sobota, 26 marca 2022

Embargo.

 Moje prywatne embargo zwiazane z bojkotowaniem rosyjskiego sklepu jest baaardzo uciazliwe. Finansowo niekomfortowe. Pojechalam dzisiaj do polskiego marketu, bo zurek chce upichcic. Zakwas na zurek dostane tylko u Rosjan, albo w sklepie oddalonym o 24 km; zwacym sie slaskie specjaly- (Schleschische Spezialitäten) .

Zdjecie znalezione w internecie. 

Sklepik nie jest duzy, za to  schludny... no i niestety drogi. To jest cena nakladania embarg. Za te same produkty kupione w rosyjskim markecie zaplacilabym polowe tego, co zaplacilam tam.  Obsluga bardzo sympatyczna. Kupilam dwa sloiki grzybow obsmazonych w tluszczu.  W polnocno-wschodniej Polsce tego produktu nie widzialam- moze tylko na Slasku to sprzedaja?  Nabylam tez koncentrat grzybowy. I ludzie kochani , zalapalam sie na dwa kilogramy maki Basia. W niemieckich marketach maki, ryzu, zwyklego oleju brak , a w polskim maka Basia stoi na polce. Olej kujawski tez byl. 
Nie dostalam jednak wszystkiego po co pojechalam, np.: bialej kielbasy. Trudno sie mowi. Porozmawialam troche ze sprzedawczynia. 
-Wie pani co? Zeby Polacy wytrzymali... bo oni jeszcze nie rozumieja co to znaczy na dluzsza mete miec uchodzcow u siebie. - Stwierdzila. 
- Tak, bo nasi rodacy zostali zalani spora fala i na dodatek tak z dnia na dzien. Pokazuja piekna postawe, ale wie pani jak to z goscmi jest... co za duzo, i za dlugo, to niezdrowo. 

W telewizji widzialam starsze mieszkanki Mariupola. Siedza w wilgotnych piwnicach. Kiedy sie ucisza wychodza na zewnatrz. Chowaja zmarlych lezacych na ulicy. 
-To jest takie przygnebiajace.- Opowiadala jedna z nich ocierajac lzy. 

Polacy. Wytrzymajcie. Jestescie kochani:) 

Przy sklepie nie ma jako takiego parkingu... trzeba szukac... znalazlam oddalone miejsce parkingowe. Nie zabralam siatek, wiec poprosilam o jakas torbe sklepowa. Pani oddala mi swoja prywatna, plastikowa. 
-Nie mamy juz reklamowek. Nie mozemy. A szmaciane sie skonczyly... 

Biegalam wiec po miescie z naladowana  plastikowa torba i powiem Wam, ze straszne glupio  sie czulam, gdyz po rozmowie z ekspedientka zaczelam przygladac sie mijanym ludziom. W czym oni targaja swoje sprawunki? Wszyscy zaopatrzeni w szmaciane torby. Na ramieniu, w reku... wygladalam  jak Filip z konopii i jak najwiekszy wrog ekologii. Tak sie zdolowalam, ze odpuscilam sklep z bio zywnoscia, ktory znajdowal sie pare metrow dalej. Nie odpuscilam jednak holenderskiej piekarni. Wypiekaja w niej chleb na piecach drzewnych. Pieczywo cudnie pachnie  i jest  pyszne.  

A potem? Potem wracalam dluzsza droga ... taka, ktora bardzo lubie... zrobilam sobie przyjemnosc. Tez nieekologicznie, bo choc moj samochod to nie diesel, to jednak objazd oznacza wieksza emisje spalin.  Coz...




Uwielbiam ten dom. Jest maly. Latem obwieszony przydomowymi, pnacymi rozami. Lubie czasami zjechac z glownej drogi, aby na niego popatrzec. 





Jeszcze tylko jaja od kur z wolnego wybiegu. Ciekawie rozwiazali sprawe z opakowaniami na jajka. Mozna je z powrotem oddac i polozyc na stole przy automacie. Jaja sa bardzo smaczne. Niestety drozsze niz te w sklepie. 


Milego weekendu. Od poniedzialku do roboty. Uff!!



Slyszeliscie, ze Alla Pugaczewa nawiala z mezem i dziecmi do Izraela?  Co?  Odmrozic ja? Zdjac embargo na sluchanie? 




