prowadzil agresywna polityke wobec sasiadow, ale tez, nie mozna temu zaprzeczyc, zreformowal pare spraw w Rosji. Pamietam pewien fragment w owym filmie, jak Iwan Grozny obraza sie za cos wobec swoich, nazwijmy ich "doradcami", opuszcza siedzibe w Moskwie i rusza do innej. Ci biedni "doradcy" na kolanach przybywaja do obrazonego oligarchy i prosza unizenie o powrot gdyz kraj nie moze ostac sie bez hierarchy- lidera. Cierpliwosc, wytrwalosc, posluszenstwo cechuje rosyjska ludnosc. (Klik)
Moze cala nadzieja w rosyjskich matkach? Prawdopodobnie to one, utrapione plastikowymi workami, w ktorych wracali ich synowie z Afganistanu, doprowadzily w konsekwencji do zakonczenia tamtejszej wojny. Kto wie, moze to wykleczaly?
W informacjach panuje wielki metlik, tak jak na drogach wyprowadzajacych ludzi z kraju ogarnietego wojna. Zapchanie drog wyjazdowych to tez jedna z polityki przemyslanego ataku. Niekontrolowane kolumny uchodzcow maja zablokowac drogi i utrudnic ruch wojsk. (Klik).
Jedni stamtad chca sie wydostac, drudzy wracaja aby walczyc. Mezczyzni w wieku od 18 do 60 lat maja zakaz opuszczania kraju, sa w wieku poborowym. Ciezko jest byc mezczyzna w czasie wojny.
Wczoraj w TVN24BiS, mieszkajaca w Polsce Ukrainka mowila, ze dostaje duzo telefonow od rodakow z zapytaniem dokad w Polsce maja sie udac? Rzad oglasza, ze jestesmy dobrze przygotowani na przyjecie uchodzcow, ale jak do tej pory jasnych informacji na dany temat brak. Ukraincy w Polsce przyjmuja uciekajacych do siebie, ale tez, na dluzsza mete, nie sa w stanie sprostac zadaniu.
Zachod , cywilizowany swiat, straszy sankcjami. Sa to ponoc dosc dotkliwe posuniecia, ktorych jeszcze do tej pory nie stosowano, problem w tym , ze rosyjscy przedstwiciele wladz maja to gdzies. To dziala na takiej zasadzie, jaka przedstawil wczoraj w "Kropce nad i" prezydent Kwasniewski, a dodac nalezy, ze zna sie on na polityce Rosji. Z niejednym z tamtejszych rzadzacych rozmawial osobiscie. Sytuacje z sankcjami przyrownal do obrazu z filmu "Indiana Jones". Kiedy to Indiana staje w szranki ze wschodnim mistrzem walk. Mistrz wymachuje przed przeciwnikiem mieczem, udawadnia zwinnosc swojego ciala a znudzony Indiana wyciaga pistolet z kabury i strzela do mistrza. Indiana Jonsem jest Rosja zas mistrzem wschodnich sztuk walk zachod. (Kilk)
"Zachodnie demokracje dzialaja powoli"- to slowa bylego ambasadora USA w Polsce.
Posta pisze na raty. Sytuacja zmienia sie z minuty na minute. Dlaczego o tym pisze? Bo pomimo tego, ze nie zostala zaatakowana moja byla ojczyzna, w ktorej mam jeszcze rodzine, znajomych, to obawiam sie, ze zapedy agresorow nie zakoncza sie na Ukrainie. Jezeli tego szalenstwa sie nie powstrzyma, to za iles lat inni moga znalezc sie w podobnej sytuacji. Mam corke, ale siostry maja synow. Chce aby wszystkie dzieciaki, nie tylko te w mojej rodzinie, zyly w pokojowych warunkach, a staruszkowie doczekali spokojnych dni.
W czasie pokoju polscy patrioci „wieszali psy” na Ukraińcach za Wołyń i wszelkie przejawy polityki nacjonalistycznej w Ukrainie. „Szary” obywatel polski, jeśli tylko miał biznes chętnie zatrudniał Ukraińców za „psie pieniądze”. Byli i tacy, co zatrudniali Ukrainki na gosposie, też za pół darmo. A temu towarzyszyła najczęściej pogarda do tej narodowości.
