sobota, 16 lutego 2013

Czas leci...


Czas leci. Przygnebienie mnie dopada. Tak niedawno to bylo....


Pierwszy snieg jaki przezyla Marie. Zachwycona nie byla....

A tu my dwie. Marie ma 7 miesiecy, a mama 38 lat.




I Mala sama ...latem


Ech tam...wspomnienia....dobra - pokazuje Wam kawalek "siebie"...ale za "chwile" zamierzam posta wykasowac.


Lubie tego chlopaka...

18 komentarzy:

  1. Pisalam ci niedawno,ze Marie urosla niesamowicie...Wogole odkad posiada sie dziecko czas przyspiesza,nie masz takiego wrazenia?
    Pamieta cie taka z cora na rekach z onetu :P
    Sciskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie mam takie wrażenie...ale to chyba przez to, ze nie mamy zbyt wiele czasu dla siebie:-) na to, co lubimy :-)
      Z onetu? Ale my chyba dopiero na spocie do siebie zagadałyśmy:-)

      Usuń
    2. Nie, ja wtedy jeszcze nie rpowadzilam. Czytalam Tulipanke i ciebie a pozniej Ty ucieklas ;) Znalazlam cie pozniej,wtedy sama cos tam klecilam :)
      Udanej niedzieli!

      Usuń
    3. Nawet nie wiedziałam:-)

      Usuń
  2. a co cię tak dopadło? marie rośnie jak na drożdżach, pamiętam to wasze zdjęcie.
    buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio coraz częściej dopada mnke przgnebienie.... nie jest to stan uczuciowy dominujący, ale bywa nierzadko:-)

      Usuń
    2. myślę, że to "zimowa depresja". mnie też dopada i zawsze dopadała, jeszcze jak młoda byłam..
      taka konstrukcja.
      przejdzie:)

      Usuń
    3. Czyli poczekać trzeba:-)

      Usuń
  3. To dobrze, że złapałam. Pieknoty!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wykasowanie czasu nie cofnie :) A zdjęcia pamiętam. Sama ostatnio wyszperałam pierwsze małej fotki..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wklej, jeżeli możesz...fajnie by było zobaczyć jaki rozwój przeszła:-)

      Usuń
    2. Mówisz masz. Enjoy.. :)

      Usuń
  5. Czas to pieniądz. Kiedy zapominamy o tej podstawowej zasadzie, pojawia się niepewność i zwątpienie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale piekna jesteś!Juz sama ta świadomość mnie zawsze poprawia nastrój.
    Nie ma przygnębienia, gdy są pieniądze. Trzeba jak w kapitalizmie, zarabiac i chetnie wydawać. Mój Kim jest w tym specjalistą. A ja sie przygnebiam z powodu uplywającego czasu i ze juz mi trochę nie wypada robić tego, co 10 lat temu, czyli wiecznie flirtować dookoła. I tak wszyscy tego ode mnie oczekują, tylko wielbiciele coraz starsi, więc i maja wiecej pieniedzy, a jacy dowcipni! Bo juz bezpieczniejsi z mężatką. TRzeba trochę poobcować ze sztuką i naturą, z mężem poszaleć.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pamiętam kiedy z wózkiem spacerowałaś i zachwycałaś się przyrodą :-) To znaczy pamiętam Twoje wpisy jeszcze wcześniej u Majeczki, ale wtedy nie zaglądałem na Twoje stronki.
    Ostatnio sam znalazłem plik zdjęć moich dzieci, jeszcze czarno białych córki i syna z ich wczesnego dzieciństwa. Muszę je tylko z cyfrować.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi ostatnio Marcinek powiedział " Mama, zauważyłas jak ten czas szybko leci? dopiero był piątek a dziś już poniedziałek" - " Kurde, synek, mi to mówisz?" odpowiedziałam. I zaczęliśmy dyskusję na temat czasu. Trudno było mu pojąć, że z czasem - czas nabiera rozpędu. W końcu zasuwa w sprinterskim tępie...zostawiłam temat, niech sam się przekona na własnej skórze :-) Fajne fotki ale nie wstawiłaś małej leżacej przy łopacie od śniegu. To zdjecie jest powalające :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Porządki w komputerze robiłem i też wspomnienia mnie dopadły. Do 2 w nocy przesiedziałem przed ekranem. "Stare" filmy z wakacji i zdjęcia. Dzieciaki małe, rodzina razem. Pod namiotem, przy choince cała masa. I oczywiście że przyszła nostalgia i refleksja. Jak ten czas płynie. I co dalej?
    Bo to jest tak jak się za wcześnie rozwiąże wstążkę którą listy są związane. To trzeba robić gdy wnuki są już odchowane. Koło osiemdziesiątki dopiero.
    A ty dzieciaku to zapomnij na razie o przemijaniu. ty nawet piątki z przodu nie masz. A piątka to też nie koniec życia u mnie okazało się że to start dopiero w prawdziwe życie. Jeszcze poczekaj na zdjęcia Marie w kiecce na bal maturalny. Na jej pierwszego chłopaka itd. Koniec zimy tak wpływa. Za wcześnie na przeglądanie życia. Odłóż jeszcze to na półkę niech się gdzieś zakuży w komputerze i leć do realu.

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku. Prosze podpisuj sie. Komentarze anonimowe nie beda publikowane.