33 komentarze:

  1. Da się żyć....
    Skoro świt(11-sta?)truchcikiem po 3 piwka, ciemne.... . Z lodówki,
    niecałe 10 zł. Dziś trochę wiało, chmurzyło się, ale pod drzewkiem było miło, spokojnie. Butelek nie trzeba zwracać....
    Poniedziałek.
    10 zł?. Ma podobno być zmiana pogody? 20.
    anonimus

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki skoro swit ( 11:00) mam z reguly w dni wolne od roboty. Ty to masz zycie; wow! Poza tym faceci emeryci to na tych swoich emeryturkach maja dopiero wypas... dzien od piwek zaczynaja, bycza sie do 11- tej. Nie to co kobiety emerytki... a to jakies pranie, a to sniadanie dla starego... mam nadzieje, ze po piwa im nie skacza :)

      Usuń
  2. Szmaciane torby są do kitu. Mają za długie ucha i bardzo źle się to tacha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupilam sobie taka jedna za 10 zl w Muzeum Powstania Warszawskiego w Warszawie. Jest swietna, z dobrego materialu, pakowna, nie obciachowa i nosze ja na ramieniu. Bardzo ja sobie chwale... problem w tym, ze ja wszyscy w domu lubia i zalapuje sie na nia tylko od czasu do czasu.:)

      Usuń
    2. Boja> długie "ucha" robią się od naciągania :)
      zawsze można siatkę z zakupami ciągnąć za nie
      po trotuarze :)

      Usuń
    3. Juz sobie wyobrazilam czlowieka ciagnacego zakupy w siacie, po taratuarze:) ))

      Usuń
    4. Ty sobie wyobraziłaś, a ja to widziałam;
      własnego syna jak ciągnie w siatce ze sklepu
      butelkę 1-litrową [szklaną]mleka za sobą po chodniku;
      bo było mu za ciężko donieść do domu;
      miał wtedy 6 latek;
      ten widok zapamiętam do końca życia.
      Przeholowałam wysyłając synka do sklepu [obok bloku]
      po mleko ale... nie miałam innego wyjścia.
      Mąż na delegacji, a ja chora, w dodatku z chorym młodszym synkiem. Życie potrafi nam dać w kość.

      Usuń
    5. Biedny dzieciaczek:)
      Mojej Corce sie upieklo( samochodowe zycie i odleglosci takie, ze dziecka do sklepu nie mozna bylo wyslac). Ja jako dzieciak do sklepu z siata latalam... chyba wlasnie swoje pierwsze zakupy zrobilam jako 6 latka. Moze wiele mama nie kazala kupic, ale zawsze cos.
      No i pamietam, ze dumna bylam z tych zakupow, ze juz moge i w ogole, ale siat za soba nie ciagnelam:)

      Usuń
  3. Pugaczowej można odpuścić. Ona jeszcze za cara karierę rozpoczynała...

    Znasz, Aniu, kawał z cyklu "Jak stara jest Rodowicz"
    Kiedy Maryla spotkała Roksanę Węgiel w garderobie, rzekła do niej tak: Znałam twoich przodków, ale wtedy nazywali się jeszcze Paprotka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, ze z nasza gwiazda estrady to chyba wlasnie tak rzecz sie ma jak w owym kawale, ktory przytoczyles:) Mam wrazenie, ze trzeba wiedziec, kiedy ze sceny zejsc niepokonanym. Z drugiej strony uwazam, ze dopoki czlowiek czuje, ze moze, nie powinien odpuszczac. Gorzej kiedy to "nieodpuszczanie" staje sie koniecznoscia na zasadzie:" musisz pracowac, bo nie wyzyjesz":)

      Usuń
  4. W odróżnieniu od Boi bardzo sobie chwalę szmaciane torby nawet jeśli mają za długie ucha. Było puścić alarm, podrzuciłbym kilka posłańcem, bo mi się nieźle nazbierało.

    Ty naprawdę wiesz, co to są „jaja od kur z wolnego wybiegu”? Hmm, może jednak nie będę opisywał, abyś mogła trwać w błogostanie niewiedzy na ten temat ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez sobie chwale szmacianki. Tylko one u nas sa w wiecznym ruchu. Jak nie eM, to Mloda... potem nie pamietaja gdzie polozyli, do ktorego samochodu. Bywa, ze rozpakowuja z nich cos w piwnicy... i tak w kolko. Ja tez nie jestem lepsza.