OdpowiedzUsuńGdy więc dziś czytam o pomocy dla ukraińskich emigrantów, tak jak piszesz – w obszarze reklamy – to nie napiszę, jakie wulgaryzmy przychodzą mi na myśl.
W całym tym zamęcie brak mi prawdziwej informacji o motywach Rosjan. Coś tam ktoś napomknął, że to pomoc dla prorosyjskich, separatystycznych Ługańskiej Republiki Ludowej (ŁRL) i Donieckiej Republiki Ludowej (DRL) i tyle, czyli nic.
W czasie pokoju i ukrainscy patrioci "wieszali psy" na Polakach i Wolyniu, ale do Polski na zarobek przyjezdzaja- kasa, nawet jak to ty uznajesz, nedzna nie pogardza. Tak samo jak Polacy "wieszaja psy" za II wojne swiatowa na Niemcach, ale za chlebem do nich emigrujemy i podejmujemy sie prac, ktore mozna uznac za slabo oplacane. Bo tutaj nikt nie bedzie za 800-900 euro ze starsza osoba dzien i noc siedzial opiekujac sie nia , zaniedbujac wlasne zycie rodzinne i w sumie za pieniadze, ktora nie starcza na utrzymanie rodziny. Musi przyjsc pomoc z krajow stojacych finansowo nizej - ktorym sie to jeszcze oplaca.
UsuńPosta wkleilam wczoraj, ale w pracy dowiedzialam sie, ze to nie jest ot, taka sobie pomoc, bo jednak po stronie polskiej sa punkty, ktore sie tymi ludzmi zajmuja, sa podstawione autokary ( nie ma ponoc takiego tloku) ; sprawniej to idzie po stronie polskiej, niz przejscie przez ukrainska bramke graniczna. Od strony Ukrainy robi sie tlok nie do poluzowania. Za malo przejsc chyba...
Tutaj tez gazety nie mowia wiele o konflikcie, o przycznie konfliktu. Podobna narracja jak i w Polsce. Chodzi o Lugansk i Donieck, bo oni sa prawdopodobnie prorosyjscy i to wszystko w temacie, ale ... wlasnie sie dowiedzialam, nie moge ci zalinkowac artykulu, nie wiem - znikl czy jak (?)-, ze Rosjanaom chodzi o niedotrzymywanie umow przez NATO. NATO obiecalo, moze cos tam podpisali- sama nie wiem, ze nie beda rozszerzac obszarow swoich wplywow, bo Rosja nie chce byc otoczona przez wojska natowskie, a wspolnej wojskowej federacji, chyba na razie, tez sobie nie wyobraza. Ukraina chce do NATO, chce do zachodniej demokracji no i tutaj... jak ma wyjsc z porozumienia z Rosja zachod? Bo nie oszukujmy sie , poza potega militarna panstwo to nie ma zbyt wiele do zaoferowania zaprzyjaznionym ze soba narodom.
Problem w tym tez DeLu, ze te wszystkie panstwa postkomunistyczne bedace na drodze posowieckiej transformacji niekoniecznie ( mniejmy nadzieje, ze tylko na pooczatku) beda zadowolone z model zachodniej demokracji. Bo i tutaj zaczna naplywac inwestycje zachodnie- bo oplacac sie to im bedzie ze wzgledu na tania jeszcze sile robocza:)
Tylko co jest dziwnego w tym, że ktoś jedzie za kasą nawet tam, gdzie go specjalnie nie lubią?
UsuńJeśli mnie coś dziwi, to właśnie zorganizowana pomoc dla Ukraińców. Uważam to za zabieg czysto propagandowy, bo płot na granicy z Białorusią wciąż jest budowany. Czy uchodźcy z krajów bliskiego wschodu są gorsi i na pomoc nie zasługują? A tak, to przed wszystkim ci wstrętni muzułmanie, gors do Żydów.
Nie chcę się powtarzać, bo już na blogu Radka wyjaśniłem jak Rosja tłumaczy agresję. To fałszywa propaganda, ale jest w niej ziarenko prawdy – ukraiński nacjonalizm, który paradoksalnie mocno komplikował stosunki polsko-ukraińskie jeszcze przed agresją Rosji. Dziś nagle, niemal z dnia na dzień o tym wszyscy zapomnieli.
