Wiecie , ze mam... Dostalam w bardzo wartosciowym depozycie od Boga, losu, zycia.... na wychowanie, zaopiekowanie sie, czuwanie nad tym kims do konca mojego zycia. Wierze, ze dzieci sobie nas wybieraja, oczywiscie my tez musimy byc na owe wybranie pozytywnie nastawieni.
Pisalam Wam juz o moim pewnym snie, nieprawdaz? Jasne, ze pisalam,... kiedys tam pisalam. Dwa lata po urodzeniu Marie zaszlam w kolejna ciaze. Wiadomosc poprzedzil sen. Przysnila mi sie osoba, dziecko, dziewczynka- jak wygladala, nie pamietam, ale mialam swiadomosc, ze to dziewczynka. Przedstawila sie. Mowila, ze nazywa sie Elwira i bede jej mama.
Dziwaczny , pokretny sen .... po dwoch tygodniach dowiedzialam sie, ze jestem w ciazy. Opowiedzialam to eMowi, a on na to, ze imie dla dziecka plci zenskiej juz w takim razie posiadamy. Spodobalo mu sie. Jezeli chodzi o gust w zwiazku z imionami, nie dowierzam mojemu mezowi, poniewaz mu sie podobalo swego czasu imie Rebeka dla dziewczynki, bo tak ladnie brzmi z tym przednim "r". Juz sobie wyobrazilam jak dzieciaki w Polsce beda "spieszczac" to imie na "beka". Elwira to nie Rebeka, moze byc, ale ...
Niestety , ciazy nie donosilam, typowy moj problem. Donosic ciaze. Kiedy sie dowiedzialam, ze w ciazy jestem, szczesliwa z tego faktu nie bylam, kiedy sie dowiedzialam, ze poronilam szczesliwa tez nie bylam. Wez dogodz kobiecie... Nie da sie. Raz nie chce, potem chce....
Wyszlo wiec tak, jak wyszlo. Jestesmy rodzicami jedynaczki... rozpieszczonej jedynaczki. Jeszcze jestesmy na topie, jeszcze interesuje ja nasze zdanie, jeszcze jestesmy zyciowymi guru dla niej. Napawajmy sie wiec....ja sie napawam....ze swiadomoscia, ze wszystko co takie mile szybko sie konczy. Mala nie jest wcale taka mala. Mierzy sobie, jak na trzecia klase szkoly podstawowej, 143 cm wzrostu. Akurat sie sparla z miarka na scianie , bo dostala nowy pamietnik. W pamietniczku musi to byc zapisane. No jakzeszby inaczej? Musi i tyle. Spora z niej dziewczynka. Z wygladu daja jej ludzie jakies 10-11 lat. Chlopaki nastolatki , ostatnio w kinie, sie za nia ogladali. Matka na takie sprawy zwraca juz uwage, w razie co trzeba byc w pogotowiu. Esa, esa... liga widzi, liga radzi, liga nigdy cie nie zdradzi. Ojcu tego sie, na razie, nie mowi, bo ojciec reaguje za bardzo emocjonalnie, jakby to juz, za moment, ktos mialby mu wyrwac skarb z sejfu. Niech jeszcze tata pozyje sobie w spokoju. Przeciez go potrzebujemy, nie mozemy dopuscic aby zszedl na zawal. Musi dolozyc do rodzinnego portfela (p). :) Nie, no! Teraz na powaznie- jakby ktos tu zagladajacy nie zalapal. Kochamy eMa!
Dla Malej, plec przeciwna jeszcze nie istnieje. Wedlug niej dziewczynki sa inteligentniejsze. Mozna sie z nimi fajnie bawic, jest o czym pogadac, a chlopaki sa "glupie" oprocz taty, ma sie rozumiec i Marcina. Zauwazylam, ze eM miewa taka latwosc wyciagania Marie z jej malutkich smuteczkow z powodu tego, ze kolezanka sie z nia nie bawila, ze cos powiedziala nie tak, jak nalezy... On potrafi to swietnie zbagatelizowac, zagaic jakims smiesznym slowem, wyprowadzic na prosta. Ojcowie, faceci ( mowimy o w miare normalnych ojcach) wnosza element rozrywki , wesela w zycie dzieci.