      Wiem co to sa jaja od kur i wolnego wybiegu, widze te kury od ktorych jaja kupuje. Maja taki kurnik na kolach, barak z emblematami, kryja sie w nim kiedy pada i tam ida wysiadywac. Snuja sie po sporej , ogrodzonej okolicy i skubia trawe, wygrzebuja robaki... tylko wiesz- ja jem te jaja nie myslac jak one sie karmia:) Poza tym to jest chyba najhumanitarniejszy sposob postepowania z danymi zwierzetami. :)

      Usuń
    2. Żal mi Cię, że musisz jutro iść do pracy ;)) Ja już nawet nie pamiętam jak to jest zrywać się o świcie i nie o długość spania tu idzie, ale konieczność wyłażenia z mieszkania. Podobała mi się reklama, która pokazywała tak jedną, która w pośpiechu założyła dwa różne buty. Łyczek kawy i olśnienie: przecież dziś jest weekend (sic!) Co by było, gdyby na kawę nie miała czasu?

      Ja też nie myślałem o tym czym się kury karmią na trzyhektarowej łące. Dopiero jak wróciłem na Śląsk ogarnęło mnie zdumienie, dlaczego te jajca nie mają smaku, skoro pisze jak byk, że z wolnego wybiegu? ;)

      Usuń
    3. No... juz sie gotuje na wyjscie.:) I nie chodzi o robote, robota jak robota, ale o ludzi ( wspolpracownikow), ktorzy przyczyniaja sie do klimatu tej roboty:) Ludzie bywaja nieznosci... na szczescie nie wszyscy:)

      Usuń
  5. Eee tam;
    co da embargo jednej osoby?
    tak powinny działać narody.
    A rządzący robiąc politykę;
    nie zawsze potrafią przewidzieć
    owoce swoich politycznych przyjaźni.
    No i potem nie masz wyboru;
    jak go nie kijem, to go pałą;
    tak nas potem okładaja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No e tam... ale jesli sie napuszamy, stroszymy piora, wymagamy embarg to nie mozemy byc goloslowni: trzeba pokazac jak to sie robi... dac dobry przyklad. A nie skrzeczec, ze inni zra z niewlasciwej michy:) Zdzblo u innych jest bardzo zauwazalne. belki we wlasnym nie widac, wiec logiczne , ze dla nas owa belka nie istnieje.
      A co Ty robisz w sprawie embarg? :)

      Usuń
    2. Odchudzam się...
      nie piekę "oponek" oszczędzając gaz, bo jest ruski;
      ale nawet gdybym miała wybór [gdyby rządy PO-PSL
      nie uzależniłyby nas od Rosji] też bym oszczędzała,
      bo z natury jestem oszczędna :)

      embargo miałoby sens tylko wówczas,
      gdyby wszystkie narody zastosowały
      zasadę Trzech Muszkieterów;
      "jeden za wszystkich; wszyscy za jednego"
      tylko jak dokonać tego,
      gdy przez tyle lat rządy wielu krajów
      (także Polski) jadły z ręki Putina;
      (ach co to był za ślub Putina z UE);
      i teraz nie mają wyboru...
      tu nie idzie o gołosłowność;
      tu widać jak na dłoni, że
      KRÓL JEST NAGI.

      Usuń
    3. Zawsze uwazalam, ze kropla drazy skale i nie wszystko da sie od razu ... trzeba robic swoje. Dawac przykald znajomym i , jak to mowia specjalisci od embarg wszelakich, uzbroic sie w multum cierpliwosci.
      Nie chodzi o oponki li tylko... nie gotuj, nie zapiekaj, nie wypiekaj chleba, czy czego tam jeszcze...