Zachodnia demokracja? Ja bym to nazwał stosunkiem do demokracji, bo podział na wschodnią czy zachodnią demokrację jest fałszywy. Demokracja jest jedna, to tylko politycy potrafią ją zdeformować na swój sposób.
" Tylko co jest dziwnego w tym, że ktoś jedzie za kasą nawet tam, gdzie go specjalnie nie lubią?"
UsuńDodalabym jeszcze , ze nic dziwnego jest jechac za kasa tam gdzie i nas nie za bardzo lubia. Nic dziwnego tylko, trzeba nauczyc sie z tym obopulnym nielubieniem jakos zyc.
Wydaje mi sie, ze Polacy w tym przypadku zachowuja sie w porzadku.
Z uciekinierami z Bliskiego Wschodu- kazdy uciekinier wojenny udaje sie do najblizszego ( najblizszych krajow), w ktorych jest spokoj. Nie ma bomb. Mozna przylozyc spokojnie glowe do poduszki i nie byc wybudzanym alarmani o ataku bombowym. Nie wedruje przez pol swiata, aby znalezc dach nad glowa. Tak robia Ukraincy. Ci ze wschodu zatrzymuja sie na zachodzie Ukrainy. Inni udaja sie do krajow sasiedzkich i koniec wedrowek. To sa ludzie potrzebujacy natychmiastowej pomocy i taka otrzymuja.
Nie podoba mi sie sytuacja na granicy z Bialorusia. Przyjelabym tych uchodzcow, ale ... DeLu ile jestesmy w stanie przyjac? Na ile jestes w stanie odjac sobie od ust i nie oskarzac o to znienawidzony rzad? Sytuacja z toba przedstawia sie nastepujaco: jesli Polacy wpuszcza kupe uchodzcow i pogorszy ci sie stopa zycia ( bo za uchodzcow musza finansowe konsekwencje poniesc tez obywatele danego kraju, nie tylko unia) bedziesz niezadowolony i bedziesz drzal o stan wlasnej emerytury, jesli nie przyjma bedziesz narzekal, ze co (?)- jedni gorsi od drugich? Tak czy siak bedziesz plul siara, dla samego plucia i tkwiacej w tobie frustracji. Tak, na swiecie panuje obecnie olbrzymi polityczny gaimatjas... szczegolnie na obszarze Europy. Nie mamy latwych zadan do ogarniecia. I nie ma prostych rozwiazan.
Przyjmując najbardziej pesymistyczny wariant w Białorusi było pięć tysięcy uchodźców chcących przedostać się do Polski, jako kraju tranzytowego. W mojej dawnej gminie było 13 tys. mieszkańców, z czego pięć mieszkało w sześciu wioskach. Teraz możesz sobie przedstawić skalę tego rzekomego zalewu muzułmanów w Polsce.
UsuńChcesz mi powiedzieć, że Ukraińcy nie emigrowali dalej niż do Polski? Owszem, to Ci, którzy traktowali pracę na Zachodzie (wliczając w to Polskę), jako dorywczą i niezbyt poważnie. Kto chciał naprawdę zarobić, jechał dalej, bo to nie jest ciemny naród.
Straszysz dziadka Mikołajem. Nic mi się nie pogorszy, przynajmniej nie bardziej niż bez uchodźców. Jeszcze raz powtórzę. Syryjczycy i Afgańczycy nie tratowali Polski jako kraj docelowy. Jeśli problem się zacznie to z powodu Ukraińców. Już ich podobno jest sto tysięcy, a przecież to nie koniec. Nie tylko ja będę piszczał (z powodu inflacji) ale wszyscy Polacy, bo czymś tych uchodźców trzeba nakarmić, a mężczyźni przecież muszą walczyć... Ukraińskich dzieci do roboty nikt nie zatrudni.
Wtedy nie bylo jeszcze wojny, wiec nie zestawialabym , czy tez nie porownywalabym obu sytuacji zwiazanej z uchodzcami z Ukrainy i z Bialorusi. Chcialabym tego uniknac. Bo jak juz u ciebie napisalam swiat jest dynamiczny, nie stoi w miejscu i za kazdym razem stawia ludzi przed nowymi- czesto bardzo trudnymi- moralnymi dylematami. Zauwaz Chiny raz bardzo oglednie wypowiedzialy sie o inwazji Rosji na Ukraine, nie nazwali tego inwazja... po czym na Posiedzeniu Rady Bezpieczenstwa odwrocili sie do nich plecami. Jednego dnia tak, drugiego siak.
