niedziela, 20 kwietnia 2014
Wielka Sobota.
Jak mi sie dzisiaj nic nie chce. Okropnie mi sie nie chce. Mala ma ochote na rower, a mi sie nie chce. Wczoraj dalam z siebie 200% normy. Gosci, gosci... mielismy. Nie wierzacy , nie wychowani w naszej tradycji, ale udzial w malowaniu jajek wzieli bardzo chetnie. A potem pojechali faceci z dzieciakami te jajka poswiecic. Maly byl niezly. Klocil sie o pisanki i zadnej , przez siebie wykonanej, nie pozwolil do koszyka na poswiecenie wlozyc.
Mysle, ze im milo bylo....nam tez. Dla nas to wszystko swojskie, znane...dla nich, mam nadzieje ze ciekawe.
W sumie zycie w innym kraju, w innej kulturze i tradycji, musi byc bardzo wyobcowane w momencie kiedy autochtonii swietuja a "obcym" nie wychodzi bo ...nie rozumieja, bo ich nie bierze...bo takie jakies nijakie. A swietowac nalezy. Trzeba na swieta czekac. Musi byc czasami inaczej niz codziennie.
Marie. Jakos tak wyszlo. Jej zdjecia przy jajkowej pracy nie posiadam.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
ufff, jestem! aleś się zakamuflowała! wesołego poniedziałku:)
OdpowiedzUsuńja cię....ale ja mam podpis!!! może by co jeszcze dodać?
OdpowiedzUsuńW sumie moglabys jeszcze potworzyc troche. Np.: ruda-ewa-z-mazurskiej-krainy ewa co koty kocha ewa z mazur. :))))
Usuńto Ja tak nie... świętuję jak Papuasi... nudzi mi się?... to sobie robię święto... proste... ale co szkodzi podłączyć się pod cudze święto?...
OdpowiedzUsuńa teraz poważniej...
Wietnamczycy... hm... co prawda traktuję ludzi indywidualnie, ale czasem popełniam grzech i patrzę na nich grupowo... w moim rankingu "Wiety" są okay... są podobni do Indian andyjskich... byłem kiedyś na imprezce wietnamskiej... ale luz!... nikt nie kombinuje, jak drugiemu dać w mordę... wszyscy się bawią RAZEM... zworowani są odciągani do osobnego pomieszczenia... a dziewczyny?... nie będę opowiadał detali, ale było normalnie...
no dobrze, znowu rozgadałem... wesołych świąt i takie tam inne..
Piotr
Akurat ci nasi goscie to nie Wietnamczycy, ale widac, ze z Azji:)) A u nich tak samo jak i u nas. Jeden narod ma taka mentalnosc, drugi siaka. Trudno mi cokolwiek o Wietnamczykach powiedziec, bo ich nie znam. Zainteresowalo mnie tylko to, ze zworowani byli:) Oni nie maja takich alkoholow jak wschodnia Europa, z takimi procentami- nie pija tak wiele, chyba (?). No dobra, ale mogli przeciez cos innego sluzacego do zworowania sobie zapodac:)))
UsuńTy to Piotrek jestes bardzo otwarty czlowiek i z pewnoscia ( choc moge sie mylic (p) ) na tyle rozsadny aby z "uciech" swiata korzystac rozsadnie:))) Jezeli tak jest, jak przypuszczam, to, wedlug mojej oceny, bardzo to ok cecha charakteru:))