      Usuń
  6. Wszedzie produkty "prosto z farmy" sa drozsze ale maja wziecie bo rzeczywiscie lepsze i pewnie zdrowsze.
    U nas mozna , oprocz typowych toreb ktore daja sklepy, kupic sobie taka "raz na zawsze" a takze mamy sklep sprzedajacy siatkowe. Patrze na nie (bo nie sprawilam sobie) jak na relikwie, pozostalosc dawnych czasow. One nie sa poreczne bo nie pomiescily by moich zakupow a takze nie mozna produktow w nich poukladac bo same sie ukladaja jak chca i wzajemnie przygniataja.
    Moje miasto ma sklepy "etniczne" - meksykanskie, indyjskie, greckie itp ale polskich nie ma. Kupujemy wiec z polskich online co oczywiscie stwarza dodatkowe oplaty jak za opakowanie izolacyjne ale nie rujnuje to naszych kieszeni. Syn mieszkajacy w Bostonie ma dobrze bo ma tam kilka polskich sklepow i restauracji. Jednak najsmaczniejszy polski sklep ma u siebie corka a ironia jest ze wogole z niego nie korzysta i tylko wpada do niego gdy my jestesmy u niej bo dla nas to okazja by nakupic sobie smakolykow i jeszcze troche zabrac do domu.
    Powiem ze ogolnie smak potraw podawanych w polskich restauracjach spadl - jestem w USA 38 lat wiec mam porownanie - wyglada ze mlodsze pokolenie bo ono czesto obejmuje biznes po rodzicach, nie potrafi tak gotowac jak wczesniejsze a probami "zmodernizowania" tradycyjnych potraw tylko psuja ich orginalny smak.
    nawet tesciowa syna , gdy ja poprosil o fasolke po bretonsku, stworzyla ...leczo - a prawdziwa fasolke zjadl gdy przyjechal do mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie po rozmowie z ekspedientka z polskiego sklepiku zaczela zastanawiac sprawa toreb do pakowania. I faktycznie ... plastiki funkcjnuja jeszcze tylko przy pakowaniu np.: luz towarow... orzechy na wage, zurawina, pomidory na wage, marchew... ale coraz czesciej daje sie papierowe torebki do tego, a przy kasie mozna zapomniec, ze dostanie sie reklamowke... mozna dostac papierowe torby, albo szmacianki. W Niemczech ida mocno w rozwiazania ekologiczne. Do tego zieloni zasiedli w rzadzie, wiec nam srubke troche przycisna, kiedy o ochrone srodowiska chodzi. Mam takie podejrzenie, ze wyeliminuja diesle z ruchu drogowego w wiekszych miastach. Ciezarowki pozostana, a innym dieslowcom doladuja taki podatek, ze nie bedzie sie oplacac. Juz od jakiegos czasu mieli takie zapedy, ale nie odwazyli sie tego zrobic...

      Mialam w miescinie mojej polski sklep ale ... zbankrutowal. Teraz najblizej do polskich produktow mam jakies 24 km... potem 50 km... to sa male sklepiki. Nie zawsze wszystko mozna w nich dostac, bo towar przyjezdza chyba raz na miesiac. Mi brakuje, na ten czas, pekow pietruszki , kolendyry, kopru... ziol wszelakich, ktore w sklepie rosyjskim mozna nabyc za tanioche i w ilosciach takich, ze i krolik moj sie nawcina:)

      Z jedzeniem mozesz miec racje. Ludzie przywykaja do produktow amerykanskich i na nich byc moze gotuja. Dlatego tez te wszelkie potrawy traca smak znany nam z Polski. Kiedy chce sie gotowac po polsku nalezy uzywac polskich produktow. To tak samo jak ktos chce po azjatycku cos upichcic, a okraja azjatyckie przyprawy, bo nie ma , albo nie zna, albo w sklepie ogolnym nie bylo:)
      Kiedy gotuje kapusniak na kapuscie kiszonej niemieckiej to nie jest to polski kapusniak, czy tez bigos. Ta kapusta kiszona tutaj jest troche inna- nie wiem na czym to polega. Na moj gust jest slabiej ukiszona.