UsuńBialorus i uchodzcy ekonomiczni- tak ich nazwijmy. Bylo piec tysiecy- nie wiem skad owe liczby- tak na oko, czy ktos to przeliczyl? Bo na terytorium Bialoriusi, gdzie sie zbierali, wejsc nie mozna bylo, aby to sprawdzic. Mysle, ze obawa byla taka , ze jak sie ustapi to zaraz naplynie kolejne 5 tysiecy, 10 tysiecy, potem 20 ... styuacja sie nie zakonczy, bo byla prowokowana przez Bialoruska wladze w komitywie z Rosjanami.
Ludzie wyslylali akcje humanitarne, bo jednak zdjecia z granicy poruszaly ludzkie serca, ale dla wielu to nie byla walka z uchodzcami ( uchodzcy zostali potraktowani jako bron majaca zmiekczyc serca swiata, postawic swiat pod moralnym murem) . Wschod zamiast dzial zastosowal biednych ludzi z Bliskiego Wschodu. Oczekiwal, ze zachodnia demokracja zniszczy sama siebie poprzez swoj "altruizm" ... chyba owa demokracja zachodnia potrzebowala takich Polakow, ktorzy postawia ow mur i obronia ich, bezbronnych. Polacy zalatwili, to niejako za nich. Zauwaz , ze swiat nie poddaja moralnej ocenie polskiej postawy- znajduja sie tez tacy odwazni, ktorzy potrafili na lanach swojej prasy polskiej postawie podziekowac. Jakies swiatowe kuriozum, nieprawdaz?
A ty ciagle temat tluczesz, calkiem mozliwe, ze slusznie, nie znam sie:) Ciekawe gdyby partia tobie podobajaca sie zastosowala takie srodki obronne, co wtedy bys udawadnial? Mialbys o czym gadac?
No wlasnie z ta praca na zachodzie, na ktorej mozna sie dorobic. Ja mam mieszane uczucia. Zyje i wiem jak sytuacja wyglada. Za marna prace i tutaj nikt z Ukrainy sie nie utrzyma, a wlasnie do tych marnych prac potrzeba sporo luda. Owa marna prace trzeba traktowac jako dorywcza, nie na stale, bo na stale nikt sie z niej tutaj nie utrzyma. Aby dostac sie do dobrej firmy- to nie ma tak hop siup. Myslisz, ze ludzie przyjda i dostana dobrze platna robote , z ktorej utrzymaja siebie i dzieci(?) Chyba nie znasz realiow. Sami ludzie stad maja problemy, a dobre firmy sa oblegane.
Migranci ekonomiczni i uchodźcy to dwie osobne grupy osób.
OdpowiedzUsuńKraje tranzytowe lub docelowe nie mają obowiązku przyjęcia migrantów ekonomicznych na swoje terytorium.
- Dla służb granicznych, organizacji praw człowieka są to dwie osobne grupy. Migranci ekonomiczni przechodzą granice ze względu na bezrobocie w kraju, z którego pochodzą, złe warunki życia, chęć lepszego życia w kraju, do którego zmierzają. Kraje tranzytowe lub docelowe nie mają obowiązku przyjęcia ich na swoje terytorium i mogą potraktować ich jak inne osoby nielegalnie przekraczające granicę.
Gdybyśmy przyjęli migrantów z granicy polsko-białoruskuej; dziś nie bylibyśmy w stanie zapewnić miejsc uchodźcom ukraińskim szukającym u nas bezpiecznego schronienia przed wojną; a jesteśmy dla nich najbliższym krajem gdzie mogą szukać ratunku przed agresją.