Mala slucha sporo muzyki dorastajacej mlodziezy. Zaczyna sie powoli. Mama podziela zainteresowanie corki, tata niekoniecznie.
Disco wykonawczyni. Zdobywczyni wielu muzycznych nagrod ostatniego roku. "Dla ciebie umre".... hm... nie wiem czy juz zaczac sie martwic?
eM zalamal sie razu ktoregos. Slucha w pracy radia Paloma. Przyszedl mlody szef i zagail:
- O rety! Znam to radio, muzyka jak u mego ojca.
Zaczal sie wiec Em edukowac w muzyce mlodziezowej. Nawet ostatnio nie zaprotestowal , kiedy zakupowalam niemieckich raperow- hiphopowcow. Przesluchal ze dwa razy, potem poprosil, abysmy jednak zrezygnowali z tej muzyki, kiedy razem przyjdzie nam jechac. No nie wiem, nie wiem...on jeden , nas dwie (?)....wykorzystuje swa slaba plec, przeciwko nam. Mamy sie poddac?
Marie lubi w tym kawalku watek, jak chlopak przyznaje sie matce, ze
jest raperem i ... z ocen spadl, co prawda, w dol ... za to teksty ma
lepsze. :)
- Bedziesz geil ( niemieckie slowko w stylu "Wow!", "zaskoczysz wszystkich!" w pozytywnym sensie, "cool") kiedy wejdziesz do firmy a z glosnikow poplyna "Beginner". Wobrazasz sobie mine mlodego szefa? Do tego po pracy "zimny lokiec". Szyba samochodu w dol, oparty o nia lokiec, guma do zucia, czarne okulary, pisk opon startujacego na parkingu wozu i .......jeeeeeeedziesz! Hammer! ( niemieckie powiedzonko w stylu "geil", stosowane jednak czesciej przez mlodych. Slowo to znaczy w polskim "Mlot", czyli wykosiles wszystkich. Nie ma na ciebie mocnych).
-Szczena by mu opadla, nie powiem. Mam jednak za slabe auto. Pisku to ja z opon smarta nie wycisne. - Tlumaczyl sie eM. - Musze kupic lepszy woz.
-Nie , nie... Pozostanmy w takim razie przy starym wizerunku. Przemeczysz sie jakos do smierci.- Okulary wymienic, gume kupic, plyte CD - damy rade, ale .... aby z tego powodu woz zmieniac? Za drogi interes.
Przy okazji zalatwie moje potrzeby muzyczne.
Nasz polski, .... odwazny szaleniec... intrygujacy. Jak dla mnie Hammer! Co on z Chopinem zrobil?
Nie weszlo za pierwszym razem. Meski glos wymiata!
Dla Marie to jeszcze przez dobrych kilka lat będziecie guru. A jak lubicie być razem i macie wspólne zainteresowania to jeszcze dłużej -:)). Mam dorosłą córkę a jeszcze wyjeżdżamy na wspólne wakacje czy weekendy, czyli nie jest źle. Najważniejsze to okazywać sobie miłość, zainteresowanie i słuchać :-)
OdpowiedzUsuńspokojnie Aniu, dobrze,że nie krytykujesz jej zainteresowań co do muzyki, bo to by odniosło odwrotny skutek...Nie wiem,ale w tym wieku(moja wnusia ma o rok więcej od Twojej córci),to są takie dzieci,a czasem nie dzieci,można sie nieco pogubic,haha, bo czasem te dzieci są jeszcze bajkowe,a już muzyka się interesują nieco ponad ich wiek...no nie masz łatwo,ale na podstawie Twoich postów uważam,że Marie na razie ma Was za guru,nieco tylko sobie poszerza horyzonty...jesteście fajną rodzinką:)
OdpowiedzUsuń