      Usuń
    2. Jak widzę kobiety z siatami idące ze sklepu, to we mnie k..As z łuku(kuszy?) szczela! To jest totalna porażka dla "faceta"... .
      Śmiechu warte-tak, jakby długość uszu u torby, było porównywalne ze zwisem u "fania", też u ...
      Jaja se robicie? Co za różnica szmaciana, czy inna- targacie te torby w rękach, a facetowi to zwisa przez całe życie....
      anonimus

      Usuń
    3. No wlasnie... i co z tymi "dziadersami" poczac? Masz jakas propozycje? :)

      Usuń
    4. Propozycje dla kogo?
      Znalazłem receptę na swoje życie, co mnie mają obchodzić nie moje kredyty, czy wojny? Nie mam na TO najmniejszego wpływu! Jestem samowystarczalny na poziomie 9, w skali 10. Oczywiście ZDROWIE jest wielką niewiadomą! Jajka, mąka....? Torby...
      Nadchodzi czas(wg Schwaba K.)końca dobrobytu na Zachodzie. Wszystko i tylko tyle. Dla mnie jest jasne, dlaczego kiszona kapusta nemecka nie jest taka, jak polska----
      ocet w kiszeniu, a drugie opryski, chemia- o tradycji kulinarnej się nie wypowiadam, bo kuchnia nemecka jest mi niesmaczna-żebym chociaż jakąś jedną potrawę polubił...
      Chyba, że jeszcze nawozy śtuczne. Kapustnych nie opryskasz, nic nie masz. Nasze prywatne opryski są na bazie pokrzyw, czosnku, a i tak nie zawsze... . Kolega, który kisił kapuchę w prywatnym warzywniaku, to dokładnie smarował pojemnik miodem, były borówki i inne wynalazki. My lecimy tradycyjnie, kapucha i marchew z rynku, sól ze sklepu. Tyle. W kamieniak, a później w słoiki.
      anonimus

      Usuń
    5. Ja mam takie pojecie ze jednak, co prawda mikroskopijny , wplyw na ten swiat kazdy ma. Wszyscy zebrani do kupy tworzymy go. Bogactwo, biede tego swiata, wojny i pokoj... to kwestia osobistego wyboru kazdego:)

      Usuń
    6. Oczywiście...
      Każdy ma wpływ, nawet emeryci, którzy kiedyś byli wykształconymi ludźmi, a i teraz dysponują jakąś wiedzą(globalną?). A historyczną to na bank.
      Młodsze pokolenie ogranicza się raczej do konsumpcji i znajomości sklepów..
      ale, czy wiadomo nam, o wojnie o żywność?
      Izba Zbożowo-Paszowa, USDA, giełda Matif, GUS, KOWR podaje konkretne dane.
      Ukraina do końca roku wprowadza zakaz eksportu zbóż, cukru, soli, mięsa. Jest na czwartym miejscu na świecie. 75% jej produkcji trafia za granicę...
      Rosja jest największym światowym eksporterem pszenicy. Będzie szlaban? Kto wie, czy np. mąkę będzie można kupić tylko w ruskim sklepie i to za ruble, jak to się ma obecnie z węglowodorami?
      Szlaban na olej słonecznikowy z Ukrainy, która tylko w regionie M. Czarnego produkuje 60% światowej produkcji i ma 76% eksportu....
      W czasie poprzedniego amoku i lockdownów emeryctwo gnieździło się w pralni, obecnie zaczyna wypełzywać na świeże powietrze.
      To się mniej zaczną mądrzyć po internetach....
      To Emeryci i Renciści stanowią sól(z Wieliczki!)tej Ziemi. Wielu z nich, dawnych rezerwistów pamięta nr swojego osobistego kałacha ha! Młodzi? jedynie numery swojego obuwia, chociaż nie wiadomo tak do końca...
      Dochodzi 11-sta, czas na przebieżki rekreacyjne... pozdrawiam.
      anonimus

      Usuń
  7. Tu masz post jak wdrożyć swoje osobiste sankcje na Rosję i Bialoruś
    https://next.gazeta.pl/next/7,151003,28174221,izba-spozywcza-apeluje-nie-kupujcie-produktow-z-rosji-i-bialorusi.html
    U siebie mam nowego posta o Ajurwedzie na blogu Moja Biblioteczka i odpisałam ci na komentarz u siebie .
    Natomiast tu masz piosenkę Embarcacao z Kayah znalazłam teledysk ,który miałam ci podesłać .
    https://www.youtube.com/watch?v=Z_Y-CN4ol3E

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teledysk znam... sluchalam kiedys. Z produktami to ja mam obcykane czytalam w niemieckiej prasie jak to wyglada:)