W czasie wojny udziela się pomocy każdemu, komu grozi niebezpieczeństwo; nawet wrogowi;
https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/stan-po-burzy-inwazja-rosji-na-ukraine-putin-jest-gotowy-do-finalizacji-swego-planu/2vn2zyz,79cfc278
Tak Aisab... prawo mowi jasno i to my sami musimy ocenic czy ktos jest uchodzca wojennym, czy ekonomicznym. Zanim doszlo do wojny na Ukrainie mielismy juz problem graniczny z uchodzcami bliskowschodnimi i potraktowalismy ich jako uciekinierow ekonomicznych, ktorych wpuszczac nie musimy... wtedy nie bylo jeszcze wizji wojny Rosji z Ukraina i trudno bylo przewidziec w jakiej sytuacji znajdzie sie za pare miesiecy swiat. Gdybanie nie ma sensu:" gdybysmy przyjeli tamtych, teraz nie moglibysmy przyjac tych."
UsuńProblem moralny jest tez taki, ze i Polacy nagminnie ( szczegolnie mlodzi) opuszczaja wlasny kraj za chlebem . Sa emigrantami ( uchodzcami) ekonomicznymi i nie musza blagac pod drzwiami zadnego panstwa o wpuszczenie do srodka. To niewatpliwie zasluga przystapienia do Uni. Chcialabys takie obrazki jak z granicy polsko -bialoruskiej, ale np.: w wykonaniu polskich uchodzcow ( ekonomicznych) na granicy z Niemcami, albo Arabia Saudyjska?
Dla mnie to jest dosc trudny problem moralny do rozstrzygniecia, bo takich emigracji bedzie coraz wiecej na swiecie. Takie emigracje ma Ameryka na granicy z Meksykiem , a i inni ze swiata szukaja u nich schronienia... nie tylko Europa jest oblegana przez uchodzcow. I co z tym fantem zrobic? Zamknac sie we wlasnym domku i ze spokojem spozywac chlebek powszedni, a gdzies na swiecie ludzie gloduja i normalne, ze chca do dobrobytu.
Aniu> całego świata nie zbawisz; biedy całego świata nie zaspokoisz.
UsuńWyeliminować ubóstwo we wszystkich jego formach na całym świecie jest nierealnym. 783 milionów ludzi żyje poniżej międzynarodowej granicy ubóstwa, tj. za mniej niż 1,90 USD dziennie.
Naszą rolą jest pomagać tym biednym, którzy są w zasięgu naszej "ręki";rodziny, sąsiadach oraz poprzez organizacje pomocowe;
KAŻDA WOJNA to dramat ludzi, lecz nasza pomoc wskazana jest nade wszystko tym, których mamy "pod ręką" w miarę naszych możliwości.
Z definicji wyraźnie wynika, że uchodźca [wojenny] ma pierwszeństwo przed imigrantem ekonomicznym.
Jest różnica pomiędzy chęcią poprawy sobie warunków bytowych, a tymi którzy narażeni są na śmierć.
Pewnie, ze sie calego swiata nie zbawi, ale skupianie sie tylko na wlasnym podworku tez daleko czlowieka (ludzkosci) nie zaprowadzi. Przyjrzyj sie jaki komentarz ma swiat wobec ociagajacych sie Niemcow na wprowadzenie wobec Rosji sankcji? Mowi sie, ze sa prorosyjscy, ze sa zachowawczy, ze wygodni...
UsuńTrzeba ludziom pomagac i nalezy zabiegac o dobra twarz naszego kraju na swiecie . Musimy tez madrze wybierac- nie trudnych ludzi, ktorzy beda pokazywac hardosc i nieumiejetnosc dogadwania sie, bo ogolnie to swiat nie chce walczyc za innych... kazdy zajmuje sie wlasnym podworkiem. W mysl Twojej zasady: "KAŻDA WOJNA to dramat ludzi, lecz nasza pomoc wskazana jest nade wszystko tym, których mamy "pod ręką" w miarę naszych możliwości."
Nawet nie chce tego sprawdzac, ale ... ciekawe czy swiat stanalby tak w obronie Polski, jak stanal tak twardo w obronie Ukrainy? Czy nasz rzad i spoleczenstwo jest na tyle lubiane?
Aniu> przez jednych nasz rząd jest lubiany, przez innych nie, bo;
Usuń"jeszcze się taki nie urodził coby wszystkim dogodził".
To dopiero czas pokazuje - kto ma rację i czyje decyzje są w miarę [ bo nigdy w 100%] przewidywalne i właściwe.
Lech Kaczyński może nie był prorokiem, ale miał odwagę powiedzieć publicznie, to co inni widzieli [wiedzieli] ale dla własnego egoizmu i interesu przemilczeli.
