czwartek, 26 maja 2022

Wojny o nic.

 Wszystkie wojny sa glupie i w sumie o nic. Zaczyna sie od pewnej niezgody.  Od odmiennego zapatrywania na sprawy i konczy sie czasami konfliktem zbrojnym, rozwodem, gniewem na smierc i zycie. 

Czy wojna trojanska byla wojna o cos wazkiego? Nie. Byla to wojna o kobiete, a zolnierze trojanscy i achajscy gineli w niej jak przyslowiowe muchy. Zginal Achilles i Hektor.  Ktos moze mi zarzucic, ze to legenda przeciez. 

No dobrze... niech bedzie, ze to legenda i ludzie bija sie nawzajem z baaardzo powaznych powodow, ze rozpoczac wojne to nie jest tak hop-siup, ze dylematy moralne utrudniaja, ze troska o zwykly lud... 

30 listopada 1939 roku rozpoczelo sie starcie pomiedzy Finlandia a ZSRR. Bylo to starcie Dawida z Goliatem. Prawdopodobnie chodzilo w nim o to, ze Finowie w 1918 roku zadali armii sowieckiej niezlego bobu. Sowieci postanowili zrewanzowac sie za doznane upokorzenie. Na dodatek na mocy traktatu Ribbentrop-Molotow Finlandia miala znalezc sie w sferze radzieckich wplywow. Stalin wiec wyciagnal reke po swoje. Ow Dawid, armia finska mniejsza o 11 razy od Armii Czerwonej odparla atak agresorow, a  powodem przegranej Rosjan byl fakt, ze wypuscili masy swojego wojska bez cieplej odziezy na zimowa wojne. Zolnierze marzli i umierali. Powalajaca ich wiekszosc pochodzila z poludniowych republik, ktore prawdziwej zimy nie znaly. Az chce sie powiedziec: "Czyzby kolejny eksperyment Stalina na wlasnych ludziach?" 

Wiele takich wydarzen mialo miejsce w historii ludzkosci. Jedne z nich to mity, inne prawda. 

Ostatnio w "Kuchni +" w jednej z serii o kuchni Bliskiego Wschodu uslyszalam o konflikcie o humus. Spor toczy sie pomiedzy kucharzami i ... spokojnie, nie idzie w nim na noze, a raczej na zapieranie sie skad ow humus pochodzi. Izraelczycy twierdza, ze z Izraela; Palestynczycy, ze z Palestyny. 

Poczytalam o tym daniu... poszperalam... i zaczelam sama go robic nie zwracajac uwagi skad ci on jest. Wiem, ze pochodzi z krajow bliskowschodnich. Jest ciekawy i nadaje sie na przystawke. 

Zrobilam go dzisiaj. Mialam czas, bo w Niemczech  swieto- Wniebowstapienie Panskie- dzien wolny od pracy. 




Skladniki: 

-Puszka odsaczonej ciecierzycy ( mozna ugotowac wczesniej namoczona ciecierzyce- okolo 2/3 szklanki- ciecierzyca gotuje sie dosc dugo),

- Pol cytryny ( chodzi o sok, trzeba wycisnac),

- Jeden, dwa zabki czosnku ( ile kto lubi) przecisnietego przez praske,

-Dwie lyzki tahini, czy tez tahin - pasty sezamowej ( z dodawaniem tej pasty trzeba uwazac , coby nie przesadzic bo jest gorzkawa),

- Olej do salatek ( porzadny chlust - taki od 50 do 100 ml),

- Schlodzona wczesniej w lodowce woda ( woda sluzy do rozcienczenia masy i nadania jej gladkosci- powinna wiec byc zimna),

-Sol do smaku. 

To sa skladniki na klasyczny humus. Trzeba wszystkie produkty razem zmiksowac w blenderze dodajac stopniowo wode do momentu , kiedy uznamy , ze osiagnelismy zadawalajaca nas konsystencje. Ona nie moze byc wodnista jak zupa. 


Urozmaicam to danie dodajac do zblendowanej masy np.: pokrojona dymke, czy tez  dorzucajac do blendera spory peczek naci pietruszki i kawalek zielonej- ostrej  papryczki. Moi bliscy lubia wlasnie ta wersje humusu, z pietruszka i papryczka. Mozna tez zmiksowac z masa ugotowanego niewielkiego buraka. Humus przyjmie wtedy czerwony kolor. 

Voila:




Jem z krakersami. Zabieram w malym sloiczku do pracy... kolezanki uwielbiaja. 

Jedni sie kloca i tocza niepotrzebne spory, a drudzy korzystaja. 

Dla relaksu film . A co bede Wam zalowac.. dwa filmy. Jeden stary, drugi wspolczesny. 

Klik, Klik

2 komentarze:

Drogi Czytelniku. Prosze podpisuj sie. Komentarze anonimowe nie beda publikowane.