      Usuń
    2. Prawda?
      Dziś wylazło w jakiś wiadomościach, że Niemcy już otrzymują na uchodźców ukraińskich jakąś kasę z Unii? Wiadomo od dawna, że propaganda rosyjska z niemiecką ma się dobrze. I w Rosji, i w Niemczech jadą tym samym wózkiem sklepowym- tu jest miejsce tylko na litr oleju(słonecznikowego?) i kg mąki(rosyjskiej albo ukraińskiej?) jeszcze ze starych zapasów. W Polsce cukier po 2,95 zł, ale my mamy już nastawione, Święta....
      anonimus

      Usuń
  8. samo słuchanie jest w porządku... możemy kogoś nie lubić z takich, czy innych powodów nieartystycznych, ale jak mimo to robi fajną muzę, to czemu mam nie słuchać?...
    sytuacja wygląda inaczej, gdy trzeba takiemu dać zarobić: kupić płytę albo bilet na koncert... w przypadku pojedynczego wykonawcy to jest to sankcja indywidualna, ale w przypadku całej grupy, np. wszystkich rosyjskich metali, to się faktycznie może zrobić trudne...
    na szczęście mam ten komfort, że chwilowo na żaden koncert, ani do żadnego sklepu z płytami się nie wybieram, więc nie muszę sobie z tego robić bólu głowy... będę kombinował dopiero, jak się takie coś konkretnie trafi...
    a na razie, może tak Arkona? /ta rosyjska/:
    https://youtu.be/Q9wylzyFcKM
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na moim blogu nie bacząc na temat notki zamieszczałaś linki dla poparcia swych poglądów politycznych; w rewanżu pozwolę sobie u Ciebie zamieścić tylko jeden link, który wyraża prawdę o Niemcach;
    https://www.youtube.com/watch?v=_A2lwz88pFY

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biedna Aisab. Tak nienawidzaca, ze az boli


      No i coz wielkiego Jaki powiedzial?
      Jak smia sankcje na Polske nakladac? Kasa Polakom bokiem przejdzie, bo przy sadach swoich manipuluja i nie wszystkim Polakom to odpowiada? Te sankcje to narodzie nasz zawdzieczasz sam sobie- skargom swoich na swoich, nieumiejetnoscia dogadania sie miedzy soba. Tym, ze jak juz ktos dorwie sie do koryta to ciagnie ten woz tak, jak mu sie zywnie podoba, nie zwazajac na to, czy tym innym Polakom to nie dokuczy, a jak nawet dokuczy to przeciez tak wlasnie powinno byc. Demonstracje w Polsce mowia o niezadowoleniu, ale rzad ma to gdzies.
      Sami sobie jestesmy winni a potem jakajacy sie Jaki wali o polskich sankcjach i miesza w to Ukraine, o II wojnie swiatowej i niezaplaconych winach. A niezgoda wsrod nas to nic? Zgoda buduje, niezgoda rujnuje. Nie powinnismy za taki stan rzeczy oskarzac tych wokol nas. Najpierw powinnismy dogadac sie ze swoimi, a my nasze niesnaski i nature klotnikow przenosimy dalej. Klocimy sie juz o wszystko i ze wszystkimi, nawet pomiedzy soba.
      Inni maja na nas wywalone tak, jako i my na nich. A uwierz mi Aisab ta solidarnosc z Ukraina to tylko i wylacznie dlatego, ze Rosje uwazamy za wroga, wiec Ukrainie pomagamy. Mamy w tym interes. Pomozemy kazdemu kto ma na pienku z Rosja.

      Usuń
  10. Przydałyby się jakieś inne linki świadczące o "prawdach" wszystkich innych naszych sąsiadach. Wtedy mity o "przyjaźniach i braterstwach" runą, jak przysłowiowy domek z kart.
    Niemcy twardo trzymają się swojej polityki historycznej(budują
    świadomość najmłodszego pokolenia bez obciążeń przeszłości) mają potężnych sojuszników na świecie. Co tam "prawda" o Niemcach, Polacy nie znają prawdy o Polsce, a co dopiero...
    anonimus

    OdpowiedzUsuń
  11. Dlugo milczysz, czy wszystko u Ciebie w porzadku? Tego zycze.

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku. Prosze podpisuj sie. Komentarze anonimowe nie beda publikowane.