Teraz zbieramy tego żniwo. Dramat Ludzi.
Nie dogodzimy wszystkim, ale trzeba umiec mowic wtedy, kiedy ta mowa jest potrzebna i umiec wstrzymac jezyk. Nie gadac niepotrzebnie. Gadanie , dowalanie, stawianie ciaglych weto, i kogucenie nie przysparza komus takiemu splendoru i przyjaciol.
UsuńMoze i prezydent Kaczynski powiedzial w Gruzji prawde, o ktorej wszyscy wiedzieli, chwala mu za odwage, ale mial jej czasami za duzo i byla ona nieumiejetna. Czasami dla dobra sprawy warto cos tam przemileczec, nie isc na glupa... nie dzielic wlosa na czworo. A lubianym prezydentem i reprezentantem "bratniego" ( sasiedniego) kraju nie byl, bo przypomnij sobie jak swiatowi przywodcy potraktowali jego pogrzeb. Moze i sposob jego smierci zaszokowal, ale nie oddali mu naleznego posmiertnego szacunku.
Teraz nie zbieramy zniwa nie popierania Lecha Kaczynskiego- zaloze sie, ze swiat nawet nie przypomina sobie, ze on cos kiedys w Gruzji ... zapomnial o nim. To my odgrzebujemy (niektore polskie portale) pamiec o jego "politycznej przewidywalnosci", a uwierz, dla politykow to nic wyjatkowego, to co w Gruzji wypowiedzial Lech Kaczynski. Oni to brali pod uwage.
Mow tak, aby na dluzsza mete, miec przyjaciol wokol siebie. Znos ich wady, przymykaj oczy na potkniecia... tak, jak oni na twoje.
Wojna Rosji z Ukrainą nie powinna dla nikogo być zaskoczeniem;
OdpowiedzUsuńSłowa Lecha Kaczyńskiego wciąż aktualne.
Już w 2008 r. sprzeciwiał się rosyjskiej agresji na Gruzję i ostrzegał Ukrainę
- Wiemy świetnie, że dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze państwa bałtyckie, a później może i czas na mój kraj, na Polskę - przestrzegał Lech Kaczyński 12 sierpnia 2008 roku na wiecu w Tbilisi, stolicy Gruzji. Słowa polskiego prezydenta dziś brzmią proroczo i - w obliczu rosyjskiej agresji na Ukrainę - z każdym dniem zyskują na aktualności.
PUTIN ograł Zachód; zapędził polityków zachodnich w kozi róg;
https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/stan-po-burzy-inwazja-rosji-na-ukraine-putin-jest-gotowy-do-finalizacji-swego-planu/2vn2zyz,79cfc278
Aisab, nie rob ze slow prezydenta Lecha Kaczynskiego wyjatkowego proroctwa. To akurat swiat wie, nie jest glupi. Specjalisci ( prorocy od politycznych przewidywan) wiedza jeszcze wiecej niz odwazyl sie powiedziec w 2008 r. prezdent w Gruzji.
UsuńPrzypuszczam nawet , ze to sa takie slowa, ktore my bierzemy za niesamowita przewidywalnosc, a w swiatowych politycznych kuluarach przewiduje sie jeszcze mocniej, tyle tylko, ze to nie jest dla zwyklych, przecietnych obywateli. :)
Nie jesteśmy w stanie przewidzieć - jak i gdzie ta wojna się zakończy. Jesteśmy bezsilni i bezradni. Teraz koncentruję się na pomocy uchodźcom, bo Ukraińcy przeżywają dramat. Są w potrzebie, a gadaniem im nie ulżymy;
Usuńpozdrawiam :)
Oby sie zakonczyla niebawem i z jak najmniejsza iloscia zabitych , po obu stronach.
Usuńpojęcia nie mam, czy to strategiczny geniusz Putina sprawił, czy gość ma więcej szczęścia, niż rozumu, czy też prozaicznie zwariował... tak, czy owak trafił celnie i mocno, przynajmniej na razie... ciekawe jest w tym to, że wcale nie ukrywał swoich zamiarów, a mimo to wielu zaskoczył, w efekcie świat /ta "nasza", euroatlantycka część/ po prostu zgłupiał i nie wie, co z tym robić...
OdpowiedzUsuńp.jzns :)
Tak sie obecnie zastanawiam bo ... jak moze miec pan Putin wiele szczescia, skoro nie moze okrazyc Kijowa, a jego mlodzi zolnierze przejeci przez Ukraincow wydaja sie byc zaskoczeni, oni nic o wojnie nie wiedza, oni na cwiczenia przyjechali.
UsuńSlyszales o tych dwoch co im paliwa w czolgu zabraklo? Poszli poprosic o paliwo ukrainskich policjantow.
Skoro paliwa im brak, zdaja bron Ukraincom, nie wiedza, ze wojna trwa... to sorry, oni nie maja w sobie wojennego ducha, ani szans na wygrana. To jakas pomylka.
Ja mysle, ze nawet jezeli euroatlantycka czesc swiata sie gdzies zagubila i cos ja zaskoczylo, to po paru dniach niezle sie pozbierala i pokazuje jednosc. :))
czyli aspirant na imperatora najbardziej robi w wała własnych ludzi, nie tylko wojsko zresztą...
Usuńale tak chyba wszyscy mają, nasz mały lokalny watażka też tak próbuje robić i półpołowicznie (25%) nawet mu się to udaje...
Tam i propaganda idzie niezle. Poczytalam sobie wczoraj ichnia gazete, te najwazniejsza w kraju, mozna wejsc i jezeli masz ustawienia w googlach to proponuje tlumaczenie, co prawda ze slownikiem do tego tez zasiadam, bo sa slowka, ktore mi z glowy powylatywaly, ale ogolnie oni maja tam calkiem inna narracje.
UsuńI jeszcze jedno co mnie troche dziwi to wlasnie koledzy i kolezanki pochodzenia rosyjskiego u nas w pracy. Milcza, zero komentarza... oczywiscie nie musza, ale zyja w wolnym kraju, maja dostep do wiekszej palety wiadomosci, wiadomosci roznorodnych i nic.
chyba rozumiem to ich milczenie, ale mogę źle rozumieć, więc tego nie rozwinę...
Usuń...
tak w ogóle, a propos milczenia, to mnie od pierwszego dnia tego bajzlu nie chce się za bardzo odzywać na ten temat, wycofałem się na pozycję obserwatora, trawię informacje, z których nie wiadomo, które to lipa, a które nie i w ogóle jakoś nie ulegam stadnemu odruchowi współtworzenia zgiełku...
Wiem, wiem... ze sprawy nie przedstawiaja sie tak, jak w glownym nurcie wiadomosci nam to przedstawiaja; ze jest jeszcze jedno, drugie a moze i trzecie dno calego konfliktu... tylko wiesz. Na Ukrainie leca bomby i trzeba tym ludziom pomoc- jakos. I zdaje sobie sprawe, ze gdyby komus gdzies na tym nie zalezalo, to Ukraina by walczyla, a my mielisbysmy zdawkowe relacje z pola bitw. Bez zbytniego nakrecamia paniki.
UsuńNatomiast z tym "Chyba rozumieniem ich milczenia...", no wlasnie mi sie zdarzylo kilka razy "zle to rozumiec":)
Aniu, tak a propos Twojej dyskusji z DeLu. Jakoś nie słyszałem żeby uchodźcy z Ukrainy próbowali forsować zieloną granicę. Przechodzą przez legalne przejście graniczne i są dobrze przyjmowani.
OdpowiedzUsuńNa granicy z Białorusią też są legalne przejścia... Ciekawe czy DeLu potrafi wytłumaczyć dlaczego tamtejsi "uchodźcy" nie chcieli z nich korzystać?
Nie wiem.. moga wszyscy , kazdy kto chce wjechc na trzy miesiace do Polski bez wizy? Jezeli tak, to wlasnie... dlaczego owi uchodzcy siedzacy na polsko-bialoruskiej granicy nie skorzystali z takiej mozliwosci?
UsuńPrzepraszam że się wtrącę;
Usuńwg mnie> cel imigrantów z granicy polsko-białoruskiej był inny;
nie chodziło o wejście do Polski, lecz przez Polskę do Niemiec.
Czyli... moze trzeba bylo ich przepuscic, ulatwic osiagniecie celu?
UsuńNie można było ich przepuścić; PRZEPISY UE.
Usuń